<?xml version="1.0" encoding="ISO-8859-2"?>
<rss version="2.0">
  <channel>
    <title>Wykluj się ze swojej skorupki! - komentarze</title>
    <link>http://biz.blox.pl/2009/11/Wykluj-sie-ze-swojej-skorupki.html</link>
    <description>Czy wciąż kulisz się w swojej skorupce? &#xD;
 Czy wstydzisz się zadzwonić do nieznanej osoby? &#xD;
 Albo poprosić kogoś o pomoc w załatwieniu swojej sprawy? &#xD;
 Albo wejść do pierwszego z brzegu pokoju w nieznanej instytucji? &#xD;
 A jeśli nawet to robisz, czy przypadkiem nie pokrywasz maską sztucznej pewności siebie lęków, które wciąż mocno spajają twoją skorupkę? &#xD;
 A może próbujesz ją rozbić niekontrolowaną agresją skierowaną na obserwatorów twojej szamotaniny? &#xD;
 To nic nie da!  &#xD;
 I nie oszukuj się, że to samo przejdzie, że czas skruszy twoją skorupkę. Widziałem wiele niewyklutych osób, które raniły swoje dzieci i wnuki, nie mogąc poradzić sobie ze swoimi zahamowaniami. Ale widziałem też wielu młodych ludzi, którzy grubo przed maturą pozbyli się skorupki i radośnie zaczęli przyglądać się błękitnemu niebu, z ufnością otwierać zamknięte drzwi i spotykać po drugiej stronie innych, równie szczęśliwych "wyzwoleńców". &#xD;
 Jak zatem wykluć się ze swojej skorupki? Oto 3 kroki - proste, lecz wymagające uczciwości i dyscypliny wewnętrznej: &#xD;
&#xD;
   Przyznaj się sam przed sobą.  Spojrzyj prawdzie w oczy, ponieważ najgorsza krzywda, jaką możesz sobie wyrządzić polega na oszukiwaniu się i życiu w kłamstwie. Powiedz sobie "Tak, wstydzę się dzwonić do nieznajomych.", albo "Tak, stresuje mnie zwracanie się o pomoc.", albo "Tak, czuję się głupio, gdy mam wejść do nieznanego pomieszczenia." Zapisz to wyznanie na kartce papieru. &#xD;
   Wyobraź sobie "najgorsze konsekwencje".  Zastanów się, czego właściwe się boisz. Co może się stać, kiedy zadzwonisz do nieznajomego (obcy głos odezwie się po drugiej stronie - to straszne! :-) ), poprosisz kogoś o pomoc (po prostu odmówi), wejdziesz do nieznanego pokoju (chyba nie będzie tam czaił się zbój z siekierą - najwyżej naburmuszony urzędnik, do którego będziesz mógł się uśmiechnąć!). Zapisz na kartce to, co sobie wyobraziłeś. W większości przypadków będzie ci głupio utrwalać na piśmie tak banalne i niegroźne "najgorsze konsekwencje", ale jednak nalegam, żebyś je zapisał. Pamiętasz, jak w dzieciństwie bałeś się cienia, dopóki nie zobaczyłeś, że rzuca go twój miś oświetlony przez lampę? Tak samo jest z niewyobrażonymi i nienazwanymi "najgorszymi konsekwencjami" - to owce w wilczej skórze. Zerwij tę skórę.  &#xD;
   Podejmij 30-dniowe wyzwanie.  Wykluwanie trwa zwykle miesiąc i każdego dnia wymaga wykonania tylko jednej czynności. Jeśli nie lubisz dzwonić do nieznajomych, codziennie znajdź pretekst do przeprowadzenia takiej rozmowy. Jeśli wstydzisz się zwracać o pomoc, codziennie znajdź okazję, żeby o coś poprosić. Jeśli stresuje cię wchodzenie do nieznanych pomieszczeń, codziennie znajdź powód, żeby zapukać do obcych drzwi. Liczę na twoją kreatywność w tym względzie - to może być niezła zabawa i próba sił, z której - przy odrobinie wytrwałości - z łatwością wyjdziesz zwycięsko. A po 30 dniach nie powinieneś mieć już takich kłopotów - wyklujesz się, a twoja skorupka rozpadnie się na milion kawałków. &#xD;
&#xD;
 W tym miejscu widzę na niektórych twarzach niedowierzanie i zwątpienie: &#xD;
 "Naprawdę? Przecież to nie może być takie proste! Czemu nikt mi wcześniej o tym nie powiedział? Eee tam, jestem do niczego, i tak mi nic nie pomoże..."  &#xD;
 Jest w tym pewna racja. Jeśli wbijesz sobie do głowy, że nic ci już nie pomoże, to ja też nic na to nie poradzę. Jeśli wybierzesz życie w zakłamaniu i nie przyznasz przed samym sobą, że siedzisz w skorupce, to nie weźmiesz się za jej rozbijanie. Jeśli nie wyobrazisz sobie swoich strachów i ich nie nazwiesz, to będą coraz bardziej rosły karmiąc się twoimi obawami. &#xD;
 Wiem jedno: można spojrzeć prawdzie w oczy, zrozumieć skąd się biorą cienie i przez 30 dni codziennie nokautować coraz słabszego, wrednego przeciwnika. Wiem to, ponieważ sam kiedyś wstydziłem się dzwonić do nieznajomych, prosić bliźnich o pomoc i pukać do złowrogo zamkniętych drzwi. Ale mi przeszło - może nie samo, może wymagało to trochę pracy, ale wyklułem się i mojej skorupki nie da się już posklejać. Wierzę, że i tobie uda się to w stu procentach! &#xD;
 Wykluj się ze swojej skorupki!</description>
    <lastBuildDate>Sat, 7 Nov 2009 16:52:21 +0100</lastBuildDate>
    <item>
      <title>testeq: @ j : Dziękuję. Mam nadzieję, że ten wpis ...</title>
      <link>http://biz.blox.pl/2009/11/Wykluj-sie-ze-swojej-skorupki.html#k7389292</link>
      <description>@&lt;b&gt;j&lt;/b&gt;: Dziękuję. Mam nadzieję, że ten wpis komuś pomoże pozbyć się zahamowań.&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;@&lt;b&gt;kawiton&lt;/b&gt; : Cieszę się zatem, że Torlin i Owczarek oraz inni komentatorzy zamieszczają tu swoje komentarze, które przyciągają takich czytelników, jak Ty.</description>
      <guid>http://biz.blox.pl/2009/11/Wykluj-sie-ze-swojej-skorupki.html#k7389292</guid>
      <pubDate>Sat, 7 Nov 2009 16:52:21 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Gość kawiton: Moja refleksja !&#xD;Jak wchodzę na ...</title>
      <link>http://biz.blox.pl/2009/11/Wykluj-sie-ze-swojej-skorupki.html#k7388014</link>
      <description>Moja refleksja !&#xD;&lt;br/&gt; Jak wchodzę na "Biznes bez stresu" bardziej mnie interesują komentarze . Torlin daje pozytywnwgo "kopa ", Owcarek dużo śmiechu - trzeba ich służbowo zoobowiązać do komentarza .:) Co Ty na to Testeq? :)</description>
      <guid>http://biz.blox.pl/2009/11/Wykluj-sie-ze-swojej-skorupki.html#k7388014</guid>
      <pubDate>Sat, 7 Nov 2009 09:16:59 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Gość j: super wpis! dzięki</title>
      <link>http://biz.blox.pl/2009/11/Wykluj-sie-ze-swojej-skorupki.html#k7385942</link>
      <description>super wpis! dzięki</description>
      <guid>http://biz.blox.pl/2009/11/Wykluj-sie-ze-swojej-skorupki.html#k7385942</guid>
      <pubDate>Fri, 6 Nov 2009 18:06:34 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>testeq: @ Torlin : A co zrobić, jeśli inna ...</title>
      <link>http://biz.blox.pl/2009/11/Wykluj-sie-ze-swojej-skorupki.html#k7384468</link>
      <description>@&lt;b&gt;Torlin&lt;/b&gt;: A co zrobić, jeśli inna urzędniczka wcześniej grzecznie odpowie: &lt;i&gt;"Proszę wyjść! Tu się nie wrzeszczy!"&lt;/i&gt;?&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;@&lt;b&gt;Leszek Cyfer&lt;/b&gt;: Strach należy zwalczać &lt;i&gt;siłom i godnościom osobistom&lt;/i&gt;.&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;@&lt;b&gt;nakijku&lt;/b&gt;: Rzeczywiście, podglądałem wczoraj kogoś, ale nie wiedziałem, że to Ty.&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;@&lt;b&gt;owcarek_podhalanski&lt;/b&gt;: Niestety, &lt;i&gt;"skorupka rozpadnie się na milion kawałków"&lt;/i&gt; .</description>
      <guid>http://biz.blox.pl/2009/11/Wykluj-sie-ze-swojej-skorupki.html#k7384468</guid>
      <pubDate>Fri, 6 Nov 2009 12:17:10 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>owcarek_podhalanski: A cy po wykluciu sie z tej ...</title>
      <link>http://biz.blox.pl/2009/11/Wykluj-sie-ze-swojej-skorupki.html#k7383924</link>
      <description>A cy po wykluciu sie z tej skorupki mozno se jom zjeść? Tak jak to ptoki robiom? :D</description>
      <guid>http://biz.blox.pl/2009/11/Wykluj-sie-ze-swojej-skorupki.html#k7383924</guid>
      <pubDate>Fri, 6 Nov 2009 10:34:06 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Gość nakijku: hm...podglądałeś mnie wczoraj? to ...</title>
      <link>http://biz.blox.pl/2009/11/Wykluj-sie-ze-swojej-skorupki.html#k7383763</link>
      <description>hm...podglądałeś mnie wczoraj? to ćwiczenie mi się przyda...dzięki za pomoc...</description>
      <guid>http://biz.blox.pl/2009/11/Wykluj-sie-ze-swojej-skorupki.html#k7383763</guid>
      <pubDate>Fri, 6 Nov 2009 10:01:23 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Gość Leszek Cyfer: Fajna metoda, Torlin - muszę ...</title>
      <link>http://biz.blox.pl/2009/11/Wykluj-sie-ze-swojej-skorupki.html#k7383587</link>
      <description>Fajna metoda, Torlin - muszę wykorzystać następną razą (chociaż i tak zawsze się uśmiecham) :)&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;A na strach jedyną metodą jest uparte robienie tego, czego się boisz - w końcu strach pryska.&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt; Każde nowe, nie wykonywane wcześniej przez ciebie zadanie wzbudza niepokój. Jedyny sposób aby się tego niepokoju pozbyć to zacząć działać.</description>
      <guid>http://biz.blox.pl/2009/11/Wykluj-sie-ze-swojej-skorupki.html#k7383587</guid>
      <pubDate>Fri, 6 Nov 2009 09:26:05 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Gość Torlin: Ponieważ moja siostra miała tego ...</title>
      <link>http://biz.blox.pl/2009/11/Wykluj-sie-ze-swojej-skorupki.html#k7383407</link>
      <description>Ponieważ moja siostra miała tego rodzaju opory opracowałem dla jej potrzeb wybieg przy wkraczaniu na teren instytucji. Po wejściu do pokoju mówi się głośno "Dzień Dobry" i podchodzi się do urzędniczki, która odpowie lub uśmiechnie się.&#xD;&lt;br/&gt; Ja, cholercia, nigdy z tym nie miałem kłopotów i zawsze mnie wysyłali.</description>
      <guid>http://biz.blox.pl/2009/11/Wykluj-sie-ze-swojej-skorupki.html#k7383407</guid>
      <pubDate>Fri, 6 Nov 2009 08:37:52 +0100</pubDate>
    </item>
  </channel>
</rss>


