Pozostań przy zdrowych zmysłach i zachowaj życiową równowagę.
Blog > Komentarze do wpisu
Gdy pójdzie nie tak...

Atomowa
(photo by: ˙Cаvin 〄)

Każdy popełnia błędy. Lecz nie każdy zna skuteczną metodę wychodzenia z opresji. Oto ona:

  1. Działaj szybko. Im szybciej zareagujesz, tym mniejsze będą konsekwencje. Pamiętaj, że czas działa na twoją niekorzyść, a chowanie głowy w piasek nie jest strategią godną człowieka honoru.
  2. Weź odpowiedzialność. Przyznaj się. Nie zwalaj winy na innych lub wydumane czynniki obiektywne. Przyznając się stosuj stronę czynną, a nie bierną (na przykład "potknąłem się i rozlałem mleko", a nie "mleko się rozlało"). W ten sposób sygnalizujesz przejęcie kontroli nad niewygodną sytuacją.
  3. Zaproponuj rozwiązanie. Przyznając się do błędu przedstaw swoją propozycję zniwelowania jego skutków. Jeśli jest na to czas i masz taką możliwość, uzyskaj dla swojego pomysłu aprobatę przełożonego i współpracowników. Jeśli nie ma czasu - po prostu działaj.

Tylko taka metoda pozwoli ci osiągnąć pozycję pozwalającą na popełnianie nowych, ciekawych błędów. Nie żartuję. Każda twórcza działalność to podróż w nieznane, gdzie wiele dróg prowadzi na manowce.

Pamiętaj tylko, żeby nie popełniać dwa razy tego samego błędu. W dobrym towarzystwie nie wypada tego robić.

środa, 03 lutego 2010, testeq

Komentarze
2010/02/03 08:24:57
To niestety nie zawsze jest tak. Czasem szybkie działanie, zamiast naprawić, pogłębia problem. Lepiej najpierw zastosować podejmowanie decyzji na 4, o którym pisałeś w jednym z poprzednich postów. Krótka chwila zastanowienia jeszcze nikomu nie zaszkodziła.

Ale co do pozostałych 2 punktów - pełną zgoda.
-
2010/02/03 08:53:24
1 i 3 potrafią stać w praktycznej sprzeczności. Jak wiadomo, w teorii między teorią a praktyką nie ma różnic, a w praktyce są...
-
Gość: Marcin, chello087207062078.chello.pl
2010/02/03 10:09:57
Czasem też tak bywa, że gdy sprawę pozostawi się, aby "dojrzała do czegoś", to.. się potrafi wyklarować i okazuje się, że decyzja, aby nie podejmować teraz w związku z zaistniałą sytuacją żadnych działań, była dobrą decyzją. Niejednokrotnie byłem już w takiej sytuacji. Oczywiście wszystko zależy od rodzaju i charakteru błędu/problemu ;)

Pozdrawiam
-
2010/02/03 16:17:31
1. Przeanalizuj szybko, czy to jest twój problem.
a/ Jeśli tak, to działaj wg przepisu z notki.
b/ Jeśli nie, to postaw pytanie zamknięte np: o wysokim poziomie satysfakcji ze świadczonych usług wentylacyjno-kominowych i oddal się.
-
2010/02/03 20:27:34
@zarzadzanieczasem: Masz rację - szybkie działanie nie powinno oznaczać działania pochopnego lub bezmyślnego.

@pak4: Gdy 1 i 3 stoją w sprzeczności, wybierajmy rozsądek, jeśli nim dysponujemy. :-)

@Marcin: To przypomina mi filozofię premiera Pawlaka: "Problemy dzielą się na nierozwiązywalne i takie, które same się rozwiążą, więc nic nie trzeba robić."

@orginal_replica: I tu Szanowny Kolega ma całkowitą rację. Wnoszę zatem o przyjęcie zaproponowanej poprawki bez głosowania - przez aklamację.
-
2010/02/03 21:54:04
Burzliwe oklaski, przechodzące w mordobicie !!!
-
2010/02/03 21:58:12
"Przyznając się do błędu przedstaw swoją propozycję zniwelowania jego skutków" - ja po prostu wytarłbym mleko ścierką.
-
2010/02/04 06:38:26
@orginal_replica: :-)

@Torlin: Jeśli można własnoręcznie naprawić szkodę, to trzeba to zrobić. Jeśli naprawa ta wymaga pracy innych ludzi, to trzeba uzyskać ich akceptację dla swojego planu.

Napisz do mnie na adres:

adres zwrotny autora


Creative Commons License

Ten utwór jest dostępny na
licencji Creative Commons
Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne
.