Pozostań przy zdrowych zmysłach i zachowaj życiową równowagę.
Blog > Komentarze do wpisu
Bądź na czas

Po raz pierwszy w ramach BIZNESU BEZ STRESU zamieszczam wpis gościnny - "Bądź na czas" Bartka Popiela.

Bartek pisze na swoim blogu o produktywności i szybkiej nauce. Jest trenerem szybkiego czytania i technik uczenia się. Możesz obserwować go na Blipie lub zasubskrybować jego blog.

Be on time
(photo by: iandavid)

Punktualność to cecha, która bardzo dobrze świadczy o człowieku. Kiedy jesteś umówiony na spotkanie i spóźniasz się, to jednocześnie okazujesz drugiej stronie brak szacunku. Kiedy jesteś na czas robisz dobre wrażenie. Mimo, że posiadasz komórkę z możliwością "przypomnienia", listy To Do, kalendarze i inne miejsca zarządzające czasem, to spóźniasz się na spotkanie, do pracy lub na uczelnię.

Ten post piszę ponieważ w ostatnich dniach zdarzyło mi się "zaczytać" z rana i później musiałem szybko się zorganizować. Kiedy miałem być gdzieś na 8, a droga zajmowała 30 minut to wychodziłem o 7:30. Tylko, że trzeba jeszcze zawiązać buty, założyć kurtkę, zamknąć za sobą drzwi i kolejne minuty umykały. Następna rzecz jest taka, że na miejscu planowałem być na 8:00 (godzina rozpoczęcia spotkania) zamiast na 7:50. Ta druga opcja pozwala spokojnie i bez stresu zacząć spotkanie, zajęcia czy pracę. Nie lubię takich sytuacji, więc postanowiłem coś z tym zrobić. Dlatego przedstawiam 4 wskazówki, które mogą usprawnić docieranie na czas.

  1. Zaplanuj na zadanie więcej czasu, niż realnie potrzebujesz. Jeżeli teoretycznie dojazd do pracy zajmuje Ci 30 minut to wyjdź z domu 45 minut wcześniej. Nigdy nie jesteś w stanie przewidzieć czy na drodze nie będzie korka spowodowanego kolizją lub wypadkiem. To samo z wychodzeniem do szkoły. Zawsze dodaj 15-20 minut do czasu, który potrzebny jest na przebycie drogi.
  2. Naszykuj wieczorem potrzebne rzeczy. Szukanie kluczy tuż przed wyjściem z domu może być stresujące. Dlatego zanim położysz się spać spakuj teczkę, naszykuj ubranie, w jednym miejscu połóż portfel, klucze, dokumenty z samochodu i inne rzeczy, które zwykle ze sobą zabierasz. Jeżeli wychodzisz z domu wcześnie rano i bierzesz swoje kanapki naszykuj je wieczorem, owiń folią aluminiową i schowaj do lodówki. W ten sposób zaoszczędzasz sporo czasu i nerwów. Ubierasz się, bierzesz naszykowane rzeczy i wychodzisz :)
  3. Przygotuj się wcześniej. Zamiast zajmować się czynnościami takimi jak sprawdzanie poczty, przeglądanie portali przygotuj się do wyjścia. Ubierz się, uczesz, wyjmij kurtkę lub płaszcz z szafy, naszykuj buty. Kiedy jesteś już gotowy to możesz zająć się innymi rzeczami. Dzięki temu wyjście z domu zajmie Ci 2-3 minuty, a nie 10.
  4. Świadomość czasu. Być może nie zwracasz uwagi na to, ile czasu zajmuje konkretne wykonywanie czynności. Ile razy byłeś w takiej sytuacji, że siadłeś do komputera tylko na 5 minut, a zrobiła się z tego godzina? Do mierzenia czasu spędzanego w internecie polecam Timecamp . Wystarczy tygodniowy test aby przyjrzeć się ile czasu spędzasz na przeglądaniu maila, portali, blogów, forów itd.

Mam nadzieję, że te cztery wskazówki pomogą również Tobie. Może czasem coś pójdzie nie tak, ale trening czyni mistrza ;)

środa, 03 marca 2010, testeq

Komentarze
2010/03/03 11:15:05
Czasem "zaplanuj więcej czasu niż potrzebujesz" może działać destruktywnie. Odciągasz rozpoczęcie realizacji tematu, bo "masz jeszcze czas".
Oczywiście wszystko zależy od kontektu. W przypadku korków na ulicach na pewno warto wziąć sobie do serca tę radę.

Ale w przypadku terminów na "za pół roku" zdecydowanie proponuję skracać sobie termin realizacji. To znacznie bardziej mobilizuje. Od razu zaczynasz myśleć "co zrobić dziś".
-
Gość: Leszek Cyfer, grodziska-gw.perfekt.pl
2010/03/03 12:16:13
Miałem identyczny problem - wychodziłem w ostatniej możliwej chwili i zwiewały mi autobusy. Przesunąłem zegarek do przodu o 10 minut. Niby głupota bo przecież wiem że mam go przesuniętego. Tymczasem rano człowiek "inaczej myśli" i kiedy wybiegałem z domu żeby zdążyć na autobus to dobudzałem się w drodze, sprawdzałem która godzina i spokojnie, na luzie dochodziłem na przystanek kilka minut przed czasem.
-
2010/03/03 12:17:18
@zarzadzanieczasem: Myślę, że zawsze należy zostawiać sobie margines bezpieczeństwa. W przypadku terminów "odziedziczonych z góry", jeśli to możliwe, należy wyznaczyć sobie termin krótszy o 10-20%.
-
2010/03/03 12:21:52
@Leszek Cyfer: Każda skuteczna metoda jest dobra, lecz ja wolę, żeby zegarek mnie nie oszukiwał.
-
2010/03/03 13:05:46
Jest to dosyć wąskie widzenie i stosowanie pojęcia czasu. Nie jedyne i nie najlepsze.
Zwie się go "przez czas" w odróżnieniu od przeciwstawnego "w czasie". Dobry artykuł na ten temat jest tu: www.psychologia.net.pl/artykul.php?level=46
-
2010/03/03 17:24:05
@zarzadzanieczasem: to o czym piszesz odnosi się do innych sytuacji. Mój artykuł dotyczy punktualności w zakresie docierania na spotkania, na uczelnię czy do pracy. Limity czasowe związane z realizacją projektów to temat na osobny artykuł moim zdaniem.

@ Leszek Cyfer: kiedyś próbowałem z tego korzystać, ale z mizernym skutkiem. Od samego początku byłem świadomy, że zegarek jest przesunięty. Dlatego stosuję powyższe wskazówki. Działają dla mnie skuteczniej :)

@orginal_replica: wąskie w porównaniu do czego? Jak zatem wygląda szerokie pojęcie czasu? Twój komentarz jest odnośnie artykuły czy któregoś z komentarzy bo napisany na bardzo ogólnym poziomie.
-
2010/03/03 19:20:09
@ BARTEK POPIEL
1. "Wąskie" - zająłeś się tylko jedną opcją, jak mój kolega, który wyłącznie blondynki..
To nie jest złe, ale ogranicza.
2. "Szerokie" to takie, gdzie czas nie jest taśmą poruszającą się w jednym kierunku i gdzie występują wyłącznie powody przyczynowo-skutkowe. To także taki czas, kiedy doznajesz przyjemności i rozciągasz wtedy ten czas do granic wytrzymałości, a kiedy jest to przykrość, to starasz się, aby ten czas szybko minął. To także postawa, kiedy nie ma przyszłości ani nie istnieje przeszłość - żyjesz pełnią chwili obecnej.
3. To, o czym piszesz dotyczy tzw "wyścigu szczurów", realizowanego w USA i płn Europie. To jest jakieś 20% ludności tej kulki. Czy to są najszczęśliwsi ludzie na ziemi?
4. Zmuś się, przeczytaj podlinkowany artykuł. Może wtedy będziesz miał pytania do siebie?
5. Ja już tak piszę - nie śmiem nawet przypuszczać, że wszyscy mnie zrozumieją.
Pozdrawiam
OR
-
2010/03/04 07:04:42
orginal_replica
Powtarzam ponownie, że artykuł nie jest o zarządzaniu sobą w czasie. Zawiera jedynie kilka wskazówek o docieraniu na czas. Gdybym chciał napisać o czasie w ujęciu szerokim wyszła by z tego książka :)

"kiedy doznajesz przyjemności i rozciągasz wtedy ten czas do granic wytrzymałości"- proszę, napisz jak to zrobić :D Bo ja gdy jestem na fajnej imprezie, z fajnymi ludźmi i dobrze się bawię to czas mija błyskawicznie szybko. Nie rozciągam tego czasu-korzystam z niego możliwie najlepiej w danej chwili.

Artykuł przeczytałem.

"To, o czym piszesz dotyczy tzw "wyścigu szczurów" - absolutnie nie :) Znam wielu szczęśliwych ludzi, którzy pracują robiąc to, co kochają i dobrze zarabiają. Oni też muszą czasami być na czas :) Swoją drogą całe GTD zostało stworzone głównie dla korporacji, w których dzisiaj zachodzą ogromne zmiany. Zamiast gonitwy jest partnerstwo i synergia. Poczytaj ostatnie wpisy na tym blogu z cytatami Godina.

"realizowanego w USA i płn Europie. To jest jakieś 20% ludności tej kulki" - żyjemy w Polsce i u nas też jest wyścig szczurów. Czy w pln Europie jest większy niż w zachodniej? Są jakieś badania i dokładne statystyki na ten temat czy tylko tak przypuszczając od siebie piszesz? Bo to dość ważne.

"a już tak piszę - nie śmiem nawet przypuszczać, że wszyscy mnie zrozumieją"- w takim razie zdajesz sobie sprawę z tego, że brak zrozumienia u odbiorcy zawsze jest winą nadawcy. Jeżeli chcesz by Twoje myśli były klarowniej odbierane popracuj nad stylem przelewania myśli na "papier".

Serdecznie pozdrawiam,
Bartek
-
2010/03/04 07:19:02
@orginal_replica: Jak powiedział klasyk: "Czas jak rzeka..." - w czasie wiosennych roztopów może rozlać się szeroko. :-)

@Bartek Popiel: Piszesz do orginal_replica: "Jeżeli chcesz by Twoje myśli były klarowniej odbierane popracuj nad stylem przelewania myśli na 'papier'."

Czy przypadkiem nie starasz się udzielać niezamówionych lekcji?
-
2010/03/06 13:30:21
@Leszek - też uważam to za skuteczną metodę :)

@Testeq - ja ustawiam w ten sposób jeden zegarek. Zostaje on w domu, ale jest to zegarek, na który najczęściej patrzę wychodząc z domu :)
-
2010/03/06 17:58:46
@Anna: Ja bym dostał pomieszania zmysłów, gdyby moje zegarki wskazywały różne godziny. :-) Ale jeśli Tobie to służy, to wspaniale!
-
Gość: gothreck, cpe001e90018c6a-cm00140493ef88.cpe.net.cable.rogers.com
2010/04/21 05:06:27
off topic: w jakich stronach uzywa sie slowa `naszykowac` dla mnie brzmi to niesamowicie archaicznie...
-
2010/04/21 06:30:22
@gothreck: Rzeczywiście, w tekście Bartka to słowo występuje często. Powody takiego stanu rzeczy możesz z pewnością poznać odwiedzając jego blog.
-
Gość: Leszek Cyfer, grodziska-gw.perfekt.pl
2010/04/21 08:36:47
@Anna:

Zmieniłem metodę na twoją i teraz tylko budzik mam 10 minut naprzód. Działa tak samo dobrze i dodatkowo nie muszę się zastanawiać jak ktoś spyta mnie o godzinę (chociaż darmowe lekcje szybkiego liczenia też się czasem przydają).

Dzięki :D

Napisz do mnie na adres:

adres zwrotny autora


Creative Commons License

Ten utwór jest dostępny na
licencji Creative Commons
Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne
.