Pozostań przy zdrowych zmysłach i zachowaj życiową równowagę.
Blog > Komentarze do wpisu
Kto się boi mojego Kindelka?

Z pewnym zdziwieniem stwierdziłem, że pojawienie się możliwości zakupu w Polsce czytnika książek elektronicznych Amazon Kindle spotkało się z wyrazami głębokiej niechęci i niezadowolenia. Kiedy jednak zastanowiłem się nad tą reakcją, doszedłem do wniosku, że każda myszka czuje się nieswojo, gdy do pokoju wchodzi sprytny kocur. Tylko dlaczego adwokatami myszek stali się dziennikarze, którzy powinni dbać o swoją reputację i dokładać wszelkich starań, żeby obiektywnie opisywać otaczającą nas rzeczywistość. Tymczasem niektórzy z nich w swojej tendencyjności posunęli się nawet do podawania niesprawdzonych i - jak się okazuje - nieprawdziwych insynuacji na temat właściwości produktu Amazon.

Pan Vadim Makarenko w swoim artykule W Polsce do sprzedaży trafi okrojona wersja Kindle z 14 października 2009 (swoją drogą cóż za zachęcający tytuł) stwierdza:

Poza granicami USA użytkownicy Kindle'a nie będą mogli przeglądać stron internetowych ani czytać blogów. Będą mogli korzystać z urządzenia tylko do czytania książek i gazet. Zakupione w największym sklepie internetowym na świecie tomy i gazety będą musieli ściągnąć najpierw na twardy dysk komputera, a dopiero potem przegrywać na Kindle. Podczas gdy Amerykanie mogą ściągać książki i gazety z Amazon.com bezpośrednio na czytnik.

Przyznaję, że swobodnego dostępu do Internetu i blogów rzeczywiście w Polsce jeszcze nie udostępniono, ale nie jest to podstawowa funkcja czytnika:

Kindle 33

Natomiast nieprawdą jest, że książki trzeba wgrywać do urządzenia za pośrednictwem komputera - pokazałem to w swoim poprzeddnim wpisie.

Vadim Makarenko dalej pisze:

Za oceanem bowiem Kindle łączy się z internetem za pośrednictwem sieci komórkowej 3G należącej do firmy Sprint, z którą jego producent wynegocjował ciągły i bezpłatny dostęp dla użytkowników gadżetu. Pod względem technicznego rozwoju sieci komórkowych oraz ich standardów Stary Kontynent wyprzedza USA, a więc to nie zasięg telefonii komórkowej ogranicza Amazon.com. Żeby powtórzyć rozwiązanie zastosowane na rodzimym rynku, producent Kindle'a musiałby porozumieć się w każdym kraju Europy z co najmniej jednym operatorem komórkowym. Zabrałoby to sporo czasu i byłoby dużo bardziej kosztowne niż podpisanie jednej umowy obejmującej całą Unię Europejską. Gdy w zeszłym tygodniu Amazon zapowiedział, że rozpocznie wysyłanie swego czytnika do ponad stu krajów, w tym do Polski, zadzwoniliśmy do operatorów komórkowych. Usłyszeliśmy, że nikt nie rozmawiał z nimi w sprawie podłączenia Kindle'a do sieci..

Powtórzono tu za magazynem "Wired" niemądrą spekulację techniczną i poparto odpowiedziami, jakie "my, Vadim Makarenko, otrzymaliśmy" od polskich operatorów komórkowych. Jakie pytanie, taka odpowiedź. To jest tylko zwykły roaming międzynarodowy i Sprint ma z pewnością podpisane odpowiednie umowy ze wszystkimi działającymi operatorami. Żadne dodatkowe rozmowy z Amazon nie są do niczego potrzebne. Oto lista operatorów komórkowych, z których sieci może korzystać mój Kindelek:

Kindle 30

Czy komuś mowę odjęło, Panie Vadimie?

Końcowy fragment artykułu też ma za zadanie zniechęcić potencjalnego nabywcę - na szczęście w zadziwiająco infantylny sposób:

Ponadto klientów czeka kolejny wydatek: wymiana wtyczki do zasilania albo zakup przejściówki. Dostarczona w komplecie wtyczka będzie bowiem w standardzie amerykańskim.

Przy cenie Kindle zakup odpowiedniego adapterka w Media Markcie to naprawdę pestka. A jak ktoś nie chce, to może używać do tego celu swojego komputera ze złączem USB.

Brzmienie polskiego chóru powitalnego wzmocnił ostatnio artykuł Nook - pogromca Kindle'a od Barnes & Noble z 23 października 2009. Czytamy tam między innymi:

Jeśli właśnie zamówiłeś Kindle'a, to najlepiej natychmiast przestań czytać ten tekst - w przeciwnym razie będziesz bardzo wkurzony i rozczarowany.

A może by tak coś więcej o polskich planach Barnes and Noble? Nic? No właśnie! Ja jednak wolę wróbla w garści.

Dalej czytamy:

Moim zdaniem możliwość pożyczania będzie gwoździem do trumny Kindle'a - po co kupować urządzenie o ograniczonych możliwościach, którym możesz cieszyć się wyłącznie ty sam, skoro na rynku jest czytnik w podobnej cenie i z tańszymi książkami, które na dodatek można pożyczać znajomym?

Znów uszczypliwości i oparte jedynie na zapowiedziach spekulacje na temat technologii i modeli biznesowych. Pożyjemy, zobaczymy...

Jedno jest tylko dla mnie oczywiste: Konkurencja Amazona jest przerażona! Natomiast chciałbym wierzyć, że negatywne reakcje na pojawienie się Kindle w Polsce są jedynie zbiegiem okoliczności, a nie rozpaczliwym chwytaniem się brzytwy przez innych chętnych na kawałek tego smakowitego tortu publikacji elektronicznych.

wtorek, 27 października 2009, testeq

Komentarze
2009/10/27 08:35:50
Dlaczego konkurencja? Jest chyba w tym segmencie taka liczba nisz rynkowych, że każdy sobie znajdzie miejsce. Już chociażby literatura i gazety w języku polskim.
-
2009/10/27 08:39:05
konkurencja Amazona jest przerażona? Tak sobie tłumacz ;-)
Poza tym, z czytnikiem pewnie jest jak z samochodem: ten który sobie kupiłem jest najlepszy, bo jest mój :-)) Ergo - miłego używania Kindle.
-
2009/10/27 09:50:18
O właśnie miałbym pytanie co do tego roamingu, książki ściąga się przez komputer czy przez sieć komórkową, no i czy te połączenia są jakoś płatne dodatkowo?
-
2009/10/27 09:54:13
Ja tam się nie dziwię: pojawia się na rynku wcześniej niż można było się spodziewać (eClicto) gracz, który mógłby sprzedawać content. I który, w Stanach, zawartość gazet i blogów sprzedaje.

A tu wszyscy w lesie...

Za chwilkę reaktywuje się jakiś następca RedFisza (który ściągał kontent z blogów i stron WWW i dostarczał go posiadaczom urządzeń mobilnych). I co z tym zrobić?
-
2009/10/27 10:28:08
Bedę czekał na cykliczne infromacje, jak długo trzyma bateria...
-
2009/10/27 11:01:48
@testeq: "Powtórzono tu za magazynem "Wired" niemądrą spekulację techniczną"
Wg mojego rozumienia oryginału w Wired nie powtórzono tylko wydumano na podstawie - z Wired nic takiego mi nie wynikło.

-
Gość: NOOK, adhm126.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/10/27 11:10:07
Witam,

Całkowicie Testeq odbiegłeś od rzeczywistości w tej materii albo interpretujesz silnie na swój sposób. Ja nie jestem komitetem powitalnym z gromady szarych myszek ani niedouczonym dziennikarzyną.

Stwierdziłem jedynie, że NOOK jest lepszy od aktualnego Amazon Kindle ponieważ ma pewne funkcje jak touch screen itd. a nie prymitywnie wyglądające przyciski. Amazon oczywiście wprowadzi KINDLE 2 który będzie posiadał od strony funkcjonalnej jeśli chodzi o obsługę to co NOOK.

Jak dla mnie produktem wartym uwagi będzie dopiero: KINDLE 2, którego premiera już niebawem - to będzie produkt pełnowartościowy.

Kindle jedynka to jak iPhone jedynka. Oczywisty zabieg marketingowy - wypuszczenie wersji niedopracowanej/niedorobionej pod względem funkcjonalnym i wypuszczanie kolejnych bardziej dopracowanych z oczywistymi funkcjami oznaczając kolejno: II, III itd. żeby więcej zgarnąć śmietanki.

Moim zdaniem będziesz chciał Kindle II bo będzie zdecydowanie bezapelacyjnie lepszy - i ja już się jaram na II-jeczkę...chociaż nie wiem czy to nie będzie NOOK - muszę wejść w szczegóły żeby nie okazało się, żę Nook to Tłoook czyli tłuk.
-
Gość: maria, 77-253-90-190.adsl.inetia.pl
2009/10/27 12:36:52
Szkoda, ze nie doczytałeś komentarzy pod artykułem.
Cena czyni cuda - tak bym to podsumowała.
Absolutnie nie chcę Ciebie ani Twojego sprzętu krytykować :)
-
Gość: Orginal Replica, 77-253-25-119.adsl.inetia.pl
2009/10/27 13:06:40
Odbiegając od sporu - który lepszy, ten co jest, chociaż niedopracowany, czy ten, co będzie, chociaż go nie ma - pisałem kiedyś o "dopieszczaczu projektu".
Ja zwracam tylko uwagę na fakt, jeszcze niedawno wystarczał mały zeszycik i ołówek w kieszeni; potem doszła komórka, dalej lap lub PDA, nawigacja, teraz czytnik. Niczego nie robimy szybciej, czasu mamy jakby mniej. W podróży pociągiem była okazja przekonać się, co trawi inne klasy społeczne, jaka moda panuje w danej okolicy i czy kiełbasę do kanapek czosnkuje się bardziej czy mniej.
W podróży samochodem z dziećmi uczyło się je piosenek i wierszyków, żeby trochę zmęczyć przed snem. Teraz w pociągu prawie każdy ma słuchawki lub "chrabąszcza" a przed nosem lapa i czasem prowadzi głośne rozmowy przez telefon o niczym, ale specyficznym słownictwem. W samochodach dzieci mają własne ekrany w oparciach foteli itd. Zero komunikacji.
Nie chciałbym dożyć sytuacji, że wchodząc do przedziału powiem "dzień dobry", a wszyscy się do mnie odwrócą i złym wzrokiem nakażą milczenie.
-
2009/10/27 13:11:09
nie odwrócą się, nie. Nie zwrócą. Uwagi.
-
2009/10/27 13:52:40
@Torlin & borsuk66: Dlaczego konkurencja? Ponieważ nic nie dzieje się bez przyczyny. W szczególności artykuły w gazetach nie pojawiają się bez powodu. :-)

@darekkr1: Tak, jak pisałem - książki można ściągać bezpośrednio na Kindelka przez sieć komórkową lub poprzez komputer. Opłaty roamingowe są od razu wliczone w cenę książki nawet wtedy, gdy ściągana jest ona przez komputer.

@Wojtek Myszka: Powiem szczerze, że nie dostrzegam odpowiedniego zapału i rozmachu w działaniach Kolportera. Szkoda...
-
2009/10/27 13:59:38
@maciek608: Nie wiem, czy będę miał czas na solidne badania żywotności akumulatora.

@dsznajder: Nie czytałem oryginału.

@NOOK: To, co sprzedaje Amazon to jest właśnie Kindle 2. Nie wiem, skąd przekonanie, że jest to urządzenie niedopracowane?

@maria: Nie czytałem komentarzy, ponieważ interesuje mnie negatywne nastawienie Gazety Wyborczej i Agory. Czy chodzi tu o sojusz z Kolporterem, czy jakiś inny, samodzielny projekt? Czas pokaże. A może po prostu to zwykły zbieg okoliczności.

@Orginal Replica & borsuk66: Niestety - czasy się zmieniają...
-
2009/10/27 15:51:29
Kindle 2 szumnie zapowiadany jako wejscie Amazon do Polski to zaledwie wlaczenie Polski do grupy 200 innych krajow do ktorych z koncem pazdziernika Amazon zaczal wysylac swoj produkt. Nie ma mowy o zadnej ekspansji ani o wejsciu na rynek.
Jedoczesnie Amazon oferuje produkt w cenie takiej jak dla glownego swojego odbiorcy czyli USA ale za to z ulamkiem jego pelnej funkcjonalnosci.
Jesli zdecydowales sie wydac na to pieniadze to twoja sprawa i niech ci dlugo sluzy i zycze zadowolenia z uzytkowania. Wymieniane jednak newatpliwych wad nie jest "negatywnym nastawieniem" ale proba opisu rzeczywistosci (niezaleznie czy GW sie to udaje) Nie ma sensu szukac trzeciego dna tam gdzie go nie ma a kazdy ma prawo do samodzielnej oceny czy zalety tego urzadzenia usprawiedliwiaja jego cene. Jest wielce prawdopodobnym ze duza grupa osob ma prawo uwazac ze jednak Kindle 2 nie jest czyms za co warto wydac ponad 300USD i nie wpadaja automatycznie w ekstaze na sama mysl ze moga cos uzywac co przyjechalo z USA.
Konkurencja (ta lokalna w PL) mimo wszystko moze nadal spac spokojnie. Do totalnej anihilacji jeszcze dluga droga.
ps
zadowolenia zycze z uzywania, bedziesz go potrzebowal
-
Gość: maria, 77-253-110-242.adsl.inetia.pl
2009/10/27 20:36:04
No dobra
Też bym taki chciała :)
Znajduje się jednak na którymś miejscu w potrzebach :)
Miłego użytkowania i dzięki za opis( może kiedyś się przyda)
-
2009/10/27 21:15:53
@bling.bling:

Piszesz: "Kindle 2 szumnie zapowiadany jako wejscie Amazon do Polski to zaledwie wlaczenie Polski do grupy 200 innych krajow do ktorych z koncem pazdziernika Amazon zaczal wysylac swoj produkt."

Wolę być zadowolonym mieszkańcem kraju "zaledwie włączonego do grupy 200 innych krajów" niż obywatelem świata drugiej kategorii.

Piszesz: "Jedoczesnie Amazon oferuje produkt w cenie takiej jak dla glownego swojego odbiorcy czyli USA ale za to z ulamkiem jego pelnej funkcjonalnosci."

Dla mnie ta szklanka jest co najmniej w połowie pełna. :-)

Piszesz: "Wymieniane jednak newatpliwych wad nie jest "negatywnym nastawieniem" ale proba opisu rzeczywistosci (niezaleznie czy GW sie to udaje)"

Zwróć uwagę, że ta "próba opisu rzeczywistości" zawierała nieprawdziwe przypuszczenia dotyczące łączności Kindle przez sieci komórkowe. To tak, jakbym na przykład napisał o najnowszym modelu samochodu, że "prawdopodobnnie brakuje mu jednego koła, a zapytany przeze mnie sprzedawca w pobliskim kiosku nie zdementował tej informacji".

Piszesz: "Nie ma sensu szukac trzeciego dna tam gdzie go nie ma"

Mam nadzieję, że masz rację, choć w swoim życiu niejedno dno widziałem. :-)

Piszesz: "Jest wielce prawdopodobnym ze duza grupa osob ma prawo uwazac ze jednak Kindle 2 nie jest czyms za co warto wydac ponad 300USD i nie wpadaja automatycznie w ekstaze na sama mysl ze moga cos uzywac co przyjechalo z USA."

Naprawdę? Nigdy nie spotkałem kogoś takiego!

Piszesz: "Konkurencja (ta lokalna w PL) mimo wszystko moze nadal spac spokojnie."

Trafiłeś w sedno sprawy. Moim zdaniem polska konkurencja śpi spokojnie, a przebudzenie będzie niemiłe. Powiedz mi, proszę, gdzie mogę zapisać się, żeby kupić polski czytnik książek elektronicznych. Chętnie zapoznam się z ciekawą, poważną ofertą.

Piszesz: "zadowolenia zycze z uzywania, bedziesz go potrzebowal"

Dziękuję - podstawowa funkcja Kindelka, jaką jest dla mnie wirtualizacja zakupów książek w Amazon działa bez zarzutu.

@maria: Jeśli czytasz dużo po angielsku, to warto marzyć o Amazon Kindle, w przeciwnym przypadku lepiej poczekać na polskie propozycje.
-
Gość: zz, 89.108.250.21*
2009/10/27 23:11:03
Był jeszcze taki "wytwór", którym twierdzono także, że Kindle nie wyświetla polskich znaków. wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,7175703,Kindle_juz_dla_Polakow__Tak__ale_bardzo_ulomny.html
A co do cen konkurencji, to eClicto ma kosztować niewiele mniej.
-
Gość: ORGINAL REPLICA, 188.33.143.23*
2009/10/27 23:20:43
Ludkowie moi kochani !!!
Opanujcie się; powstrzymajcie się.
Wszak to tylko gadżet.
I w dodatku, jak pisze AUTOR : "Jeśli czytasz dużo po angielsku, to warto marzyć o Amazon Kindle, w przeciwnym przypadku lepiej poczekać na polskie propozycje.".
Ojciec Dyrektor wypuści...
Zauważcie, co kupił TESTEQ do swojego Kindla - pozycje, które już ma w papierzastej wersji i które zna na pamięć.
Czy po to go kupił??? Diabli wiedzą, co Go opanowało.
In Kindle we trust.
-
2009/10/28 06:46:36
@zz: W dzisiejszym wpisie niestety pokazuję, że nie zawsze polskie litery są dobrze wyświetlane. Fachowiec sobie poradzi, ale amator może czasami znaleźć się w krzaczorach.

ORGINAL REPLICA pisze: "Diabli wiedzą, co Go opanowało."

Jak to co? Ja to wszystko robię dla Moich Drogich Czytelników (czytaj: dla sławy)! :-)
-
Gość: Pan Pe, netpanel-212-182-120-154.wieniawska.lublin.pl
2010/04/27 07:03:27
Polskie znaki, polskie litery, czyli unicode czy utf-8... To troche problem Kindle. Gdy przegladam strony internetowe lub listę tytułów książek, to zamiast polskich znaków mam prostokącik ze znakiem zapytania w środku. Gdy czytam treść książki- są polskie znaki. Jak tu zrobić, żeby polskie literki pojawiały się także przy przeglądaniu www i w tytułach?
-
2010/04/27 18:14:06
@Pan Pe: Ja w Polsce nie mogę przeglądać Internetu, więc nie wiem, jak to jest, a w książkach mam polskie znaki.

Napisz do mnie na adres:

adres zwrotny autora


Creative Commons License

Ten utwór jest dostępny na
licencji Creative Commons
Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne
.