Pozostań przy zdrowych zmysłach i zachowaj życiową równowagę.
Blog > Komentarze do wpisu
Nowe Moleskiny

Niektórzy moi Czytelnicy pamiętają zapewne, że do prowadzenia swojego Dziennika Sportowego używam kieszonkowego terminarza Moleskine Pocket Weekly Diary - Horizontal. Odwiedziłem ostatnio sklep z Moleskinami i kupiłem taki terminarz na 2010 rok, ale moją uwagę zwróciły trzy nowe propozycje tej kultowej marki.

Pierwszą z nich jest terminarz biurkowy Moleskine Desk Calendar:

Moleskine Desk Calendar 0

Jego surowa prostota i elegancja, połączona z z tradycyjnie ekskluzywną ceną, pozwolą ci z powodzeniem szpanować i udowadniać kolegom, na co cię stać:

Moleskine Desk Calendar 1

Drugą propozycją jest harmonijkowy terminarz projektowy Moleskine Pocket Project Diary:

Moleskine Project Diary 0

Bardzo dobrze nadaje się on do tworzenia harmonogramów projektów. Po jednej stronie "harmonijki" znajduje się - zawierający wszystkie dni roku - kalendarz w układzie umożliwiającym tworzenie diagramów Gantta, a po drugiej stronie kalendarz w układzie miesięcznym oraz informacje uzupełniające:

Moleskine Project Diary 1

Trzecią propozycję stanowi produkt, o którym napiszę niebawem i umieszczę ten wpis w kategorii ZTD.

Mam nadzieję, że takie poszerzanie asortymentu nie rozproszy uwagi firmy Moleskine i nie zostaną zaniedbane główne linie produktowe, które stworzyły tę markę.

piątek, 13 listopada 2009, testeq

Komentarze
2009/11/13 05:55:07
A ja niejednokrotnie zastanawiałem się: skąd ten fenomen? Rozumiem, że z Moleskine korzystał ten Sławny i tamten Legendarny, ale czy zwykły notes z papierniczego nie jest równie dobry a przy okazji (tu kamyczek do mojego blogowego ogródka) tańszy?
-
2009/11/13 06:58:58
Mam podobne zdanie, co frugal. Narzędzia powinny być użyteczne i wygodne, a nie ładne i drogie. Papierowy notatnik, czy dokument w google docs są tak samo dobre bez marketingowej oprawki, jak notatnik z tą oprawką.
-
2009/11/13 07:43:51
Oj, Moleskine jest "użyteczny i wygodny" a przy okazji ładny. To co ja sobie cenię to ogromna trwałość, świetny papier (dla mnie bardzo ważne, a wcale nie takie popularne w "zwykłych notesach") i brak zbędnych "bajerów". A że kosztuje... coż - jeżdżę Volvo, a nie Oplem i też uważam, że było warto.
Wiadomo - wszystko to kwestia priorytetów i... gustu
-
Gość: Leszek Cyfer, grodziska-gw.perfekt.pl
2009/11/13 08:30:50
Jako totalny bezgustowiec gustuję w kupionych w tesco za 2 złocisze notesach z plastykowymi okładkami spiętymi gumką (coś jak to na trzeciej fotce tylko przezroczyste okładki połączone "sprężynką").

Bardzo je sobie cenię - twarde plastykowe okładki dobrze chronią notes który noszę w kieszeni wędkarskiej kamizelki, a jednocześnie to że są przezroczyste powoduje że nie muszę otwierać notesu żeby sprawdzić co mam na liście To Do Today która jest zawsze na pierwszej kartce (stosuję mój system opisany tutaj wcześniej: biz.blox.pl/2009/02/Making-It-All-Work-3-strumien-spraw.html )
-
2009/11/13 09:32:11
"Skoro nie widać różnicy to po co przepłacać?". Niby racja, tu i tu czysta przestrzeń do pisania, podobne kształty, wymiary... Pozostaje jednak jeszcze kwestia estetyki - dla mnie równie ważna co użyteczność. Lubię używać coś co ładnie wygląda, co mi się podoba. Zgadzam się z tym, że zwyczajny notesik z supermarketu za kilka złotych spełni te same funkcje co Moleskine, ale przyjemność (dla mnie) z jego używania będzie nieporównywalnie mniejsza.

Po drodze mi z teorią - mieć mniej, wydawać mniej - i jeśli tak, to chcę, aby te nie wiele rzeczy, które posiadam były na swój sposób wyjątkowe.
-
2009/11/13 10:57:46
@frugal & mt3o: Z tymi "sławnymi" i "legendarnymi" użytkownikami Moleskinów to też tajemnicza sprawa. Może to tylko legenda...

Zwykły notatnik z papierniczego funkcjonalnie jest taki sam (za wyjątkiem zamykającej gumki), ale emocjonalnie i jakościowo to zupełnie inna klasa.

@baudet: Zgadzam się, że w przypadku Moleskinów jakość jest znakomita, chociaż moja żona narzeka na wyblakły, delikatny (jej zdaniem nieczytelny) druk w terminarzach.

@Leszek Cyfer: Ja stosuję Moleskiny tam, gdzie potrzebny jest mi emocjonalny stosunek do notatnika - na przykład jako Dziennik Sportowy mobilizuje mnie do działania, które mogę potem w nim zapisać.

@Kuerti: Myślę, że Moleskiny, to ta odrobina luksusu, która może na nas wpływać mobilizująco, a to chyba jest dobre uzasadnienie drobnego ekscesu finansowego.
-
2009/11/13 13:01:32
A czy luksus innych życiowych aspektów konsumpcyjnych i inwestycyjnych jest kompatybilny z tymi moleskinami?... ;)
-
2009/11/13 14:51:02
"...na szczęście nie ma mętliku w głowie". Każda metoda jest dobra, jeśli komuś pomaga. Bardzo dziękuję za radę, postaram się to sprawdzić.

Życzę tylko dobrych dni!!!

Pozdrawiam

Osho 713
-
2009/11/13 16:26:00
@a_cappella: Myślę, że - na przykład - złote, wysadzane brylantami pióro nie pasuje do Moleskina.

@osho713: Owocnych prób! Dziękuję i odpłacam równie serdecznymi życzeniami.
-
Gość: ORGINAL REPLICA, 89.108.205.16*
2009/11/13 20:04:59
# 1. Czy Moleskiny sprzed 10 - 20 lat mniej się kurzą niż notatniki z papierniczego?
I czy są częściej otwierane? Czy są w ogóle otwierane po latach ?
# 2. Od kiedy za wyjątkiem stało się oboczne dla " z wyjątkiem", bo chyba przegapiłem? Czas tak biegnie...
-
2009/11/14 16:06:37
@: # 1. Osiada na nich szlachetniejszy kurz.

# 2. Na stronie obcyjezykpolski.interia.pl/?md=archive&id=213 zamieszczono następujące wyjaśnienie:

... zgodnie z tym, co podaje Wielki słownik poprawnej polszczyzny PWN, poprawnie jest z wyjątkiem, gdyż za wyjątkiem to dosłowne przełożenie rosyjskiego wyrażenia za iskljuczenijem. Podparłem się jednakowoż stanowiskiem w rzeczonej sprawie prof. Zenona Klemensiewicza, który za wyjątkiem nie zaliczał do rusycyzmów, lecz do półrusycyzmów, ponieważ z dosłownego przeniesienia za iskljuczenijem otrzymalibyśmy wyrażenie za wyjęciem.

Dalej jednak autor napisał:

Ale oto stanowczo sprzeciwia się takiemu stawianiu sprawy Andrzej Bańkowski, autor Etymologicznego słownika języka polskiego PWN. Otóż twierdzi, że za wyjątkiem wcale nie jest kalką z języka rosyjskiego, tylko wyrażeniem polskim, jednym z grupy tych, złożonych z przyimka za i rzeczownika w narzędniku (było ich dawniej w użyciu więcej, np. za wyjęciem, za wyłączeniem, za wykluczeniem). To właśnie formę z wyjątkiem, według Profesora, należy traktować jako niewłaściwą, bo będącą zapożyczeniem z niemieckiego (mit Ausnahme jako antonim ohne Ausnahme bez wyjątku).
Ponieważ argumenty językoznawcy wydały mi się interesujące, pozwalam sobie przytoczyć je prawie w całości.
Długą listę fanatyków-ignorantów tępiących polskie za wyjątkiem zapoczątkował w 1905 r. pewien spolszczony Niemiec pisze profesor Bańkowski który usłyszawszy Moskala mówiącego wsje ljudi za iskljuczenijem..., uznał pochopnie, że polskie za wyjątkiem to paskudny rusycyzm, choć każdy rusycysta uniwersytecki wie, że to za iskljuczenijem należy do najmłodszych z tysiąca polonizmów w języku rosyjskim jako polskie za wykluczeniem z drobną poprawką (ros.-cer. is- zamiast wy-).


I bądź tu człowieku mądry, gdy wokół grasują fanatycy językowej purystyczności. :-)
-
Gość: ORGINAL REPLICA, 188.33.40.1*
2009/11/14 20:25:03
ad #1 - gdyby ze szlachetniejszego kurzu powstawały szlachetne drożdże, a z nich szlachetne wino, to kupowałbym Moleskino.
ad #2 - znam oba cytaty - interesowało mnie, w którym momencie Ty odpuściłeś?
Do tej pory wiedziałem, że dopuszczalne jest żartobliwe "pie...nie kotka za pomocą młotka", ale nie w każdym środowisku.
Użycie "za wyjątkiem" przez długie lata stanowiło dowód, że próba zaistnienia w pewnej sferze społecznej nie została zakończona powodzeniem.
Ale było to w czasach, kiedy ilość osób z wyższym wykształceniem nie przekraczała 7% społeczeństwa.
Zrobiliśmy jednak olbrzymi krok naprzód i ilość analfabetów-licencjatów wzrosła w tempie niespotykanym.
Szkoda, że akceptujemy ich standardy bylejakości jako własne...
-
2009/11/15 20:17:33
@ORGINAL REPLICA: Cóż, widać nie jestem niezłomnym wojownikiem i dałem się uwieść plebejskiemu "za wyjątkowi". Moja próba zaistnienia w pewnej sferze społecznej skończyła się zatem porażką i pozostałem w sferze niepewnej.
-
Gość: ORGINAL REPLICA, 188.33.107.11*
2009/11/16 16:05:41
Testeq nie bierz wszystkiego na klatę. Nie odpowiadasz za cały świat. Chyba. że o czymś nie wiem.
Chrzczenie mnie słowem "purysta językowy" też nie odniesie rezultatu.
Bodajże prof. Turski powiedział o aspirujących o status studenta UW, że jak któryś idiota ma trudności z dodawaniem, to mówi się, że ma artystyczną duszę; a jak nie potrafi sklecić trzech zdań z sensem, to znaczy, że ma umysł ścisły. To dotyczy tych licencjatów, o których i ja muszę się obić.
Ja się denerwuję, kiedy dyskusja przebiega na jakimś poziomie i nagle następuje zmiana w dół.
Z drugiej strony wiem, że gdyby nie ci niedouczeni, to ciągle mówilibyśmy "białogłowa" zamiast kobieta itp.
To jest taki paradoks, jak - przeprosiwszy co bardziej wrażliwych czytelników - ze sraczką : bo i często i rzadko.
Bardzo sobie cenię możliwość czytania Twoich komentarzy w sprawach bardzo różnych; podziwiam brak zacietrzewienia (które mnie czasem dotyka); pokazuję swoim studentom, że można.
Ale z drugiej strony tkwi we mnie ktoś, kto nigdy nie założy kamizelki zapinanej na zamek błyskawiczny zamiast na guziki.
Dinozaur jaki czy co?
-
2009/11/17 06:52:08
@ORGINAL REPLICA: Cóż Ci mogę napisać? W mojej rodzinie zawsze kultywowaliśmy poprawność językową, a tu masz babo placek - pojawia się taki "za wyjątek" i rujnuje moje poczucie własnej wartości i doskonałości. To nieuczciwe. To powinno być karane z największą surowością. Z wyjątkową surowością!
-
Gość: Orginal Replica, 213-238-97-216.adsl.inetia.pl
2009/11/17 11:46:30
Tak jest!
Porcją surowych warzyw!
-
2009/11/19 00:38:59
piekny ten na biurko.........po prostu PIEKNY
Musze sobie zamowic na prezent notatnik do torebki na rozpoczecie mojej dzialalnosci freelanserskiej.
-
2009/11/19 06:51:52
@bergamotka11: Kieszonkowy, czarny notatnik zamykany na gumkę robi profesjonalne wrażenie. Polecam.
-
Gość: Leszek Cyfer, c132-159.icpnet.pl
2009/12/06 11:38:35
www.core77.com/blog/cartoons/core-toon_moleskine_roundup_15405.asp

Bardzo fajnie podsumowali Moleskinowców :)
-
2009/12/08 07:11:01
@Leszek Cyfer: Dobre!

Napisz do mnie na adres:

adres zwrotny autora


Creative Commons License

Ten utwór jest dostępny na
licencji Creative Commons
Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne
.