Pozostań przy zdrowych zmysłach i zachowaj życiową równowagę.
Blog > Komentarze do wpisu
ZTD - [14] Nawyk 10: Znajdowanie swojej pasji

Ze wszystkich nawyków ZTD ten jest niewątpliwie najtrudniejszy, ale jednocześnie najważniejszy.

Gdybyś miał z tego kursu wynieść tylko jedną rzecz, powinien to być ten właśnie nawyk. Czy jest on kluczowy dla metodologii ZTD? Absolutnie nie. I bez niego możesz zwiększyć swoją efektywność, stać się spokojniejszym i lepiej zorganizowanym człowiekiem. Ale znalezienie swojej pasji pozwoli ci być osobą szczęśliwszą i przez to jeszcze bardziej produktywną.

Pomyśl: jeśli naprawdę chcesz czegoś dokonać, pracujesz jak wariat, nie zważając na znużenie, upływający czas i przeszkody. Nie myślisz o odwlekaniu - ono pojawia się wtedy, gdy nie obchodzi cię to, co masz zrobić.

Jeśli wzdragasz się przed pójściem do pracy lub ciągle brak ci motywacji, albo jesteś śmiertelnie znudzony wykonywanymi zadaniami, powinieneś zacząć szukać nowego zajęcia. Brak zmiany nie tylko cię unieszczęśliwi, ale i zablokuje możliwości wykorzystania tkwiącego w tobie potencjału.

Wyobraź sobie przez chwilę sytuację odwrotną: budzisz się rano, wyskakujesz podekscytowany z łóżka i z głową pełną nowych pomysłów pędzisz do pracy. Być może zostaniesz w niej dłużej niż inni, ale to nie problem, ponieważ czas mija, jak z bicza strzelił. Często pracujesz jak natchniony, zapominając o bożym świecie - tracąc poczucie czasu zatapiasz się w swojej robocie. Praca przestaje być pracą w potocznym znaczeniu, a staje się fascynującą rozrywką. To jest właśnie pasja.

Jeśli nie lubisz swojego zajęcia, albo nawet je znienawidziłeś, powyższy opis może wydawać ci się mrzonką. Ale jeżeli nigdy nie uczynisz wysiłku poszukania swoich pasji, mrzonka ta pozostanie na zawsze mrzonką. Odważ się i zacznij marzyć, ujrzyj możliwości, którymi częstuje cię świat i spróbuj znaleźć to, co cię naprawdę kręci. Dla chcącego - nic trudnego!

Co chciałbyś teraz robić? (Tylko nie mów, że spać!) Co uwielbiasz robić? Jak wyglądałaby twoja wymarzona praca i jak mógłbyś ją zdobyć? Przemyśl to. Niekoniecznie teraz - daj sobie na to kilka dni. Najpierw zidentyfikuj swój upragniony cel, a potem opracuj plan jego osiągnięcia.

Jak znaleźć swoją pasję?

A co, jeśli nie wiesz, co jest twoją pasją? Nie martw się, większość ludzi ma ten problem. Kluczem jest rozpoczęcie poszukiwań i nieustawanie w nich, aż do skutku.

Oto kilka sugestii:

  • Czy jest coś, co już uwielbiasz robić? Czy masz hobby lub coś, co lubiłeś robić w dzieciństwie, ale nigdy nie wydawało ci się, że można zajmować się tym na poważnie? Na przykład czytanie komiksów, kolekcjonowanie, tworzenie lub budowanie jakichś przedmiotów. Prawdopodobnie istnieje sposób zarabiania w ten sposób na życie. Na przykład otwórz sklep z komiksami lub przygotuj witrynę internetową poświęconą temu tematowi. Jeśli jest już coś, co wiesz, że lubisz robić, wyprzedziłeś wielu swoich konkurentów. Pozostaje ci tylko zbadać możliwości, jak zarabiać na tym zamiłowaniu.
  • O czym lubisz czytać? Nierzadko pasję możesz zidentyfikować na podstawie swoich lektur - jeśli coś cię interesuje, to kupujesz i czytasz książki oraz czasopisma poświęcone temu zagadnieniu. Zaglądasz też na tematyczne witryny internetowe. Kryje się tam wiele możliwości rozwoju - nie lekceważ ich, tylko uważnie im się przyjrzyj.
  • Burza mózgów. Nic ci nie przychodzi do głowy? Weź kartkę papieru i zacznij spisywać różne pomysły. Wszystko, o czym pomyślisz. Rozejrzyj się po domu, zerknij do komputera, rzuć okiem na półkę z książkami i spróbuj znaleźć tam inspirację. I zapisz to. Na tym etapie nie ma złych pomysłów. Później przyjdzie czas na ocenę.
  • Popytaj dookoła, poszukaj w Internecie. Spytaj znajomych, czy mogą podzielić się z tobą jakimiś fajnymi pomysłami. Podpatrz, jakie inni mają pasje. Poszukaj inspiracji w Internecie. Im więcej możliwości uda ci się zidentyfikować, tym większe są szanse, że odnajdziesz swoją pasję.
  • Najpierw spróbuj. Najbezpieczniej jest najpierw przetestować nowy pomysł na życie, a dopiero potem ruszać w tym kierunku z impetem wodospadu. Na początku niech to będzie jedynie hobby lub zajęcie dodatkowe - w tym czasie sprawdzisz, czy jest to naprawdę twoje powołanie. Czasami coś cię zafascynuje, ale czas odpowie ci po kilku miesiącach, czy nadal pragniesz się tym zajmować. Jeśli zdasz ten egzamin, to prawdopodobnie znalazłeś swoją pasję.
  • Nie przestawaj próbować. Nie udało ci się za pierwszym razem odnaleźć swojej pasji? Nie poddawaj się, tylko szukaj nadal - być może przez wiele miesięcy. Już myślałeś, że to jest to, ale po kilku miesiącach ci się znudziło? Nie ma problemu - po prostu poszukaj nowego tematu. Przecież można mieć w życiu wiele pasji, więc nieustannie badaj możliwości. Znalazłeś pasję, ale nie udało ci się jej przekuć w stabilne źródło dochodów? Trudno. Spróbuj jeszcze raz. I jeszcze raz, aż w końcu odniesiesz sukces. Często potrzeba nieco wytrwałości, więc nie zniechęcaj się przedwcześnie, tylko próbuj, próbuj, próbuj...

Co zrobić ze znaleziskiem?

Znalezienie swojej pasji to wielki krok na drodze do szczęścia. Gratulacje! Uczcij to wydarzenie, a potem zakasaj rękawy i do roboty - pierwszy krok już zrobiłeś, teraz kolej na następne.

Oto kilka sugestii, jak rozwinąć i pielęgnować swoją pasję:

  • Nie rzucaj jeszcze pracy. Nie składaj wymówienia następnego dnia po znalezieniu swojego powołania. Zostaw sobie trochę czasu na zbadanie rysujących się przed tobą możliwości. Najlepiej, jeśli możesz zajmować się swoją pasją po godzinach, zdobywać niezbędne umiejętności i rozwinąć ją w tym czasie tak, żeby dawała ci przychody, które będą zabezpieczeniem finansowym, kiedy już rzucisz się na głęboką wodę.
  • Zbadaj sprawę. Czy znasz ludzi, którzy podzielają twoją pasję? Jakie mają doświadczenie? Jak zdobyli tę robotę? Jakie są wymagania? Znajdź odpowiedzi na te pytania w Internecie, wśród znajomych i za pomocą rozmów telefonicznych. Im więcej wiesz, tym lepiej.
  • Jakie widzisz przeszkody? Co musisz zrobić, żeby osiągnąć swój cel? Potrzebujesz więcej wiedzy? Niezbędne jest poznanie właściwych ludzi? Musisz zarejestrować się w urzędzie? Brakuje ci jakichś umiejętności?
  • Opracuj plan. Przemyśl sposoby likwidacji przeszkód, które stoją ci na drodze. Jeśli musisz zdobyć wiedzę lub umiejętności, nie zrobisz tego w jeden dzień, ale jeśli nie wprowadzisz tego do swoich planów, twoje marzenia nigdy się nie ziszczą. Wytycz swoją drogę do sukcesu.
  • Do dzieła! Nie czekaj, aż nadarzająca się okazja spadnie ci z nieba. Poszukaj jej, a potem bezwzględnie wykorzystaj. Zrealizuj swój plan - wykonaj co najmniej jeden krok dzisiaj i każdego następnego dnia, aż do osiągnięcia celu. Na początku droga ta może wydawać się nieskończenie długa, ale jeśli przyłożysz się, zrealizujesz w końcu swoje marzenia.
  • Ćwicz, ćwicz i jeszcze raz ćwicz. Nie poprzestawaj na poziomie rozentuzjazmowanego amatora. Jeśli chcesz zarabiać pieniądze, musisz wznieść się na poziom profesjonalisty. Pracuj nad zestawem swoich umiejętności, a zbierzesz finansowe owoce swojego wysiłku. Ćwicz całymi godzinami. Jeśli to lubisz, to podczas takiego treningu nie zaznasz uczucia znużenia .
  • Wytrwale dąż do celu. Nie zniechęcaj się po pierwszych niepowodzeniach. Pukaj do kolejnych drzwi. Dzwoń do ludzi. Przesyłaj informacje o sobie. Umawiaj się na spotkania. Nie poddawaj się. Nieustępliwi zawsze pokonują tych, którzy dysponują tylko słomianym zapałem.

Znajdź i zdobądź swoje wymarzone zajęcie, ponieważ kiedy robisz to, co cię pasjonuje, nie musisz martwić się o motywację i efektywność swojego działania.

Wakacyjny kurs ZTD
[00] [01] [02] [03] [04] [05] [06] [07] [08]
[09] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17]

Niniejszy kurs stanowi polską adaptację elektronicznej książki Leo Babauty Zen To Done: The Ultimate Simple Productivity System, której treść została umieszczona przez autora w domenie publicznej.

czwartek, 20 sierpnia 2009, testeq

Komentarze
2009/08/20 15:14:13
Ja bym złagodził trochę ton tego komentarza. Uważam, że w przypadku pracy u kogoś absolutnie normalne i prawidłowe jest przychodzenie bezstresowe, tzn. bez większej afektacji "ach, jak cudownie, że idę do pracy". Nie można powiedzieć, że tę pracę uwielbiam, a nawet lubię, ale wykonuję swoje obowiązki, mam miłych współpracowników, praca ma swoje zalety, np. konkretne godziny pracy, stołówkę, dom wczasowy, wyjazdy integracyjne, możność kupienia taniej produktów, pożyczki bezprocentowe.
Sygnałem alarmowym jest myśl poranna: "O rany, znowu muszę iść do tej cholernej pracy". Szukaj wtedy nowej roboty.
-
2009/08/21 06:48:59
@Torlin: Dobrze, jeśli możemy mieć "neutralnie-pozytywny" stosunek do pracy. Wiele osób nawet tego nie ma - stąd tyle naburmuszenia w społeczeństwie. Ale pasja, to już zupełnie inny poziom zaangażowania. Zdaję sobie sprawę z tego, że nie każdy jest w stanie utrzymać się, realizując swoją pasję, ale grzechem byłoby nie spróbować.
-
Gość: Orginal Replica, 87-205-199-99.adsl.inetia.pl
2009/08/21 09:56:53
Byłbym w stanie przyjąć za pewnik, że procentowy udział osób realizujących swą pasję w pracy nie przekracza 3%, poszukujących może być i dwa razy więcej.
-
2009/08/21 10:22:42
Na dniach czytałem wywiad z brytyjskim cybernetykiem, który opowiadał, jak to biega podekscytowany do laboratorium, by zobaczyć co tam się dzieje. I ze zdaniem: "Gdy przestanie mnie to ekscytować, rzucę tę pracę."

Bardzo mi się ta postawa podoba. (Swoją drogą podobną znalazłem we wspomnieniach Feynmana.)

A sam... cóż, mam lepsze i gorsze dni we własnych fascynacjach pracą :) To chyba normalne. (To znaczy, nie powinno się raczej wybierać tego, co nie leży. Ale w tym co leży i interesuje, nie wszystko jest równie interesujące i często należy wykonać część roboty, która akurat nie pociąga...)
-
2009/08/22 10:57:19
@Orginal Replica: Ze smutkiem przyznaję, że się z Tobą zgadzam. Ile może być pracy dla ludzi, których pasją jest oglądanie telewizji i picie piwa?

@pak4: Jasne, że zawsze trzeba posprzątać w laboratorium lub wypełnić jakieś papierzyska dla księgowości, ale gdy jest pasja, to łatwiej się za to zabrać.
-
Gość: maria, aazi97.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/08/22 11:20:28
Pozwól, że wrzucę swój kamyczek do ogródka. Skoro masz bloga publicznego, a ja mam swoje zdanie, nie chcąc się spierać( bo mam wrażenie, ze bardzo przywiązany jesteś do swojego zdania), napisałam tekst na swoim blogu na ten i podobne tematy.
Przymusu czytania moich wypocin nie ma. Jakbyś chciał jednak poznać opinię moją na temat pasji, ich realizacji i sukcesu dzięki nim odnoszonym, to zapraszam do przeczytania American dream na blogu Jak piękny jest świat
-
Gość: Orginal Replica, 188.33.91.22*
2009/08/22 20:55:33
Nie było moim celem spotkać się z Tobą nieutulonym w smutku (może a_cappella by coś na to miała?). Ot, tak i proizaszło. TV i Mocny Full - mieliśmy to w TV, w życiu i mieć będziemy - myślenie nie boli... Ćwiczyliśmy już to.
Jest jeszcze dyskutantka maria, aazi97.neoplus.adsl.tpnet.pl - ale bawi się w owijanie w bawełnę zamiast podać krótki link.
Przy okazji - przypominam bon-mot dra Olechowskiego- "Im wyżej małpa wchodzi, tym bardziej swój tyłek wystawia". Działaw każdych okolicznościach. Także przyrody.
-
2009/08/23 17:33:17
@maria: Zaraz zajrzę.

@Orginal Replica: No to idę przed TV - ale nie z piwem, tylko z kieliszkiem czerwonego wina. Wasze zdrowie, Panie i Panowie!
-
Gość: maria, abbh236.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/08/23 19:23:57
-
2009/08/24 06:39:08
@maria: Przeczytałem Twój wpis. Współczuję biednym imigrantom, ale tym bardziej mobilizuje mnie to do motywowania do działania Polaków, którzy są w znacznie lepszej sytuacji wyjściowej, a często nie robią nic, tylko narzekają.

Napisz do mnie na adres:

adres zwrotny autora


Creative Commons License

Ten utwór jest dostępny na
licencji Creative Commons
Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne
.