|
Blog > Komentarze do wpisu
Kindelek z PDF-ami na plaży
Jesienne dni sprawiły, że rozmarzyłem się i oczyma wyobraźni ujrzałem złocistą plażę nad lazurowym morzem, na plaży wygodny leżak, a na nim siebie z Kindelkiem w ręku. Elektroniczny papier doskonale sprawdza się w warunkach silnego oświetlenia, więc ten scenariusz wykorzystania czytnika firmy Amazon silnie przemawia do mojej wyobraźni. Ponieważ mnóstwo ciekawych publikacji i dokumentów jest dostępnych w formacie PDF, postanowiłem sprawdzić, jak mój Kindelek sobie z nimi poradzi i ile będzie mnie to kosztowało. W dziale pomocy Amazon można przeczytać, że: Amazon Kindle 2 bezpośrednio, bez konwersji obsługuje następujące typy plików:
Amazon Kindle 2 obsługuje, po konwersji następujące typy plików:
Istnieją dwie możliwości konwersji pliku PDF i umieszczenia go w pamięci Kindelka:
Najpierw wysłałem więc do płatnej konwersji Wakacyjny kurs ZTD, przygotowany w formacie PDF, przez Moją Czytelniczkę Queenofspades ZTDPL.PDF. Jest to prosty plik tekstowy z podstawowym formatowaniem - doskonały jako rozgrzewka przed trudniejszymi zadaniami. Jedyną trudność mogły sprawić polskie znaki diakrytyczne. I sprawiły: Zamiast liter - paskudne krzaczory porosły moją wymarzoną plażę. :-( Natomiast sam proces dostarczenia tego krótkiego pliku do mojego Kindelka odbył się niezauważalnie - musiałem jedynie włączyć moduł GSM, który wcześniej wyłączyłem. Po tym częściowym sukcesie postanowiłem posłać tą samą drogę jakąś większą i bardziej skomplikowaną przesyłkę. Ze strony Productive Magazine ściągnąłem 3 wydania Productive Magazine. Dwa pierwsze (skomplikowane pliki PDF o rozmiarach 3MB i 2.5MB) wysłałem razem do płatnej konwersji. Po 4 minutach mój Kindelek zapytał mnie, czy chcę zapłacić za dostawę pierwszego pliku. Po potwierdzeniu zainicjowany został - trwający około minuty transfer. Po chwili procedura powtórzyła się dla drugiego pliku. Nie wiem, dlaczego kurs ZTD został przesłany bez pytania. Prawdopodobnie rozliczanie transferów działa z megabajtową rozdzielczością, a pierwszy plik miał tylko 230KB. Po dostarczeniu plików natychmiast otworzyłem Productive Magazine 1 i liczyłem, że ujrzę czarno-białe odwzorowanie jego gustownej okładki: Tymczasem zobaczyłem to: Siedem stron pociętej bezładnie okładki. Proces konwersji nie poradził sobie z profesjonalnie zaprojektowanym układem strony. Pewną osłodę może stanowić fakt, że dalsza część wydawnictwa, zawierająca w głównie teksty najznamienitszych blogerów, nie została zmasakrowana i nadaje się do wygodnego czytania: Na koniec posłałem do darmowej konwersji trzecie wydanie Productive Magazine i po dwóch minutach otrzymałem odpowiedź z łączem do przetworzonego pliku, który mogłem ściągnąć na dysk komputera i załadować do Kindleka. Podsumowując:
Tak więc na mojej pięknie wymarzonej plaży wyrosły nieoczekiwanie krzaczory, a gdzieniegdzie walają się pocięte okładki czasopism. środa, 28 października 2009, testeq
Komentarze
2009/10/28 09:01:51
No, w konwersję PDFów to ja nie wierzę. Zbyt wielka różnorodność, zbyt wiele możliwości. Choć format ten posiada bardzo sympatyczne ficzery (na przykład reflow).
A kiedy testy calibre? Tworzy on (niezabezpieczone) pliki .mobi, ma możliwość konwersji wielu formatów (czasmi kiepsko to działa) oraz przerabiania wielu popularnych stron WWW na e-booki... 2009/10/28 09:57:11
@zz: Czyli - można sobie poradzić, ale nie jest to rozwiązanie, które "po prostu działa".
@wojtek myszka: Nie wiem, czy starczy mi czasu na przetestowanie wszystkiego, co interesuje Moich Czytelników. Są też inne ciekawe rzeczy na świecie, którymi chciałbym się zajmować. :-) 2009/10/28 10:07:24
Niezawodnie dziala konwersja przy pomocy darmowego Mobipocker Creator (niestety Windows only). Polskie znaki oraz okladki sa!
2009/10/28 10:13:42
@htaler -- a ja się zastanawiam, kiedy wreszcie Mobipockeciarze dadzą nową wersję Creatora. Ta 4.2 pokutuje już od paru lat. Jest fajna, sprawna, ale przydałoby się uwzględnić pędzący czas.
Gość: zz, 188.33.144.20*
2009/10/28 10:30:26
@htaler: Mobipocket Creator ma bardzo podobne problemy z konwersją (próbowałem na tym samym pliku). Zresztą przecież to właśnie Amazon kupił firmę Mobipocket i można przypuszczać, że konwersja Amazona jakoś jest "spokrewniona".
2009/10/28 10:49:17
A w sumie dlaczego Amazon pobiera VAT za ksiazki do PL? Czy w Polsce jest VAT na ksiazki?
2009/10/28 12:22:46
Kurs ZTDPL.PDF był też przedmiotem moich eksperymentów z komórką. Chciałem mieć ebooka w javie na telefon. Do konwersji PDF na HTML użyłem google, wysyłam mejlem do siebie i czytając pocztę przez WWW wybieram widok załącznika w tej postaci. Niestety, google też sobie nie poradził z pliterkami w tym PDFie
2009/10/28 12:50:02
@Testeq: Rozumiem, ale gdyby jednak -- pozwoliłem sobie (na szybko) skonwertować do postaci .mobi
1. Biznes bez stresu temisto.immt.pwr.wroc.pl/~myszka/calibre/BIZNES%20BEZ%20STRESU%20%5bsro,%2028%20paz%202009%5d%20-%20calibre.mobi :-) 2. Engadget temisto.immt.pwr.wroc.pl/~myszka/calibre/Engadget%20%5bsro,%2028%20paz%202009%5d%20-%20calibre.mobi 3. Freakonomics Blog temisto.immt.pwr.wroc.pl/~myszka/calibre/Freakonomics%20Blog%20%5bsro,%2028%20paz%202009%5d%20-%20calibre.mobi 4. Poradnik internauty temisto.immt.pwr.wroc.pl/~myszka/calibre/Poradnik%20Internauty%20%5bsro,%2028%20paz%202009%5d%20-%20calibre.mobi 2009/10/28 14:54:11
@htaler & prwimmer & zz: Chyba potestuję format MOBI.
@htaler: Napisane jest, że VAT wliczono w cenę, ale jaki (0%, 7%, 22%) - nie wiem. @rpyzel: Może podczas konwersji do PDF-a nie została załączona jakaś istotna informacja o znakach? @wojtek myszka: Czuję się coraz bardziej zachęcony - widzę, że odwaliłeś za mnie większą część roboty. Dziękuję. 2009/10/28 15:11:30
Interesuje mnie jeszcze taka rzecz: czy książki skopiowane na dysk można czytać na komputerze?
Gość: zz, 94.254.145.7*
2009/10/28 16:11:14
W kwestii cen i VAT: Na przykładzie kilku książek w cenach od kilku do kilkudziesięciu dolarów ustaliłem, że
{cena nasza w dolarach} = {cena w USA w dolarach} * 1,15 + 2,30 Nie jestem pewiem, czy zawsze się to sprawdzi. Przypuszczalnie jednak stawka VAT to 15 %. Jedna możliwa interpretacja jest taka, że książki elektroniczne to z punktu widzenia VAT nie są książki, czyli nie ma preferencyjnej stawki (w Polsce chyba 0). Przeczytałem gdzieś, że podobno przy wprowadzaniu czegoś na rynek UE można zastosować stawkę z jednego kraju i te 15 % to jest chyba stawka z UK. Pozostałe 2,30 to prawdopodobnie opłata za przesył, też z VAT, przy czym prawdopodobnie kupioną książkę można ściągać wielokrotnie bezprzewodowo i już nic więcej nie dopłacać za transfery. Opłaty za przesył nie wynikają bezpośrednio z ceny roamingu, bo ta dla AT&T wynosi prawie 2 centy za KB danych, więc jest tu wynegocjowana znacznie niższa "hurtowa" stawka. Zresztą również dostęp do sklepu i wikipedii generuje duży ruch bez żadnych dodatkowych opłat dla użytkowników. @kamnez: Książki kupione na Kindle będzie niedługo można czytać na PC specjalną aplikacją udostępnianą przez Amazon. windowsteamblog.com/blogs/windows7/archive/2009/10/22/kindle-for-the-pc-announced-and-it-s-awesome.aspx 2009/10/28 20:25:59
Drogi autorze: gratuluję samozaparcia w testowaniu Kindle i dziękuję za opublikowaną tu wiedzę - jest naprawdę bezcenna. Jednak muszę przyznać, że bardzo irytuje mnie użyte tu zdrobnienie. "Kindle" brzmi łagodnie i ciepło, natomiast "kindelek" kojarzy mi się z... kundelkiem, takim podwórkowym czytaczem książek ;). Pozdrawiam serdecznie.
2009/10/28 20:57:25
@kamnez: Według zapowiedzi będzie można już niebawem. W tej chwili - nie.
@zz: Widzę, że rozpracowałeś system cenotwórczy Amazona dogłębnie. Dziękuję. Dostęp do sklepu i Wikipedii musi ich nieźle obciążać. Opłaty za transfery związane z płatnymi konwersjami PDF-ów są obliczane za każdy plik osobno. Wielkość pliku jest zaokrąglana w górę do pełnego megabajta. Każdy megabajt kosztuje $0.99 i żaden VAT nie jest doliczany. @anetacuse: Dziękuję za miłe słowa. Cóż, dla mnie Kindelek brzmi swojsko i nic na to nie poradzę. Kwestia gustu. Mam nadzieję, że jakoś to przeżyjesz. 2009/10/28 23:48:19
Wydaje mi się, że na złocistej plaży jest wiele rzeczy o wiele ciekawszych niż Kundelek. Np. przechodzące Panie. :D
2009/10/29 06:30:06
@Torlin: Moja chora wyobraźnia podsuwa mi scenę, w której PPPWB (Przechodząca Piękna Pani W Bikini) mówi:
- Ach, jakiego pięknego ma Pan Kindelka! Chętnie bym się nim pobawiła!" :-) 2009/10/29 11:35:27
@zz
Wyglada wiec na to ze jest to tzw. internet tax (place wlasnie 15% gdy mam dostep do uslugi z USA w Europie, np Safari Oreilly). Z tego by wynikalo ze jest to traktowane jako usluga a nie ksiazka. Jest to powazna rzecz i mysle ze nasi prawodawcy powinni sie tym zajac (ironizuje, oczywiscie - wiem ze maja zupelnie inne priorytety, a czytajacy ksiazki obywatele akurat sa najmniej wazna grupa :) ). Sorry za brak pl literek ale pisze z "uzyczonego" komputera w dzikim kraju. 2009/10/29 20:31:45
@htaler: Nasi prawodawcy wzięli na razie na cel hazard (także ten internetowy).
Gość: mjsalfns, adgt34.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/10/31 00:22:54
TESTEQ zobacz to: www.archos.com/products/nb/archos_9/index.html?country=kw&lang=en
Naprawdę.......naprawdę....to jest dopiero to. 2009/10/31 19:23:01
@mjsalfns: Ładne cacuszko, ale ma podświetlany ekran, który znacznie bardziej męczy wzrok podczas czytania książek.
Gość: phelcq, 213.134.177.15*
2009/11/01 12:07:10
A może to, że konwersja polskich znaków tego PDFa z ZTD nie wyszła wynika z tego, że on był zrobiony w LaTeX?
A poza tym, to fantastyczne posty o Kindelku. Chyba najlepsze opracowanie tematu jak na razie :) 2009/11/01 19:51:34
@phelcq: Nie znam przyczyny PDF-owego niepowodzenia i nie będę teraz drążył tego tematu. A poza tym, dziękuję za miłe słowa.
Gość: Pająk, usersm.vbc.pl
2009/11/17 14:22:01
A jak to jest z DOCX? I czy daje się w PDF (innym) zobaczy PL literki? Podobnie też w plikach prc i txt? Angielski to nie wszytsko, a wiec czy z EN Wiki mamy wejscie na PL Wiki?
2009/11/17 18:45:27
@Pająk: DOCX to nowy, XML-owy format plików Microsoft Worda. Podobno polskie litery daje się zobaczyć w PDF-ach, ale ja nie zobaczyłem. Kindle to na razie produkt zdecydowanie anglojęzyczny, więc i Wikipedia jest tylko po angielsku.
Gość: Pająk, usersm.vbc.pl
2009/11/18 10:52:57
Co to DOCX to wiem. Interesuje mnie czy prawda jest co pisze=czy go obsluguje. Wiele czytnikow jest anglojezycznych, ale poprawnie radza sobie z ogonkami. A o Wiki pytalem w sensie czy da sie przeskoczyc z wersji EN na PL, tak jak to mam miejsce w "normalnej" przegladarce. Nieukrywam ze slownik i Wiki +klawiatura to dwie cechy Kindla, ktore bardzo mnie kusza.
Gość: Marcin, cmq41.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/11/24 12:28:59
Nie mam żadnych problemów z wyświetlaniem polskich znaków w dokumentach, które konwertuję za pomocą Mobi Creator - śmiga, aż miło ;-)
2009/11/25 06:55:45
@Pająk: Sprawdzę przy okazji tę polską Wikipedię.
@Marcin: To dobra wiadomość. Dziękuję. 2009/11/27 15:10:16
@Pająk: Nie działa. Polska Wikipedia jest traktowana tak, jak cały pozostały Internet - brak obsługi.
|
Napisz do mnie na adres:
Ten utwór jest dostępny na |
W ostateczności jest możliwość konwersji stron PDF do obrazków z zachowaniem dokładnie tego samego formatowania i możliwością czytania połówek strony "poprzecznie". Przydaje się to do dokumentów ze złożonymi wzorami matematycznymi, tabelami, nietypowym formatowaniem. Chyba najprostszy w użyciu program do takiej konwersji to PDFRead (profil prc-mobi).
www.mobileread.com/forums/showthread.php?t=21906
Oczywiście tracimy wtedy całą funkcjonalność tekstową, ale kartki papieru też jej nie mają. :)