|
Blog > Komentarze do wpisu
Bądź na czas
Po raz pierwszy w ramach BIZNESU BEZ STRESU zamieszczam wpis gościnny - "Bądź na czas" Bartka Popiela. Bartek pisze na swoim blogu o produktywności i szybkiej nauce. Jest trenerem szybkiego czytania i technik uczenia się. Możesz obserwować go na Blipie lub zasubskrybować jego blog. Punktualność to cecha, która bardzo dobrze świadczy o człowieku. Kiedy jesteś umówiony na spotkanie i spóźniasz się, to jednocześnie okazujesz drugiej stronie brak szacunku. Kiedy jesteś na czas robisz dobre wrażenie. Mimo, że posiadasz komórkę z możliwością "przypomnienia", listy To Do, kalendarze i inne miejsca zarządzające czasem, to spóźniasz się na spotkanie, do pracy lub na uczelnię. Ten post piszę ponieważ w ostatnich dniach zdarzyło mi się "zaczytać" z rana i później musiałem szybko się zorganizować. Kiedy miałem być gdzieś na 8, a droga zajmowała 30 minut to wychodziłem o 7:30. Tylko, że trzeba jeszcze zawiązać buty, założyć kurtkę, zamknąć za sobą drzwi i kolejne minuty umykały. Następna rzecz jest taka, że na miejscu planowałem być na 8:00 (godzina rozpoczęcia spotkania) zamiast na 7:50. Ta druga opcja pozwala spokojnie i bez stresu zacząć spotkanie, zajęcia czy pracę. Nie lubię takich sytuacji, więc postanowiłem coś z tym zrobić. Dlatego przedstawiam 4 wskazówki, które mogą usprawnić docieranie na czas.
Mam nadzieję, że te cztery wskazówki pomogą również Tobie. Może czasem coś pójdzie nie tak, ale trening czyni mistrza ;) środa, 03 marca 2010, testeq
Komentarze
Gość: Leszek Cyfer, grodziska-gw.perfekt.pl
2010/03/03 12:16:13
Miałem identyczny problem - wychodziłem w ostatniej możliwej chwili i zwiewały mi autobusy. Przesunąłem zegarek do przodu o 10 minut. Niby głupota bo przecież wiem że mam go przesuniętego. Tymczasem rano człowiek "inaczej myśli" i kiedy wybiegałem z domu żeby zdążyć na autobus to dobudzałem się w drodze, sprawdzałem która godzina i spokojnie, na luzie dochodziłem na przystanek kilka minut przed czasem.
2010/03/03 12:17:18
@zarzadzanieczasem: Myślę, że zawsze należy zostawiać sobie margines bezpieczeństwa. W przypadku terminów "odziedziczonych z góry", jeśli to możliwe, należy wyznaczyć sobie termin krótszy o 10-20%.
2010/03/03 12:21:52
@Leszek Cyfer: Każda skuteczna metoda jest dobra, lecz ja wolę, żeby zegarek mnie nie oszukiwał.
2010/03/03 13:05:46
Jest to dosyć wąskie widzenie i stosowanie pojęcia czasu. Nie jedyne i nie najlepsze.
Zwie się go "przez czas" w odróżnieniu od przeciwstawnego "w czasie". Dobry artykuł na ten temat jest tu: www.psychologia.net.pl/artykul.php?level=46 2010/03/03 17:24:05
@zarzadzanieczasem: to o czym piszesz odnosi się do innych sytuacji. Mój artykuł dotyczy punktualności w zakresie docierania na spotkania, na uczelnię czy do pracy. Limity czasowe związane z realizacją projektów to temat na osobny artykuł moim zdaniem.
@ Leszek Cyfer: kiedyś próbowałem z tego korzystać, ale z mizernym skutkiem. Od samego początku byłem świadomy, że zegarek jest przesunięty. Dlatego stosuję powyższe wskazówki. Działają dla mnie skuteczniej :) @orginal_replica: wąskie w porównaniu do czego? Jak zatem wygląda szerokie pojęcie czasu? Twój komentarz jest odnośnie artykuły czy któregoś z komentarzy bo napisany na bardzo ogólnym poziomie. 2010/03/03 19:20:09
@ BARTEK POPIEL
1. "Wąskie" - zająłeś się tylko jedną opcją, jak mój kolega, który wyłącznie blondynki.. To nie jest złe, ale ogranicza. 2. "Szerokie" to takie, gdzie czas nie jest taśmą poruszającą się w jednym kierunku i gdzie występują wyłącznie powody przyczynowo-skutkowe. To także taki czas, kiedy doznajesz przyjemności i rozciągasz wtedy ten czas do granic wytrzymałości, a kiedy jest to przykrość, to starasz się, aby ten czas szybko minął. To także postawa, kiedy nie ma przyszłości ani nie istnieje przeszłość - żyjesz pełnią chwili obecnej. 3. To, o czym piszesz dotyczy tzw "wyścigu szczurów", realizowanego w USA i płn Europie. To jest jakieś 20% ludności tej kulki. Czy to są najszczęśliwsi ludzie na ziemi? 4. Zmuś się, przeczytaj podlinkowany artykuł. Może wtedy będziesz miał pytania do siebie? 5. Ja już tak piszę - nie śmiem nawet przypuszczać, że wszyscy mnie zrozumieją. Pozdrawiam OR 2010/03/04 07:04:42
orginal_replica
Powtarzam ponownie, że artykuł nie jest o zarządzaniu sobą w czasie. Zawiera jedynie kilka wskazówek o docieraniu na czas. Gdybym chciał napisać o czasie w ujęciu szerokim wyszła by z tego książka :) "kiedy doznajesz przyjemności i rozciągasz wtedy ten czas do granic wytrzymałości"- proszę, napisz jak to zrobić :D Bo ja gdy jestem na fajnej imprezie, z fajnymi ludźmi i dobrze się bawię to czas mija błyskawicznie szybko. Nie rozciągam tego czasu-korzystam z niego możliwie najlepiej w danej chwili. Artykuł przeczytałem. "To, o czym piszesz dotyczy tzw "wyścigu szczurów" - absolutnie nie :) Znam wielu szczęśliwych ludzi, którzy pracują robiąc to, co kochają i dobrze zarabiają. Oni też muszą czasami być na czas :) Swoją drogą całe GTD zostało stworzone głównie dla korporacji, w których dzisiaj zachodzą ogromne zmiany. Zamiast gonitwy jest partnerstwo i synergia. Poczytaj ostatnie wpisy na tym blogu z cytatami Godina. "realizowanego w USA i płn Europie. To jest jakieś 20% ludności tej kulki" - żyjemy w Polsce i u nas też jest wyścig szczurów. Czy w pln Europie jest większy niż w zachodniej? Są jakieś badania i dokładne statystyki na ten temat czy tylko tak przypuszczając od siebie piszesz? Bo to dość ważne. "a już tak piszę - nie śmiem nawet przypuszczać, że wszyscy mnie zrozumieją"- w takim razie zdajesz sobie sprawę z tego, że brak zrozumienia u odbiorcy zawsze jest winą nadawcy. Jeżeli chcesz by Twoje myśli były klarowniej odbierane popracuj nad stylem przelewania myśli na "papier". Serdecznie pozdrawiam, Bartek 2010/03/04 07:19:02
@orginal_replica: Jak powiedział klasyk: "Czas jak rzeka..." - w czasie wiosennych roztopów może rozlać się szeroko. :-)
@Bartek Popiel: Piszesz do orginal_replica: "Jeżeli chcesz by Twoje myśli były klarowniej odbierane popracuj nad stylem przelewania myśli na 'papier'." Czy przypadkiem nie starasz się udzielać niezamówionych lekcji? 2010/03/06 13:30:21
@Leszek - też uważam to za skuteczną metodę :)
@Testeq - ja ustawiam w ten sposób jeden zegarek. Zostaje on w domu, ale jest to zegarek, na który najczęściej patrzę wychodząc z domu :) 2010/03/06 17:58:46
@Anna: Ja bym dostał pomieszania zmysłów, gdyby moje zegarki wskazywały różne godziny. :-) Ale jeśli Tobie to służy, to wspaniale!
Gość: gothreck, cpe001e90018c6a-cm00140493ef88.cpe.net.cable.rogers.com
2010/04/21 05:06:27
off topic: w jakich stronach uzywa sie slowa `naszykowac` dla mnie brzmi to niesamowicie archaicznie...
2010/04/21 06:30:22
@gothreck: Rzeczywiście, w tekście Bartka to słowo występuje często. Powody takiego stanu rzeczy możesz z pewnością poznać odwiedzając jego blog.
Gość: Leszek Cyfer, grodziska-gw.perfekt.pl
2010/04/21 08:36:47
@Anna:
Zmieniłem metodę na twoją i teraz tylko budzik mam 10 minut naprzód. Działa tak samo dobrze i dodatkowo nie muszę się zastanawiać jak ktoś spyta mnie o godzinę (chociaż darmowe lekcje szybkiego liczenia też się czasem przydają). Dzięki :D |
Napisz do mnie na adres:
Ten utwór jest dostępny na |
Oczywiście wszystko zależy od kontektu. W przypadku korków na ulicach na pewno warto wziąć sobie do serca tę radę.
Ale w przypadku terminów na "za pół roku" zdecydowanie proponuję skracać sobie termin realizacji. To znacznie bardziej mobilizuje. Od razu zaczynasz myśleć "co zrobić dziś".