|
Blog > Komentarze do wpisu
Przerażająca tajemnica telewizji
Zauważyłem, że stacje telewizyjne - zarówno publiczne, jak i komercyjne - postanowiły wreszcie skończyć z ukrywaniem przerażającej tajemnicy - tego, że zdają sobie doskonale sprawę z faktu, iż nadają bezwartościowy program. Jak do tego doszedłem? Drogą dedukcji, indukcji oraz obdukcji, czyli wnikliwą analizą tego, co widzę na ekranie. Otóż tło ekranu stanowi bieżący program - film, serial, widowisko albo inne ruchome obrazki o nieistotnej treści. Zaś na pierwszym planie pojawia się istota przekazu:
To, co kiedyś było istotą telewizji, teraz jest tylko tłem dla zapowiedzi następnego tła. Czy to ma sens? Nie, ale kogo to obchodzi... piątek, 19 czerwca 2009, testeq
Komentarze
2009/06/19 09:12:43
Ależ wydaje mi się, że nie masz racji. Program jest dodatkiem do reklam. Tak jak z telefonem komórkowym, dawniej się wydawało, że służy on przede wszystkim do dzwonienia, teraz już niedługo rozmowy będą darmowe, jako dodatek do innych funkcji. Najlepiej to widać w Polsacie, podczas pierwszej przerwy na reklamy można pojechać spokojnie po zakupy do supermarketu, a po powrocie jeszcze wypić kawę.
2009/06/19 09:23:34
Dwa lata temu telewizor nie zmieścił się na pakę przy przeprowadzce. No i został. Z perspektywy czasu jedna z lepszych decyzji życiowych.
Gość: Kuba, 62.189.175.21*
2009/06/19 11:21:33
Testeq,
Z przyjemnością śledzę twojego bloga od kilku lat i z niepokojem zauważyłem że twoje wpisy coraz bardziej tracą na wadze. Kiedyś były dla mnie odkrywcze, wnoszące coś do życia a przynajmniej ciekawe. Ostatnio zauważyłem że jak mnie nie ma kilka dni w pracy to czeka na mnie stos twoich postów które skanuję szybko i bez większego zainteresowania. Przykro mi. Czasami po przeczytaniu postu mam wrażenie że zaczynasz pisać dla samego pisania. Bo ludzie muszą coś przeczytać. Jakby ilość wzięła górę nad jakością. Uwierz mi Testeq, wolę cieszyć się oczekiwaniem na kolejny interesujący post niż dostawać codzienną dawkę pseudo odkryć jak z "Faktu". Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia nie ubierają tego faktu w słowa... ps. Wiem, nie jest to konstruktywna krytyka, raczej subiektywny wyraz mojej troski o ulubiony blog. Pozdrawiam cię i wszystkich czytelników. :-) Kuba
Gość: Kuba, 62.189.175.21*
2009/06/19 11:23:43
ps. Tak jak JimB40, mój telewizor nie zmieścił się do pudła podczas przeprowadzki 4 lata temu. :-)
Gość: Andromeda, afek15.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/06/19 15:15:18
Cóż, aż tak wnikliwie nie oglądałam telewizji. Zwykle śledzę tylko parę razy w tygodniu serwisy informacyjne, kilka seriali (większość kryminalnych) i tyle. A w czasie reklam robię coś innego - ostatnio pomyślałam, że można by zrobić listę rzeczy, które można robić w przerwie na reklamy. Oczywiście na pierwszym miejscu byłoby pójście do toalety. Mogłoby też być robienie czegoś do jedzenia. Najbardziej nieszablonowym pomysłem wydaje mi się odmawianie Koronki Do Miłosierdzia Bożego - zwłaszcza na Polsacie, bo tam mają długie przerwy reklamowe.
To mogłoby być takie nawiązanie do GTD - lista rzeczy do zrobienia w kontekście "przerwa reklamowa". Aha, a wyrazu "logo" się nie odmienia.
Gość: niki, prince.fastnet.pl
2009/06/19 17:38:50
Spokojnie, nie jest tak źle. Jest trochę fajnych programów - Cejrowski, Pogromcy mitów, Eurosport ....i jeszcze sporo innych. Pozbywanie się TV to trochę jak wylewanie dziecka z kąpielą. Nikt nie zmusza nas do oglądania debilnych debat politycznych czy "tragiwiadomości".
Pozdrawiam.
Gość: Orginal Replica, 94.254.199.19*
2009/06/19 21:57:47
Andromeda troche mnie nastawiła. Tak sobie myślę,że "Koronka" do Ojca Dyrektora równoważyłaby pójście do toalety. Co potem??? Coś do zjedzenia - popieram, ale nie co 15 minut.
Chyba jednak TV do piwnicy. I nie odwiedzaĆ PIWNICY PRZEZ NAJBLIŻSZYCH 15 LAT. @TESTEQ Podobnie jak KUBA pomyślałem onegdaj, że dumny tytuł "BIZNES BEZ SENSU" troche się rozpływa. Element biznesu jest od kilku miesięcy nieobecny. A może tylko mi się tak wydaje??? :-)))) 2009/06/19 23:02:27
Nie odmienia się?
Eee taaam. Liczaba pojedyńcza: M. logo D. loga C. logu B. loga N. logiem Msc. o logu W. logo! Liczaba pojedyńcza: M. loga D. logów C. logom B. loga N. logami Msc. o logach W. loga! Odmienia się jak cholera ;) 2009/06/20 07:31:19
@a_cappella: No właśnie. Internet jest olbrzymim zagrożeniem dla niecnych praktyk stacji telewizyjnych.
@Torlin: Masz rację. Zająłem się kwestią przestrzenną - czyli zawłaszczaniem powierzchni ekranu podczas programu. Reklam nie zasłaniają, bowiem tu mamy do czynienia ze stuprocetnową zasłoną czasową. @JimB40 & Kuba: A pomyśleliście, jak poczuł się porzucony telewizor? :-) @Kuba & Orginal Replica: Zapisuję sobie jako temat do przemyśleń: "linia programowa BIZNESU BEZ STRESU". @Andromeda: Kontekst GTD "w czasie reklam"? To mi się podoba! @niki: Ale mi chodzi o to, że fajne programy są zasłaniane zapowiedziami następnych fajnych programów ( i innymi informacjami), więc mało je widać. :-) @radecki.gw: Nie da się ukryć, że wiele reklam jest ciekawszych treściowo i formalnie od programów i filmów. @Andromeda & radecki.gw: logo Dzień dobry, zastanawiam się, jaka jest liczba mnoga od słowa logo (znak graficzny). Będę wdzięczna za wskazówkę. Pozdrawiam, Magda Charytończyk Musimy przede wszystkim zapytać, czy logo jest odmienne. Według najnowszego Uniwersalnego słownika języka polskiego PWN, który się właśnie ukazał, jest to słowo nieodmienne. Zgodnie z tym wypada mówić np. jedno logo i dwa różne logo. Można się jednak założyć, że słowniki za jakiś czas będą informować o fakulatywnej odmianie (dwa logo lub dwa loga), a potem kto wie może nawet będą kazały odmieniać to słowo. Nie byłoby to bez precedensu. Radio, studio, molo też były kiedyś nieodmienne, a dziś pierwsze dwa są prawie zawsze odmieniane, a trzecie przeważnie też. W języku potocznym już słyszy się formy odmienione: logo loga logu logiem. Ich akceptacja społeczna (i leksykograficzna) jest tylko kwestią czasu. Mirosław Bańko (Poradnia językowa PWN) Może minął już "jakiś czas"?
Gość: Orginal Replica, 188.33.117.13*
2009/06/20 18:52:29
@TESTEQ
a_cappella szybciej wyczuła prowokację i powiedziała nam obu o tym.
Gość: Orginal Replica, 188.33.126.13*
2009/06/21 16:08:17
a_cappella powiedziała stanowcze "NIE" prowokatorom. Chcącym zmieniać granice.
A "B bez S" - można przemyśleć linię programową. Tylko nie zacznij pisać o zasadach księgowania i prezentacjach biznesowych. Biznes składa się z kawałków normalnego życia i zawsze ciekawiej jest pisać o nowym rodzaju drinków niż o nowym silniku w forum userów. A w łikend dobrze jest odpocząć i poblubrać o... Maryni. To jest też potrzebne do normalnego psychicznego odpoczynku. Albo o nowej plaży z podgrzewaną wodą do mycia nóg. 2009/06/21 19:02:50
Prowokatorom postulującym zniżenie weekendowego poziomu BbS w kierunku męsko-szowinistycznego wałkowania ...-Maryni mówię jeszcze bardziej stanowcze NIE.
Tyle samo damskich pośladków, co męskich torsów, bicepsów (i pośladków też)! Bo jak nie - to powołam wojska obrony parytetów (WOP)!... Niech się święci bezstresowość w biznesie - także dla Pań!!!!!!!! ;\ :| ;/ 2009/06/22 07:09:24
@a_cappella & Orginal Replica: Miło mi, że jest jeszcze możliwość obniżania poziomu mojego bloga (cały czas lepiej mi brzmi "blogu", ale chyba popularniejsze jest "bloga"). :-) A tak na poważnie, być może zmniejszenie częstotliwości publikacji pozwoliłoby zwiększyć ich doniosłość - może czas pójść w ślady a_cappelli?
2009/06/22 07:35:54
Niechże Gospodarz da spokój... Po prostu nie da się w nieskończoność odkrywać Ameryk i totalnie olśniewać-porażać-zaskakiwać czytelnika...
Jeśli chce się pozostać spójnym i poważnym. Ale kim są krytykanci? Czy prowadzą własne blogi... systematycznie, przez bodaj parę miesięcy?... (Nie mówiąc o prawie trzech latach - dzień w dzień). To jest Pana dziennik sieciowy i dokąd Autor jest przekonany, że ma coś do powiedzenia, rozszerzenia bądź przypomnienia (pamiętajmy - wciąż pojawiają się NOWI czytelnicy!) - postronni powinni to uszanować/rozczytać... Inną rzeczą są przerwy regeneracyjne, brak czasu czy dojście do wniosku, że systematyczność dla systematyczności już nas nie kręci. NAS. Tyle, ze w przypadku tego Miejsca znajdzie się z pewnością znacznie więcej osób, które doceniają właśnie_i_także FAKT codziennej publikacji notek. Jak powiadam, przy długim czasie publikowania ZAWSZE znajdzie się ktoś, kto znajdzie tę czy inną notkę nudną, repetytywną, mniej-wnoszącą. Ot, poznanie osobowości, przyzwyczajenie do jej stylu myślenia, zasobów umysłu, koników, obsesji... /nb na ten temat zaczęłam wczoraj tekst "samotność długodystansowców" - zaprogramowany (choć nieukończony... to mnie kiedyś pogrąży!) na 25 września ;)/
Gość: Orginal Replica, 77-253-27-146.adsl.inetia.pl
2009/06/22 11:58:46
No i wyszło szydło....
A_cappella pod pozorem wczesnego wykrywania prowokacji męsko-szowinistycznych próbuje narzucić damsko-szowinistyczny punkt widzenia, podkreślając jednocześnie, że w wykonaniu damy punkt damsko-szowinistyczny nie jest możliwy. I od razu przechodzi do konkretów - męskich pośladków tyle samo co damskich. Ale nie precyzuje czy chodzi o sztuki czy o wagę, zostawiając nam domyślanie się, co nie wydaje sie najlepszym zajęciem dla ograniczonych męskich szowinistów. Mój znajomy Wietnamczyk mawiał w takiej sytuacji - "głodnemu myśli na chleb" i prawdopodobnie tym przesłaniem należy się kierować. A ja pisząc o ... Maryni użyłem znanej już w klasach podstawowych przenośni o tzw. "michałkach", czyli rzeczach mało ważnych, acz występujących w codzienności. Nigdy bym się nie spodziewał tak szybkiej i gorącej reakcji skupionej w dodatku na jednym obiekcie. Zasłanianie się torsami i bicepsami to typowa "zmyła", jak mówi młodzież, żeby odciągnąć uwagę od tego co najważniejsze dla piszącej. W dodatku zasugerowała, przejściowo skutecznie, Gospodarzowi, że pisanie o pośladkach to zaniżanie poziomu. Otóż nie każdy rozpatruje rzeczony przypadek w pozycji stojącej, większość preferuje jednak do tych czynności łóżko, a wtedy w pozycji leżącej jest ów element na samej górze i trzeba się trochę wspiąć, żeby... Mam nadzieję, że pisząca o tym a_cappella wygrzebie w zakamarkach pamięci podobne sytuacje (bez koniecznych deklaracji, że z własnego życia wzięte) i przyzna mi rację pod względem geodezyjnym. Jest w tekście notki jeszcze kilka zręcznych implikacji i sugestii, ale nie będziemy ogłaszali konkursu, kto znajdzie więcej. Pojawiło się dawno nieobecne słowo "krytykanci" i to bez niezbędnego atrybutu - trybuny przed Pałacem KiN. Także zalecenie dla Gospodarza: "Jeśli chce się pozostać spójnym i poważnym", to ... No i z angielską gracją, od niechcenia rzucone pospolitej gawiedzi: "postronni powinni to uszanować/rozczytać... ". A jak nie, to co ??? razstrielat'? Ale tak w ogóle, to podziwiam mistrzostwo napisania tak apodyktycznego tekstu w pięknej osłonce słownej. Już chyba nie dożyję chwili, żeby się chociaż zbliżyć do niedościgłego wzorca. Ave a_cappella! Morituri te salutant. 2009/06/22 12:57:51
Popłakałam się ze śmiechu...
Tylko co, jeśli OR pisał to serio?... Nb, to były dwa komcie...- oba niby apodyktyczne? 8O... Przerażające i tajemnicze to wszystko (żeby cały czas było merytorycznie a nawet t(r)opikalnie :| ;) 2009/06/22 19:04:35
@a_cappella & Orginal Replica: Jesteście niesamowici! Geodezyjnie i apodyktycznie niesamowici!
2009/06/22 21:48:01
Geodezyjnie i apodyktycznie...
Brzuch mnie boli... ale za to wyleczyłam się z przeziębienia (śmiechem). albo Wyleczyłam się z przeziębienia, ale co z tego, skoro tak bardzo mnie brzuch boli... ;| 2009/06/22 21:49:44
Konkluzja
Drogi późny wnuku (tfu, Czytelniku, który tu po-niewczasie zabłądzisz): Komu zatem i do czego potrzebna jest telewizja?!...
Gość: Orginal Replica, 94.254.219.14*
2009/06/22 23:22:45
Tivi jest potrzebna, aby właściwie i szeroko zareklamować jedyny środek, natychmiastowo leczący z przeziębienia, jakim jest pilne czytanie BbS.
W razie wątpliwości skontaktuj się zawczasu z prokuratorem, bo środek zażyty w niewłaściwym momencie może być niebezpieczny dla Twego życia albo brzucha. 2009/06/23 06:46:43
@a_cappella & Orginal Replica: Chyba rzeczywiście muszę umieścić jakieś oświadczenie wyłączające moją odpowiedzialność za stosowanie tego bloga bez konsultacji ze specjalistą.
|
Napisz do mnie na adres:
Ten utwór jest dostępny na |
Takich, którzy wynieśli tiwi do piwnicy ileś-tam-lat-temu z pewnością nie obchodzi...
A najsmaczniejsze urywki programów można wyszukać w sieci. Coraz szybciej są tam wrzucane...