|
Blog > Komentarze do wpisu
Dziennik Sportowy
Dla wielu osób prowadzenie dziennika dokumentującego własną aktywność (także sportową) znakomicie motywuje do działania i pozwala utrzymać niezbędną dyscyplinę. Ważne jednak jest, żeby sporządzanie tych zapisków stanowiło przyjemność, a nie było dodatkowym, przykrym obowiązkiem. Jeśli chcesz dowiedzieć się, jak ja to robię - czytaj dalej. Po pierwsze zdecydowałem, że nie będę do tego celu używał żadnej elektroniki, żadnych komputerów, czy innych gadżetów. Dlatego co roku kupuję kalendarz kieszonkowy Moleskine Pocket Weekly Diary. Jego wielkość i układ w zupełności wystarczają do wygodnego prowadzenia Dziennika Sportowego. No i ten ekskluzywny, staromodny wygląd z gumką nie pozwalającą się kalendarzowi otworzyć, kiedy nie potrzeba i umożliwiającą przyczepienie długopisu, żeby zawsze był pod ręką. Mój Dziennik Sportowy trzymam pod poduszką, żeby wieczorem przed zaśnięciem móc z satysfakcją zanotować swoje dzienne wyczyny, a rano zapisać, ile ważę (tuż przy moim łóżku stoi waga łazienkowa). A oto, co zapisałem w ostatnią środę: Rano ważyłem 70kg, a po południu przebiegłem 2 kilometry w czasie 10 minut i 49 sekund (pierwszy kilometr w tempie 4:59/km, a drugi 5:50/km). Ze względu na "przelatujące opady" chciałem jak najszybciej przebiec 3 kilometry (w tempie poniżej 5:00/km), ale - jak widać - nie dałem rady. Natomiast w czwartek: No właśnie. NIC. I wierz mi - tego rodzaju wpis najbardziej mnie motywuje do powrotu na dobrą drogę. Myślę sobie wtedy: "No jak to? Mam taki ładny Dziennik Sportowy, elegancko zamykany na gumkę i NIC? Tak przecież być nie może!" I w piątek było już lepiej: Mimo czwartkowego lenistwa - waga bez zmian, no i przebiegłem 6 kilometrów w 32 minuty i 48 sekund. Oczywiście w moim Dzienniku Sportowym zapisuję wszystkie przejawy aktywności sportowej, a nie tylko bieganie. Na przykład w niedzielę rano - jak zwykle - byłem na basenie: Ten skrótowy zapis oznacza, że w ciągu nieco ponad pół godziny przepłynąłem 25-metrowy basen 52 razy, z czego kolejno 4 razy żabką, 16 razy kraulem, znowu 4 razy żabką i 16 razy kraulem, a na koniec 4 razy żabką, 4 razy kraulem i 4 razy żabką w tempie odpoczynkowym. Prowadzenie tych zapisków nie zajmuje mi więcej niż jedną, dwie minuty dziennie, a satysfakcja, jaką mi one sprawiają, jest olbrzymia. Radzę ci - czym prędzej załóż swój Dziennik Sportowy. W tym roku kup pierwszy z brzegu kalendarzyk kieszonkowy (Moleskina na 2007 rok już nie dostaniesz) i zacznij uwieczniać swoje sukcesy, a jesienią zamów Moleskine Pocket Weekly Diary 2008 (polskim dystrybutorem Moleskine jest Czuły Barbarzyńca). wtorek, 15 maja 2007, testeq
Komentarze
Gość: , cml157.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/15 14:24:48
Z tą wagą to moze byc złudne, bo mięsnie waża więcej niz tłuszcz ...:))
2007/05/15 14:45:06
Masz rację, ale jak mi po imieninach u teściowej waga rośnie, to od razu mam motywację, żeby więcej pobiegać.
2007/05/15 18:03:38
wybacz, że nie (całkiem) w temacie, ale myślę że Ciebie to zainteresuje:
wiadomosci.onet.pl/1409846,242,kioskart.html 2007/05/15 19:31:49
Ciekawe. A materiał źródłowy jest tu:
www.mod.uk/ DefenceInternet/ AboutDefence/ CorporatePublications/ DoctrineOperationsandDiplomacyPublications/ DCDC/TheDcdcGlobalStrategicTrendsProgramme20072036.htm 2007/05/15 21:09:46
szkoda że w Polsce nikt nie myśli o takich sprawach. Przeszłość jest ważniejsza
Gość: kuerti, aaag244.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/05/20 17:15:48
Ja z uwag praktycznych ;).
Za szybko biegasz! Tempo 5min/km to jest bardzo szybkie bieganie. Zwolnij do 6min/km. Dojedz do godziny ciągłego biegu i później będziesz kombinował. Zwłaszcza, że chcesz zrzucić kilogramy(choć przy 70kg to nie wiem z czego :)), dobrze zrozumiałem? Tłuszcz się pali przy umiarkowanym wysiłku. 2007/05/20 20:21:27
Dzięki za rady. Chcę zarówno popracować nad wytrzymałością, jak i nad szybkością. Z tymi kilogramami, to raczej chodzi o utrzymanie wagi niż o radykalne zrzucanie.
Gość: Kasia, host-61-148-niepodleglosci.igloonet.pl
2008/01/11 22:21:56
Jestem pod wrażeniem. A mi jakoś ciężko zacząć biegać, próbowałam jeden raz, drugi raz ale nie wyszło. :)
2008/01/12 16:38:40
@Kasia: Jedni biegają, bo lubią, dla innych bieganie nie jest celem, lecz środkiem do osiągnięcia innego celu. Zastanów się, jak Ty do tego podchodzisz. Jeśli chcesz o tym pogadać, napisz kolejny komentarz lub list elektroniczny. Tylko nie poprzestawaj na byciu pod wrażeniem. :-)
Gość: piotrmanps, aiz237.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/07/23 22:41:34
dziennik - zgadzam się, sam to stosowałem jak cw. na siłce ( i w domu), a co do biegania to biegam już ponad miesiąc, i zakładam dziennik biegowy bo jakoś mi się zapomniało o tym, aha zadanie kupić notatnik/zeszyt ląduje na odp. liście (patrz kurs ztd:)), zgodnie z zasadą publicznego zobowiązania
|
Napisz do mnie na adres:
Ten utwór jest dostępny na |
Jedno pytanko - jak mierzysz szybkość biegania?
Pozdrawiam
Jacek