Pozostań przy zdrowych zmysłach i zachowaj życiową równowagę.
Blog > Komentarze do wpisu
"Znam Kowalskiego"

"Znam Kowalskiego." Ale co to stwierdzenie tak naprawdę oznacza? Wasza znajomość może osiągnąć różne poziomy zażyłości, od których zależy skłonność Kowalskiego do kupienia oferowanych przez ciebie usług i towarów:

  1. "Znam Kowalskiego" - wiem o jego istnieniu.
  2. "Znam Kowalskiego" - spotkałem go na pewnej konferencji.
  3. "Znam Kowalskiego" - wymieniłem z nim na konferencji uścisk dłoni.
  4. "Znam Kowalskiego" - mam jego wizytówkę.
  5. "Znam Kowalskiego" - Kowalski ma moją wizytówkę.
  6. "Znam Kowalskiego" - Kowalski mnie rozpozna, gdy do niego zadzwonię.
  7. "Znam Kowalskiego" - Kowalski ucieszy się, gdy do niego zadzwonię.
  8. "Znam Kowalskiego" - Kowalski chętnie porozmawia o moich propozycjach.
  9. "Znam Kowalskiego" - Kowalski ufa mi i jest skłonny podjąć działanie na podstawie moich rekomendacji.
  10. "Znam Kowalskiego" - Kowalski czeka na moje propozycje.

Na podstawie I know Bob...

czwartek, 25 września 2008, testeq

Komentarze
2008/09/25 07:18:55
-'Znam Kowalskiego' - zakrzątnie się wokół nowelizacji tej cholernej ustawy
-'Znam Kowalskiego' - powinien ustawić mi ten przetarg
-'Znam Kowalskiego' - nie powinien sypnąć w śledztwie bo jest chrzestnym mojej córki
-'Znam Kowalskiego' - to szwagier kuzynki, trzeba mu dać tę pracę w ARR
-...
;-) :-) :-?
-
2008/09/25 09:24:24
Tu mamy do czynienia z przypadkiem, w którym od sytuacji zależy co mamy na myśli.
Każdy z nas mówiąc krótkie słówko: znam - nadaje mu znaczenie w zależności od rozmówcy, do którego kieruje to słówko i kontekstu, w jakim umieszczona jest owa osoba. W biznesie są dwie szkoły: falenicka i otwocka.
Jedna nakazuje prężyć muskuły i znać wszystkich najlepiej jeszcze z podwórka i druga, która nakazuje prężyć muskuły innym - czyli oni mnie znają....
Rzadko w biznesie znajdziemy zwolenników szkoły trzeciej, dawno zapomnianej szkoły słonimskiej, która w tym przypadku zezwala na użycie słówka "znam" tylko w razie konieczności i tylko w przypadku, kiedy wymienionemu to nie zaszkodzi jeżeli potwierdzi tę znajomość...
-
2008/09/25 09:40:05
@a_cappella: Każdy zna Kowalskiego na swój sposób. O tym, co w Polsce tak łatwo się kojarzy, w innych krajach nie wypada wspominać.

@zeen3: Ten wpis mówi o określeniu - na własne potrzeby - co w przypadku danej osoby oznacza "znam ją". Taki monolog wewnętrzny i urealnienie własnej oceny sytuacji. Tu nie ma mowy o chwaleniu się przed kimkolwiek znajomością z Kowalskim.
-
2008/09/25 10:32:13
A ja Ci się pochwalę: znam TesTeqa - pisujemy do siebie czasem. ;-) :-)))
-
2008/09/25 11:24:37
Są tacy którzy wiedzą wszystko i są tacy którzy znają wszystkich.
-
2008/09/25 13:21:20
ja znam Muńka Staszczyka - kiedyś jedliśmy śniadanie przy sąsiednich stolikach, dał mi autograf ;-)
-
2008/09/25 15:02:32
Fajno! Jak bede cego od Kowalskiego potrzebowoł, to juz wiem, do kogo sie zwrócić o wstawiennictwo :)
-
Gość: Orginal Replica, 77-253-18-84.adsl.inetia.pl
2008/09/25 17:13:17
Jeśli ktoś Ci mówi, że zna Kowalskiego, to oznacza najczęściej, że chce w ten sposób błysnąć światłem odbitym w Twoich oczach.
Ten kto naprawdę zna Kowalskiego, to załatwia sprawę, nie informując, kto mu w tym pomógł.
Im mniej wiesz, tym mniej masz do zeznania.
-
2008/09/25 18:18:30
Punkty 9 i 10 idą w niewłaściwą stronę:
9. Łatwiej rozpoznać czy ja 'ufam' Kowalskiemu niż on mi
10. Podobnie z 'propozycjami' - więcej mogę powiedzieć o swojej otwartości na nie
-
2008/09/26 07:07:29
@zeen3: To mamy wspólnego znajomego! :-)

@joanna2909: Tylko im się wydaje - może kiedyś to zrozumieją.

@borsuk66: Co jadł? Był w okularach przeciwsłonecznych?

@owcarek_podhalanski: Może będzie odwrotnie - może to Kowalski przyjdzie do Twojej Budy z prośbą o wsparcie.

@Orginal Replica: Cały ten wpis naprawdę nie dotyczy chwalenia się swoimi znajomościami przed znajomymi.

@tom.cia: W kontaktach z klientami osiągnięcie punktów 9 i 10 jest najwyższym stopniem wtajemniczenia.
-
2008/09/26 07:12:40
jadł to samo co ja - jajecznicę z herbatą, a okulary miał co prawda na głowie, ale nie na oczach :-)
-
2008/09/26 13:16:53
@borsuk66: O jajecznicy na maśle, na boczku i z szynką słyszałem. Ale jajecznica z herbatą? To dla mnie nowość. :-) A mówią, że te gwiazdy to tylko kawiorem się obżerają i popijają szampanem.
-
2008/09/26 13:20:09
;-)
w hotelu Bieskid w Bielsku Białej jest naprawdę miła kafeteria - jeśli kiedyś będziesz, poproś właśnie o to danie :-)
-
Gość: Orginal Replica, 77-253-198-171.adsl.inetia.pl
2008/09/26 23:03:57
Czyli :
1.albo piszesz czasem intersubiektywnie niekomunikowalnie,
albo:
2. ja czasem czytam "po łebkach".

Jakby by nie było, to pojawił się problem komunikacji werbalnej.
-
2008/09/27 07:24:38
@borsuk66: Hotel Beskid, kafeteria, jajecznica z herbatą - zapamiętałem.

@Orginal Replica: Jakby nie było. W Polsce "znać kogoś" od razu źle się kojarzy, co widać po kilku komentarzach.

Napisz do mnie na adres:

adres zwrotny autora


Creative Commons License

Ten utwór jest dostępny na
licencji Creative Commons
Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne
.