|
Blog > Komentarze do wpisu
Mój Kindelek
Zgodnie z obietnicą w piątek w południe u moich drzwi pojawił się kurier UPS z pokaźną brązową paczką. Oprócz znaku firmowego Amazon paczka udekorowana była taśmą samoprzylepną z napisem "CŁO". W jej wnętrzu znajdowało się dużo powietrza z Kentucky i dwa niepozorne, kartonowe pudełka w nienaruszonym stanie: Większe z pudełek zawierało międzynarodową wersję czytnika książek elektronicznych Amazon Kindle 2: Wraz z czytnikiem otrzymałem kabel USB do połączenia z komputerem i ładowania akumulatora, miniaturowy zasilacz sieciowy w postaci wtyku w standardzie amerykańskim i skróconą instrukcję obsługi: Gdy z mojego Kindelka odkleiłem folię zabezpieczającą go przed uszkodzeniem, okazało się, że widniejący na ekranie przepis pierwszego uruchomienia nie został nadrukowany na folii, lecz naprawdę "trwa" na ekranie urządzenia. Elektroniczny papier nie potrzebuje zasilania do podtrzymywania swojego stanu, więc to, co wyświetlono w fabryce pozostaje na ekranie do momentu włączenia czytnika przez nabywcę. W celu porównania wielkości Kindelka z innym gadżetami oraz czytelności ich ekranów, położyłem je obok siebie (od lewej Nokia E71, Amazon Kindle 2 i iPod Touch): Pierwszą czynnością, jaką należy wykonać jeszcze przed włączeniem czytnika jest podłączenie go do źródła zasilania w celu naładowania akumulatora. Ponieważ nie miałem pod ręką amerykańsko-polskiego adaptera wtyków, postanowiłem wykorzystać do tego celu zasilacz USB firmy Apple służący do ładowania iPodów (TO BŁĄD - NIE RÓB TEGO): Po podłączeniu zasilania i przesunięciu włącznika Kindelek wyczyścił ekran i wczytał system operacyjny - trwało to ponad minutę, ale podczas normalnej eksploatacji urządzenie startuje błyskawicznie, ponieważ jest tylko usypiane. Dioda świecąca i ikona na ekranie wskazywały, że proces ładowania akumulatora przebiega pomyślnie (ale powtarzam - użycie zasilacza USB firmy Apple TO BŁĄD - NIE RÓB TEGO): Pierwszą funkcją Kindelka, którą przetestowałem był wbudowany słownik angielski "The New Oxford American Dictionary, Second Edition". Dostęp do poszczególnych haseł następuje poprzez tekstowe pole wyszukiwania i jest wystarczająco szybki. Mechanizm indeksowania książek elektronicznych sprawia, że przy pracy z każdym tekstem możliwy jest podgląd znaczenia poszczególnych słów (ale o tym później): Klawiatura czytnika składa się z małych "guzików" - nie ma więc mowy o komfortowym pisaniu, jednak nie jest gorzej niż w przypadku Nokii E71 czy iPoda Touch. Niestety zauważyłem, że mój Kindelek czasami nie zwracał uwagi na wciskane klawisze, trzeba je było długo przytrzymywać, a funkcja czytania tekstów zacinała się. Jak się później okazało te denerwujące objawy były tylko i wyłącznie wynikiem mojego błędu pierworodnego (pamiętaj - użycie zasilacza USB firmy Apple TO BŁĄD - NIE RÓB TEGO). Tymczasem obok, na swoją kolej czekało mniejsze opakowanie. Znajdowała się w nim elegancka, skórzana okładka na urządzenie wraz ze stosowną instrukcją obsługi. Wpinanie czytnika w grzbiet okładki jest łatwe i niezawodne - wykorzystywane są dwa specjalne otwory w jego obudowie: Po zamknięciu całość prezentuje się doskonale i wygląda jak ekskluzywny kalendarz Prezesa, Premiera lub nawet Prezydenta: Mój Kindelek bez oporów połączył się za pomocą amazonowej szepto-sieci (whispernetu) z moim kontem w księgarni i odebrał - przeznaczony dla mnie - list powitalny: W tym momencie mogłem już przystąpić do zakupów. Jest to szalenie niebezpieczna funkcja urządzenia, będąca podstawą modelu biznesowego Amazon. Żeby wydać pieniądze wystarczy jedno kliknięcie - wszystkie przeszkody w postaci wyboru metody i kosztu wysyłki, pakowania, czy grupowania przesyłek znikają. Naciskasz i po minucie masz. Aby sprawdzić ten mechanizm, postanowiłem zatem nabyć jedną książkę. Co TesTeq mógłby kupić? Moi stali Czytelnicy z pewnością nie mają żadnych wątpliwości: W przypadku sprzedaży poza granice USA do ceny książki doliczany jest VAT i koszty międzynarodowego roamingu komórkowego. Wystarczy jeden klik i bity płyną szybkim strumieniem z serwerów Amazon do czytnika: Minutka i gotowe - można czytać. Spis rozdziałów zawiera łącza do odpowiednich miejsc w książce. Jednocześnie, u dołu ekranu pojawiają się słownikowe definicje wskazywanych za pomocą kursora wyrazów (bardzo podoba mi się ta funkcja): W przeciwieństwie do książek papierowych czytnik elektroniczny umożliwia dostosowanie wielkości czcionki i układu tekstu do potrzeb użytkownika. W każdym momencie można ustawić małą czcionkę: ...standardową czcionkę: ...dużą czcionkę: ...szeroką (standardową) kolumnę: ...średnią kolumnę: ...i wąską kolumnę: W każdej chwili dostępne jest też menu, za pomocą którego można wygodnie przenieść się w inne miejsce lektury, dodać zakładkę, oznaczyć fragment tekstu lub dołączyć własną notatkę: W celach badawczych porównałem czytelność tekstu książki "Getting Things Done" Davida Allena w wydaniu papierowym w miękkiej okładce z ekranem Kindelka i moje niemłode już i zdrowo oczytane oczy zdecydowanie wybrały wyraźny druk elektroniczny: Dostępna oferta elektronicznej księgarni Amazon obejmuje blisko 300 tysięcy książek, kilkadziesiąt dzienników i magazynów oraz ZERO blogów. Kontrowersyjne to bogactwo, bowiem szukając Harry'ego Pottera znalazłem szereg amerykańskich omówień, jednak samej serii autorstwa J.K.Rowling brak: Na szczęście istnieje metoda ograniczenia swoich apetytów zakupowych - zamiast wciskać przycisk "BUY" można pobrać próbkę tekstu książki wybierając łącze "Try a Sample". Zrobiłem tak w celach testowych w przypadku doskonałej książki "Ignore Everybody: and 39 Other Keys to Creativity" Hugh MacLeoda (mam ją w postaci papierowej): Już po chwili fragment wybranej książki znalazł się w pamięci mojego Kindelka: ...na liście książek do przeczytania: Oprócz wbudowanego słownika Amazon Kindle zapewnia dostęp do zasobów Wikipedii. Wystarczy wpisać zapytanie w polu wyszukiwania i poprosić o dane z tej skarbnicy wiedzy. Tak też uczyniłem: Zapytanie zostało przekierowane przez szepto-sieć do Internetu: ...i już po chwili na ekranie pojawiła się Wisława Szymborska we własnej postaci: Na tym skończyłem swoje piątkowe eksperymenty i - ponieważ dioda świecąca wskazująca stan procesu ładowania akumulatora wciąż nie zmieniła koloru z pomarańczowego na zielony - zostawiłem mojego Kindelka na noc, podłączonego do zasilacza USB firmy Apple. O tym, że TO BŁĄD - NIE RÓB TEGO, przekonałem się następnego ranka: Niezwłocznie podłączyłem czytnik do komputera stacjonarnego z porządnym złączem USB i po kilku godzinach dioda sygnalizacyjna zaświeciła w kolorze nadziei. Na wszelki wypadek wystartowałem system operacyjny urządzenia od nowa i wszelkie niepokojące objawy minęły - okazało się, że leniwa reakcja na klawisze i pewne kłopoty z transmisją plików przez szepto-sieć były tylko i wyłącznie wynikiem zbyt niskiego napięcia zasilającego dostarczanego przez rozładowany akumulator. Podsumowując pierwsze wrażenia, muszę stwierdzić, że:
To tyle na dziś, ponieważ kolejne eksperymenty - szczególnie w zakresie umieszczania w Kindelku własnych PDF-ów - czekają niecierpliwie na swoją kolej. poniedziałek, 26 października 2009, testeq
Komentarze
2009/10/26 09:27:08
Dzięki za tę prezentację. Będę wdzięczny za komentarz na temat obsługi własnych zakładek, notatek i zaznaczeń w tekście np. czy można łatwo wydobyć takie zaznaczenia.
Gość: niki, host-195-117-90-200.net.brewet.pl
2009/10/26 09:40:10
świetny test, dużo się dowiedziałem. przede wszystkim to, że kindle jest raczej dla czytających po angielsku (nie widzę polskiego interfejsu) i że wymaga sporych wydatków na transfer danych. póki co urządzenie dla geeków, ale może polski eClicto coś zmieni i pojawi się oferta dla polskojęzycznego klienta.
2009/10/26 10:04:50
@borsuk66: Póki co, nie szukałem książek po polsku, ale wątpię, żeby były.
@tom.cia: Temat aktywnego czytania (włąsne zakładki, notatki, zaznaczenia) będzie przedmiotem moich dociekań. @niki: Nie mówię, że Kindle to produkt dla wszystkich, ale zachęcam do nauki języka angielskiego. Większość moich lektur jest w tym języku. Z tego punktu widzenia opłaty za transfer są znacznie niższe niż opłaty za wysyłkę wersji papierowej. To nie jest urządzenie dla geeków, tylko dla ludzi sprawnie posługujących się językiem angielskim.
Gość: xpl, 78.133.255.46
2009/10/26 11:01:39
Ale nie ma Harry'ego? ;] W ogóle jakaś beletrystyka jest? Urządzenie fajne, ale oferta książek chyba mizerna... Szkoda, tym bardziej, że sam Kindle tani nie jest..
2009/10/26 11:10:12
Ja zawsze powtarzam, takie są początki. Za rok - dwa będą polskie "czytadła", Amerykanie wymyślą znowu coś rewelacyjnego, a my się spytamy: "A kiedy to będzie po polsku?" A angielskiego nie będę się uczył, bo po pierwsze uważam ten język za najbrzydszy w świecie, a po drugie - mając 58 lat i tak nie zdążę się nauczyć.
2009/10/26 11:25:42
@xpl: Harry'ego nie ma, ale jest za to "Przeminęło z wiatrem" i prawie 300 tysięcy innych książek, z czego blisko 100 tysięcy w kategorii "Fiction".
@Torlin: Chciałbym, żeby były polskie czytniki, ale pędzącego słonia trudno będzie zatrzymać. Ciekawy jestem, czy Merlin otrzymał już ofertę od Amazona. Z drugiej strony Allegro odparło atak eBaya (choć sądzę, że to raczej wina eBaya niż zasługa Allegro). Ciekawe, jak zakończy się bój pomiędzy Facebookiem a Naszą Klasą. W każdym wieku można nauczyć się języka - to kwestia chęci, ale jeśli uważasz, że angielski jest najbrzydszym językiem świata, to taka chęć nie ma szansy się u Ciebie zagnieździć. :-(
Gość: piotr, public-gprs36888.centertel.pl
2009/10/26 12:33:19
czy dobrze rozumiem ze darmowe fragmenty sa darmowe przez internet, a przez whispernet kosztuja dwa dolary?
ile czekal kindle na okeciu na oclenie (moj jest tam od dzisiejszego ranka)? z gory dzieki za odpowiedz
Gość: Leszek Cyfer, grodziska-gw.perfekt.pl
2009/10/26 12:35:28
Uwielbiam czytać książki. Pewnego dnia (było to na studniówce kolegi) przyglądałem się jego biblioteczce (podstawowa czynność kiedy do kogoś trafię), kiedy zauważyłem że brat kolegi, siedzący obok niej czyta książkę. Szło mu to sprawnie - przewracał przeczytane strony w dobrym tempie. W pewnym momencie spytałem co czyta. Podał mi książkę i doznałem szoku - była po angielsku a czytał ją tak jakby była po polsku. W tym momencie coś zaiskrzyło w mojej mózgownicy i stwierdziłem "TEŻ TAK CHCĘ!"
Decyzję _opanowania_ języka angielskiego uważam za jedną z ważniejszych w moim życiu - i niezwykle owocną. W chwili obecnej mając jakiś problem wpisuję zapytanie w Google i dostaję dziesiątki odpowiedzi i przykładów rozwiązań plus kilka książek na dany temat - zdecydowana większość po angielsku, ale nawet jeśli jakaś strona będzie po hiszpańsku, francusku, niemiecku, japońsku itp. wystarczy jedno kliknięcie aby została ona przetłumaczona na angielski (jako tako, ale wystarczająco do zrozumienia treści). Miliony książek po angielsku czekają... Życzę ci "zaiskrzenia", Torlin. 2009/10/26 12:49:31
Zgadzam się z przedmówcą - opanowany angielski to doskonałe narzędzie. Fakt, nie jest to język zbyt piękny ani elegancki (ani zbyt poetycki, kudy mu tu do naszego), ale też uważam go za jedną z najważniejszych umiejętności swojego życia (za umiejętnością myślenia, a chyba na równi z opanowaniem komputera).
Zaś tego, co najbardziej żałuję, to zmarnowanych lat szkolnej nauki języka rosyjskiego. Ni w ząb go nie umiem, a przecież przez dziewięć lat można było opanować go doskonale. 2009/10/26 13:19:09
@piotr: Nie zauważyłem żadnego obciążenia karty kredytowej za korzystanie z whispernetu w celu przeglądania sklepu Amazon, pobierania darmowych fragmentów książek i korzystania z Wikipedii. Darmowe to darmowe. Dodatkowo płatna jest - według mnie - tylko dostawa zakupionych książek.
Mój Kindelek pojawił się na Okęciu w środę (2009-10-21) o świcie, a został mi wręczony przez kuriera UPS w piątek (2009-10-23) w południe. @Leszek Cyfer & @Jurgi: Na świecie jest znacznie więcej inteligentnych osób mówiących po angielsku niż po polsku, warto więc nauczyć się tego języka, żeby mieć większe możliwości dobierania sobie towarzystwa.
Gość: Orginal Replica, 77-253-25-119.adsl.inetia.pl
2009/10/26 14:47:46
Od wielu lat nie czytałem tak entuzjastycznego opisu z powodu posiadania jakiegoś gadżetu. Chyba kumpel z przedszkola, który dostał kalejdoskop, był równie podekscytowany.
Gdybym po raz pierwszy wszedł na tę stronę, to pomyślałbym - wpis sponsorowany :) . A w sprawie języków - jestem o parę deko starszy od Torlina, ale od kilku tygodni brnę mozolnie przez angielski. W wieku 47 lat nauczyłem się czeskiego, bo mi się podobał czeski humor i ballady Nohavicy. Rosyjski i niemiecki wyniosłem ze szkoły - mój dziadek mawiał: nie patrz czy to język wroga czy przyjaciela, ale szybciej ucz się języka wroga. Wtedy trzeba było się nauczyć obu. Przede mną jeszcze hiszpański. A Torlin - sam musi rozstrzygnąć czy niezmienność przekonania jest ważniejsza od zmiennej znajomości języka. Natomiast celna uwaga Testeq'a: do @Leszek Cyfer & @Jurgi odnosi się do każdego języka o zasięgu światowym. 2009/10/26 17:00:51
Piękne dzięki za tak obszerną relację - najsmaczniejsze jest zawsze to "unpacking" :-)
Gość: piotr, public-gprs36888.centertel.pl
2009/10/26 17:05:05
wlasnie wyslalem do dhl oswiadczenie ze leather case nie jest ze zwierzat egzotycznych ... myslalem ze bedzie szybko i przyjemnie, a tu bez kopii dowodu i formularza sie nie obejdzie.
2009/10/26 18:06:16
1. Piszesz o opłacie za międzynarodowy roaming. Ale przecież tam jest napisane "Free international wireless delivery". Znaczy, oszukują? I jakiej wysokości są to opłaty?
2. Jak operuje się "na tekście"? Rozumiem, że ekran nie jest dotykowy. Myszy też nie ma. Jakieś kursory? To w ogóle jest wygodne? Pozdro 2009/10/26 18:25:29
Miałem taki ekran w telefonie Motorola F3 - bardzo czytelny i mało energii brał. Daj znać ile godzin czytania wytrzymuje bateria... tak dla ciekawości :)
Co do samego urządzenia i cen za książki to jestem rozczarowany. Ok. 300$ za urządzenie a książki tańsze tylko o 2-3$ (co teoretycznie jest kosztem wydrukowania wersji papierowej) i przesyłkę. Za długo by się zwracało... a i papierowe można wypożyczać innym osobom. Póki co więc nie będę stawał na głowie, aby go zdobyć :) Pozdrawiam radośnie, Orest 2009/10/26 19:18:05
@Orginal Replica: Opis entuzjastyczny? Może po prostu wyczerpujący. Poza tym lubię rzeczy, które po wyjęciu z pudełka od razu działają. Podziwiam Twoje osiągnięcia językowe!
@prwimmer: Wiele tego unpackingu nie było, ale przyjemność duża. A jutro będzie przypacking niektórym mądralom gadającym, co im ślina na język przyniesie. @piotr: Jeśli mogę, unikam DHL-u jak ognia, ale Amazon wysyła raz DHL-em, a raz UPS-em. Na szczęście teraz nie będę musiał korzystać z przesyłek w świecie realnym! UPS odprawił moją paczkę automatycznie, ale kurier też miał drobne potknięcie. @kamnez: 1. Opłata roamingowa za przesłanie książki jest wliczona w jej cenę, która jest inna w USA, a inna dla klientów międzynarodowych. Za "Getting Things Done" pobrano z mojej karty kredytowej $13.79 i ani centa więcej (zgodnie z ekranem zamówienia). 2. Na pierwszych zdjęciach, gdzie widać całego Kindelka, na prawej krawędzi, od góry są cztery olbrzymie klawisze: HOME, NEXT PAGE, MENU i BACK. Właściwie MENU i BACK to jeden klawisz, który można wcisnąć u góry lub u dołu. I właśnie ten klawisz MENU/BACK otacza mikro-dźojstick, który pozwala na sterowanie kursorem i wybór opcji w menu. Pytasz, czy to wygodne? Dla mnie nie. Nie lubię takich prztyczków. :-) @orest_tabaka: W Motoroli F3 mamy podświetlany OLED, a w Kindle nieświecący e-papier. Swoją drogą F3 będzie kiedyś kultowym zabytkiem (to mój zapasowy telefon). Rzeczywiście - zakładając, że płacimy głównie za treść książki - wydania papierowe mają tę zaletę, że po przeczytaniu możemy je pożyczać i dawać w prezencie innym. Obecny model biznesowy Amazon na to nie pozwala. 2009/10/26 21:02:47
Czy mówimy o tym samym telefonie? :)
en.wikipedia.org/wiki/Motorola_FONE_F3 Ten nie ma OLED'a... a po wyjęciu baterii ekran pozostawał tak jak przed wyjęciem :) Niestety pod sporym naciskiem od kluczy zaczął mieć problemy, choć jest bardziej odporny na nacisk niż LCD. Liczę, że ceny e-książek zostaną obniżone na tyle, że już przy 50 czy 70 książkach będą oszczędności. Wtedy będę stawał na głowie :) Pozdrawiam radośnie, Orest 2009/10/26 21:05:29
@testeq,
Dzięki za bardzo wyczerpujący opis. Przyznam, że zastanawiałem się nad kupnem kindelka ale po przeczytaniu w GW, iż w wersji międzynarodowej nie ma możliwości zakupu książek korzystając z sieci komórkowej zacząłem się wahać. Jeszcze jedno pytanko: w jakim formacie są zakupione książki? Czy można je jakoś zarchiwizować? Pytam w kontekście pojemności kindla. Jak rozumiem, otrzymując przesyłkę z Amazona brak jest możliwości ładowania, więc niezbędny jest wcześniejsz zakup przejściówki, tak?
Gość: ORGINAL REPLICA, 188.33.59.240
2009/10/26 21:13:20
Z całym szacunkiem Testeq - ale wolałbym tę pochwałę usłyszeć od kobiety (o osiągnięciach językowych) - gdybym mógł wybierać. I gdyby żona była chwilowo nieobecna.
Ale zawsze - dzięki za miłe słowa.
Gość: steku, abux21.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/10/26 21:21:46
Problem z ładowarką nie dotyczy tylko ładowarki Apple. Jest wiele doniesień z całej Europy, że działa tylko oryginalna chamerykańska ładowarka dostarczana z Kindle, którą trzeba wyposażyć w adapter do naszych gniazdek. Ktoś wkrótce pewnie odkryje co Amerykanie spartolili w Kindle International, że nie akceptuje standardowych ładowarek USB...
Nie daj boże się ta ładowarka zgubi lub zepsuje... Wtedy zostanie tylko ładowanie przez USB z komputera, ale są też dnosiesienia, że nie z każdym komputerem to działa... Nie popisał się Amazon z tą amerykańską ładowarką. Pamiętacie taki obrazek z wizją świata Amerykanina: Europa zachodnia OK, bo mają McDonadls. W Afryce żyją smoki. Wg tej zasady poszedł Amazon. Dajemy ciemnogrodzianom super-bajer-wujo-samową ładowarkę i niech kombinują w tych swoich przedpotopowych, dziwacznych sieciach energatycznych. Prędzej czy później i tak się przestawią na nasze 110V, jak im sprzedamy więcej naszych ładowarek. I na całym świecie będzie wielka Ameryka, z naszym Mr President na czele. 2009/10/26 22:14:54
@orest_tabaka: Tak, mówimy o tym samym telefonie, ale przyznaję, że pozostawałem w stanie ignorancji technologicznej, z której mnie na szczęście wyprowadziłeś. Ten telefon rzeczywiście ma EPD, czyli Electronic Paper Display!
@investor_ts: Tak... Z tą Gazetą Wyborczą jest zaiste coś na rzeczy. Strasznie jej nie w smak pojawienie się Kindelka w Europie... Pliki są w formacie AZW i widać je po podłączeniu czytnika do komputera. Nie sprawdziłem, czy można je skopiować na dysk komputera. W każdej chwili możesz ponownie przesłać zakupioną książkę z serwerów Amazona do Kindelka przez whispernet albo na dysk komputera przez Internet. Akumulator można ładować za pomocą USB. Ale lepiej kupić przejściówkę za parę złotych. Cło i VAT są od razu doliczone do rachunku przez Amazon - wszystko załatwia firma kurierska. Prawdopodobnie powoduje to jakieś straty na różnicach kursowych, ale wygoda jest - miom zdaniem - tego warta. @ORGINAL REPLICA: Byleby tylko kobiety nie wzięły Cię na języki! :-) @steku: Nie przesądzałbym, kto spartolił - Amazon czy Apple. Ładowarka Kindle mieści się we wtyku i akceptuje napięcia z zakresu 100V-240V, więc jest to tylko kwestia taniej przejściówki z amerykańskich blaszek na polskie bolce. Mnie to specjalnie nie przeszkadza - plusy dodatnie w przypadku Kindelka są moim zdaniem znacznie większe od plusów ujemnych. :-) 2009/10/26 22:27:40
Wszystko wskazuje na to, że e-czytniki wkrótce staną się niezbędnym elementem wyposażenia każdego czytającego. Ciekaw jestem, kto w Polsce wygra wojnę o portfele i nawyki czytelników. Kindle, Sony, Clicto? Ta niepewność powstrzymuje mnie przed chęcią kupna.
2009/10/26 22:57:11
Świetnie, wyczerpujący opis! Niezły ten Kindelek.
2009/10/26 23:07:00
@frugal - podejrzewam że eClicto, ze względu na cenę. Technicznie to klon tajwańskiego Netronixa. Dopiero co kumpel z Ukrainy chwalił mi się, że wyszła ukraińska wersja tego czytnika. Jest też obecny w Europie, już nie pamiętam pod którą nazwą - chyba Cybook.
A tu szczegóły o eClicto. Zapowiada się nieźle - na początek 100 darmowych książek, podpisane umowy z 40 polskimi wydawcami. I czytnik za 899 zeta. www.passwordincorrect.com/2009/09/23/eclicto-od-grudnia-za-899-zlotych-analiza/ 2009/10/26 23:24:45
W każdej chwili możesz ponownie przesłać zakupioną książkę z serwerów Amazona do Kindelka przez whispernet albo na dysk komputera przez Internet.
A jak przesyła się na dysk? Zainstalowałem Kindle na iPhone, kupiłem dla testu jedną książkę, i widzę, że mogę ją przesłać tylko na iPhone (oraz pewnie na Kindle'a, gdybym miał go zarejestrowanego). 2009/10/27 06:54:00
@frugal & borsuk66: Szkoda, że w przypadku eClicto:
- czytnik potrzebuje komputera do ładowania książek (to jest sprzęt dla geeków); - produkt ma tak niewiele mówiącą stronę eclicto.pl mimo, że premiera zbliża się wielkimi krokami; - szefem działu w Kolporterze nie jest Jeff Bezos. @minitodo.pl: Dziękuję za miłe słowa. @kamnez: Amazon.com: Help: Using Kindle for iPhone nie wspomina o takiej możliwości w przypadku Kindle for iPhone. W przypadku urządzenia Kindle 2 taka opcja występuje. 2009/10/27 08:33:32
@Testeq
obecnie do czytania e-booków używam PDA zamiennie z lapkiem z zainstalowanym Mobipicketreaderem. Ergo dla mnie zmiana była by znacząca - z męczących wzrok wyświetlaczy LCD na niemęczący wzroku wyświetlacz e-ink, w dodatku z optymalną wielkością tego wyświatlacza (PDA za may, lapek za duży). No i mógł bym wreszcie przenieść swoją bibliotekę do postaci cyfrowej - książki mi się już nie mieszczą. Zamiast szafy będę miał dysk, pewnie 500G. Ergo dla mnie takie rozwiązania jak eClicto są lepsze. Kupować e-booki będę i tak za pośrednictwem starego dobrego internetu, przez komputer. 2009/10/27 11:56:45
Bardzo przyjemna recenzja.
Ja jednak zostane przy mojej Stanza.app na iPhone. Mozliwosci z tego co widze prawie identyczne - lacznie z podgladem definicji slow ze slownikow jezyka angielskiego. Mozna bardzo latwo sciagac ksiazki w formacie .epub a takze bezplatnie konwertowac pdfy do tego formatu i synchronizowac z komputerem pc/mac. Do tego wydawnictwo Pragmatic Programmer udostepnia swoje ksiazki do bdzposredniego pobrania. :-) A sama appka jest za free w AppStore. ;-)
Gość: czytnik, dqf109.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/10/27 13:21:50
pdf i tak nie czyta. A amazon samodzielnie kasuje zawartość bez zgody użytkownika
Gość: , 188.33.34.75
2009/10/27 13:56:46
Właśnie dotarł do mnie KIndle 2.
Kilka wyjaśnień: Polskich książek nie warto sie trudzić z przerabianiem jakimiś komsicznymi programami i formatami. Wystarczy poczciwy Ms Word, który zapisze nam tekst w formacie .txt z kodowaniem UTF-8 - Kindle 2 wtedy przeczyta poprawnie teksty i WSZYSTKIE LITERKI polskie, francuskie, portugalskie, hiszpańskie. Kabel USB podłączamy do wtyczki 220V z wyjściem na USB i juz...
Gość: , 188.33.34.75
2009/10/27 14:08:00
Bardzo ważne dla tych, co jeszcze nie zamówili Kindle2- widzę, że to mój błąd, że nie zamówiłem od razu pokrowca... Mysle, ze by sie przydał
Gość: , 213-238-65-53.adsl.inetia.pl
2009/10/27 14:18:23
Nie ma się co zachłystywać. Wystarczy poczytać negatywne komentarze w amazonie, żeby zorientować się, że "nie wszystko złoto, co się świeci".
Ludzie mają takie problemy: 1. kompatybilność z K1 - nie mogą pobrać czasopism, książek za które zapłacili, które nie są kompatybilne z K2. Pieniądze wyrzucone w błoto. 2. Problemy z przeskakiwaniem do kolejnych rozdziałów, czasami trzeba 500 razy pstryknąć next page, żeby dojść do końca To wina wydawców, którym nie che się zrobić odpowiednich linków w ich książce, a amazon tego nie pilnuje. 3. Text-to-speech działa tylko wtedy, jeśli wydawca książki się zgodzi 4. Brak wejścia na kartę SD 5. Niewymienialna bateria. Trzeba odesłać kindla do amazon (80 USD + shipping) żeby wymienili baterię. Wymieniają kindla na nowy egzemplarz z innym nr seryjnym i zbackupowane czasopisma z poprzedniego nie będą działały na nowym (DRM) 6. Problemy z ekranem. Bywa słabo czytelny. Zależy jaki egzemplarz się trafi i mocne światło słoneczne powoduje znikanie tekstu. Podobno, w co aż mi się nie chce wierzyć, jak wydawca zrezygnuje z udostępniania jakiejś książki, to zniknie ona z Kindle. Nie wiem na ile to co ludzie wypisują w ocenach jednogwiazdkowych na amazonie jest prawdą, ale dość skutecznie to zniechęca do tego cudu techniki. Inna sprawa, że to narzędzie szatana, albo Wielkiego Brata. Jak już się książki przestanie drukować na papierze, to raz że będzie wiadomo co kto czyta, a dwa że nawet będzie można poprawiać historię zdalnie.
Gość: zz, 94.254.243.203
2009/10/27 15:25:41
Co do książek po polsku, to tutaj jest sporo klasyki w formacie obsługiwanym przez Kindle: bookini.pl/index.php?t=authors
Też jestem zadowolony ze swojego Kindle. :) 2009/10/27 22:39:49
@borsuk66: Powiedz mi, gdzie mam zamówić eClicto?
@Rafal Piekarski: Dziękuję za miłe słowa. iPhone ma nieco za mały i nieco zbyt świecący ekran - moje oczytane oczy szybko się męczą. @czytnik: Powiem więcej. Kindelek nawet nie potrafi zaparzyć herbaty i zrobić dobrej jajecznicy! @Gość, 188: Cieszę się, że dostałeś swój egzemplarz. W sklepie Amazon są różne okładki na Kindelka. @Gość, 213: 1. Nie mam Kindle 1, więc kompatybilność plików nie jest dla mnie istotna? 2. Nie mam problemów z wyszukiwaniem rozdziałów. Jak będę miał, to będę się martwił. 3. Mój Kindelek jest do czytania. Do słuchania mam iPoda. 4. Po co mi wejście SD? 5. Z tą baterią, to rzeczywiście może być kłopot. 6. Póki co czytelność ekranu jest rewelacyjna i tego się na razie trzymajmy. Ja nie traktuję elektroniki z wielką czcią i nabożeństwem. Jak Kindelek zacznie zawodzić lub przestanie spełniać moje wymagania, to przeprowadzę z nim poważną rozmowę. :-) @zz: Dziękuję za informację.
Gość: rkowal, 193.109.212.35
2009/10/28 08:30:13
Fajny gadżet, ale problem w tym, że można jedynie wypożyczać książki. A jak za wypożyczane książki to ta cena nie jest mała, nawet jeśli jest to wypożyczenie dożywotnie (a raczej do momentu trwania firmy).
Gość: czytnik, cmu30.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/10/28 08:43:08
@ testeq
Twój argument jest w stylu - a w Ameryce biją murzynów. A to co napisałem o braku kompatybilności z pdf i ingerencją w książki własciciela urządzenia to prawda bardzo skrzętnie ukrywana przez amazon i tzw. fanów kindla. 2009/10/28 09:52:25
@kowal: Dlaczego twierdzisz, że plik z treścią książki, który kupiłem, przegrałem na dyskietkę i schowałem w sejfie jest tylko wypożyczony? Kto i na jakiej podstawie może mi go odebrać?
@czytnik: W dzisiejszym wpisie "skrzętnie ukryłem" problemy z PDF-ami. Amazon określa tę funkcję jako eksperymentalną i tego się trzymam, nie wymagając zbyt wiele. Wystąpił jeden przypadek wykasowania książki z czytników (kto chce, przeczyta wyjaśnienie Amazona i uwierzy lub będzie miał za złe) z pełną refundacją kosztów. Podziwiam Twoją odwagę w ujawnianiu skrzętnie ukrywanych prawd, o których napisały już 10 razy wszystkie gazety na świecie. :-)
Gość: x-man66, d59-149.icpnet.pl
2009/10/28 10:32:33
Bardzo fajny tekst testu, okraszony fotkami.
Radość z urządzenia jest widoczna w każdym (prawie) zdaniu. I tak być powinno. Do wszystkich malkontentów: Amazon i autor te(k)stu zaakceptowali taki a nie inny model biznesu. Jak się urządzenie zwróci (co jest względne jak mc2) to może Amazon się nawróci, albo autor się odwróci od Amazon'a :) Jeśli ktoś ucząc się języka rosyjskiego przez dziewięć lat nic się nie nauczył, to przez analogię z matematyką też pewnie nie jest lepiej itd. Każdy język poszerza ogląd świata, a znajomość języka używanego w komunikacji przez cały glob to jest powód do bycia człowiekiem światowym. Nota bene dlaczego amerykanie wykorzystywali język indian Navaho i tak długo utrzymywali to w tajemnicy ?
Gość: rkowal, 193.109.212.35
2009/10/28 13:31:56
@testeq: Odebrać nie, ale odsprzedać jej nie możesz, nie wiem jak jest z drukowaniem. Jest zabezpieczona drm, co oznacza, że na innych urządzeniach nie przeczytasz tej książki, a nawet solidnie wykonane rzeczy mają swój czas życia. Wprowadzenie drm jest o tyle dziwne, że usługa jest skierowana do ludzi, którzy się nie bawią w piracenie.
2009/10/28 14:46:30
@x-man66: Dziękuję za miłe słowa. Kindelek to dla mnie gadżet, którym chcę się nacieszyć i wstępnie zaakceptowałem ograniczenia narzucone przez Amazon. Na szczęście nie ma przymusu i każdy może cieszyć się takim gadżetem, jaki mu się podoba.
@rkowal: Masz rację, ale mi to nie przeszkadza. A książek papierowych nie sprzedaję, tylko rozdaję, gdy są mi niepotrzebne. W przypadku Kindelka rzeczywiście nie mogę dać upustu swojej szczodrości. :-) 2009/10/28 19:08:09
ale Wy faceci to gadzeciarze:)) ale absolutnie nie mowie tego zlosliwie, tylko podziwiam:))) ja zatrzymalam sie na tel. kom z opcja "wybierz numer", "skrz.odb" "odbierz" i "smsa slij". a ksiazek nie umiem czytac w komputerze, musi byc papier.
Pozdrawiam kindelkowo! 2009/10/28 20:49:46
@bergamotka11: Gdybyś zobaczyła wyraźny, czytelny ekran Kindelka leżącego na poduszce, zakochałabyś się niechybnie. :-)
Gość: z-ka, host-85-27-7-165.brutele.be
2009/10/29 08:07:52
A ja mam pytanie dotyczace baterii. Ile ona wytrzymuje? Doczytalem, ze ladowanie to ok 4h. Na ile to pozwala korzystac z Kindla? Moglbys slow kilka?
Z tego co widze domowe sieci wifi nie sa obslugiwane, ale nie ma problemu by zaladowac ksiazki z komputera za pomoca USB. Czy sa jakies specjalne wymagania by odtwarzac zawartosc nieautoryzowanych przez Amazon ksiazek, czy tez odbywa sie to bez problemu?
Gość: moris, cfg180.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/10/29 14:57:41
witam, odebralem wlasnie kindelka 2, to ze jest piekny to juz wiadomo, polskie czcionki dzialaja bez problemu, ale niestety mam maly problem :(, nie dziala siec 3g, bardzo prosze o pomoc, pozdrawiam
moris 2009/10/29 20:39:08
@z-ka: Jak możesz przeczytać, ładowałem Kindelka przez całą noc, aż go całkiem rozładowałem. :-) Następnego dnia prawdziwe ładowanie trwało kilka godzin.
Książki w formacie PDF można poddać konwersji za pomocą usługi udostępnianej przez Amazon (z lepszym lub gorszym skutkiem, co opisałem w kolejnym wpisie). Moża też konwertować do formatu MOBI. @moris: W każdym menu pierwszą opcją jest włączanie/wyłączanie radia GSM/3G. Obok wskaźnika naładowania baterii wyświetlany jest wskaźnik siły sygnału GSM/3G. Łączność działa zawodnie, gdy bateria jest rozładowana. Jakie masz objawy niedziałania?
Gość: moris, adu138.internetdsl.tpnet.pl
2009/10/29 23:43:23
wireless jez on - widac ze jest siec ale tak jakby nie potrafil sie do niej zalogowac :( ?! ( sa puste slupki)
2009/10/30 05:46:15
@moris: Puste słupki się zdarzają. Jeśli masz włączone GSM/3G, przejdź do ekranu "home", następnie wywołaj "settings" i wpisz z klawiatury "311" (po kolei trzy cyfry "3" "1" "1"). Zobaczysz wówczas, jakie sieci GSM/3G widzi Twój Kindle.
Gość: , apn-77-112-56-68.dynamic.gprs.plus.pl
2009/10/30 08:34:50
nie da sie wpisac 311, moze to przez to, ze nie jest zarejestrowany ? ale jak to zrobic jak nie ma sieci???
Gość: Leszek Cyfer, grodziska-gw.perfekt.pl
2009/10/30 10:31:15
Dla angielsko-czytających - coś humorystycznego o Kindle:
www.mcsweeneys.net/2009/10/5robillard.html 2009/10/31 19:27:33
@moris: Co to znaczy "nie da się wpisać"? Należy po prostu nacisnąć po kolei 3 klawisze.
@Leszek Cyfer: Ach, ci szydercy...
Gość: moris, adu138.internetdsl.tpnet.pl
2009/11/01 18:46:23
po prostu nic sie nie dzieje jak naciskam te 3 cyfry ? :(
2009/11/01 19:48:27
@moris: Powinno się dziać. Może wyzeruj Kindle (przytrzymaj suwak włączający przez co najmniej 15 sekund i puść). Jak to nie pomoże, to skontaktuj się z Amazonem.
Gość: moris, adu138.internetdsl.tpnet.pl
2009/11/01 21:25:34
moze to jest problem z rejestracja kindla ???, kiedy Tobie pokazalo sie polaczenie z gsm , przed czy po rejestracji ??? dzieki za pomoc, pozdrawiam
2009/11/02 06:42:46
@moris: Dokładnie nie pamiętam, kiedy pojawiło się połączenie GSM, ale pamiętam, że użyłem funkcji "Sync & Check for Items" z menu ekranu "Home".
Gość: moris, adu138.internetdsl.tpnet.pl
2009/11/02 08:21:43
U MNIE TA OPCJA JEST NIE DOSTEPNA, WYCZYTALEM GDZIE NA FORUM ZE PIERWSZE LOGOWANIE MUSI BYC W STANACH :(
2009/11/02 11:52:31
@moris: Zwróć się do Amazona. Mój Kindle przyleciał niezarejestrowany, połączył się z siecią i po wymuszeniu synchronizacji, automagicznie zarejestrował się. Pierwsze logowanie zapewne musi odbyć się w Stanach w przypadku wersji amerykańskich.
Gość: moris, egj138.internetdsl.tpnet.pl
2009/11/04 11:12:35
no to widocznie mam wersje amerykanska :(
Gość: krzyk, 151.193.120.17
2009/11/04 11:16:40
Hmm,
a podobno wersja miedzynarodowa Kindle miala nie miec polaczenie z internetem (poza kupowaniem ksiazek), a widze ze jednak wikipedia dziala. A czy wikitravel tez jest dostepne? 2009/11/04 14:25:27
@moris: Jeśli kupowałeś bezpośrednio z Amazona, to jest to niemożliwe, a jeśli się zdarzyło, to z pewnością wymienią Ci w ramach reklamacji.
@krzyk: Tylko Wikipedia i sklep Amazon. 2009/11/15 18:21:07
A jak wygląda upload plików w formacie PDF, RTF i TXT? Mam ich całkiem sporo.
Czy jest szansa, że internet w wersji international będzie działał w szerszym zakresie? 2009/11/15 20:12:37
@krissto: PDF opisałem w jednym z kolejnych wpisów. RTF wymaga konwersji. TXT jest obsługiwany, ale jeszcze nie testowałem tej funkcji.
Wątpię, żeby Internet działał poza dostępem do Amazon i Wikipedii. Według mnie e-papier nie pasuje do Internetu - w szczególności do jakichkolwiek treści wideo/animowanych/szybkozmiennych. 2009/11/15 21:18:23
Dziękuję za odpowiedź. Chodziło mi właśnie o możliwość darmowej konwersji plików.
Co do internetu to głównie zależało by mi na możliwości przeglądania poczty: elgan.com/k/ 2009/11/16 06:39:00
@krissto: Darmową konwersję przetestowałem - działa. Rzeczywiście, przeglądanie poczty elektronicznej byłoby wygodne. Dziękuję za ciekawy link.
2009/11/17 06:53:43
@krissto: Ale pamiętaj: robisz to na własną odpowiedzialność. Reklamacji nie przyjmuję. Mam jednak nadzieję, że będziesz zadowolony z zakupu.
Gość: Marcin, aapu224.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/11/17 20:19:16
A ja właśnie zamówiłem sobie swój egzemplarz i już nie mogę się doczekać :-).
Dzięki za mnóstwo cennych informacji - zarówno w samych notkach o Kindle'u, jak i w komentarzach. 2009/11/18 06:41:07
@Marcin: Jeśli tylko zgodzisz się na założenie, że Kindle jest głównie dostępem do księgarni Amazon, to będziesz zadowolony.
@krissto: Mój Kindelek przybył punktualnie (mimo, że przez chwilę kurier doznał pomieszania zmysłów - zapomniał przekazać paczkę i odjechał :-) ).
Gość: Marcin, aapu224.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/11/18 10:51:14
@testeq - ależ ja go właśnie po to kupuję :-) Żebym nie musiał już czekać na paczki z Amazona, a także, żeby mógł swoją kolekcję swobodnie przenosić w trakcie wyjazdów.
2009/11/20 13:33:27
Kindle już w domu, ja niestety jeszcze w pracy :(
Ale jest jeden problem. Mimo, że do ceny została przez Amazon dołączona opłata "Import Fees Deposit", musiałem zapłacić kurierowi 307PLN. Czy to normalne? 2009/11/20 18:56:46
@Marcin: W takim razie zarówno Ty, jak i Amazon będziecie zadowoleni. Uważaj tylko, żeby nie wpaść w debet - pokusa i łatwość kupowania książek jest ogromna.
@krissto: Moim zdaniem zdaniem to jakiś kant. Ja kurierowi UPS nic nie dopłacałem. Koniecznie wyjaśnij to z firmą kurierską i nie zwlekając złóż reklamację w Amazonie - oni nacisną ze swojej strony.
Gość: Marcin, aaoz179.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/11/20 21:43:23
Do mnie Kindle dojechał dzisiaj DHL-em. Bardzo, ale to bardzo mi się podoba :-).
A z tą dopłatą to chyba faktycznie jakiś kant. Przynajmniej ja nie musiałem nic dopłacać, dostałem natomiast razem z paczką kwitek, że cło zostało rozliczone w moim imieniu. 2009/11/21 08:15:08
No cóż, zgłosiłem już sprawę Amazonowi. Odpowiedzieli, że postarają się to wyjaśnić.
|
Napisz do mnie na adres:
Ten utwór jest dostępny na |
czytnik z e-papierem jest niestety na końcu mojej listy zakupów - może kiedyś.
Co do Kindle i Amazona - dużo z tych książek jest po polsku?