|
Blog > Komentarze do wpisu
Prawdziwe niebezpieczeństwa
Prawdziwe niebezpieczeństwa to te, o których nie masz zielonego pojęcia. Bo znane zagrożenie daje ci możliwość przeciwdziałania:
Jeśli zaś nie dysponujesz taką wiedzą, jesteś jak dziecię we mgle - bezbronny i podatny na ciosy. Dlatego jedną z najważniejszych rzeczy w życiu jest ciągłe prowadzenie rozpoznania - zbieranie informacji i wyciąganie z nich wniosków. W ten sposób budujesz wiedzę oraz intuicję pozwalającą ci coraz trafniej uzupełniać luki w tej wiedzy. Zaglądasz za fasadę pozorów i zaczynasz wyraźniej dostrzegać wcześniej nieznane zagrożenia. Ale nie przerażaj się ich mnogością. One tam były także wtedy, gdy nie zdawałeś sobie sprawy z ich istnienia. Teraz po prostu możesz sprać im pyski zanim wyszczerzą kły! poniedziałek, 16 stycznia 2012, testeq
Komentarze
2012/01/16 11:16:52
Ale - jak w każdym przypadku - należy unikać skrajności i nie poświęcać 95% czasu na przeszukiwanie przedpola i skanowanie zaplecza.
W przeciwnym przypadku zamienisz się w kolejnego Antka Policmajstra. A 45 lat temu nic nie wskazywało, że z tego miłego studenciaka z lękiem wysokości i klaustrofobią, który przyjeżdżał do dol. Kościeliskiej z powodu pewnej dziewczyny- grotołazki i gotował na bazie kisiele, wyrośnie książkowy przykład (tu sobie proszę wpisać najbardziej pasujące określenie).
Gość: maria, 213-238-73-26.adsl.inetia.pl
2012/01/16 15:23:22
Do rodzajów sytuacji zagrożenia dodałabym jeszcze te, gdy wiesz, że grozi ci niebezpieczeństwo i wiesz również, że ratunku raczej nie będzie.
Musisz poradzić sobie wtedy z demonami co siedzą w tobie i tymi na zewnątrz. 2012/01/16 20:53:24
No ale taki kardynał Richelieu godoł: "Boze, chroń mnie przed przyjaciółmi, bo z wrogami sam se poradze." To moze w takim rozie przyjaciel, ftórego nie widać, jest jesce gorsy niz wróg, ftórego nie widać? :D
2012/01/17 06:38:28
@kfazimotor: Ja też wolę wierzyć w dobre intencje, ale nie wiem, czy jest to wiara odwzajemniana przez otoczenie.
@orginal_replica: Antek to przypadek ilustrujący błąd polegający na myleniu środków osiągania celów z samymi celami. @maria: Jeśli ratunku nie będzie, to po co walczyć z demonami? @owcarek_podhalanski: Czasami taki niewidoczny przyjaciel wyrządza więcej szkody niż przynosi pożytku.
Gość: maria, 87-205-192-206.adsl.inetia.pl
2012/01/17 12:44:14
testequ
Ideałem jest zawsze zwyciężać. Tego tez życzę Gospodarzowi i czytelnikom. Zycie jednak ćwiczy nas batem i nie zawsze z każdej opresji wychodzimy z tarczą. A sytuacje zagrożenia nie zawsze kończą się definitywnie i coś trzeba ze sobą począć. Rozumiem, że cały czas namawiasz do brania się w garść, robienia rzeczy zamiast o nich mówienia. Bez uporządkowania wnętrza, trudno ruszyć z miejsca po bolesnym upadku. Oczywiście można nic nie robić("niech się dzieje wola nieba, z nią się zawsze zgadzać trzeba") Zresztą, po co takie oczywistości pisać ? 2012/01/18 06:25:04
@maria: Każdy, we własnym zakresie musi uporządkować swoje wnętrze. To jest chyba najtrudniejsze wyzwanie w naszym życiu.
|
Napisz do mnie na adres:
Ten utwór jest dostępny na |
a ja myślę, że ogromna ilość ludzi zdecydowanie za dużo czasu i energii poświęcają na skanowanie wrogiej rzeczywistości. OK, w sytuacjach konkurencji rynkowej trzeba oczywiście być świadomym tego co dookoła. Ale na codzień, to wolę ufać w dobre intencje wszystkich i wszystkiego. Raz na jakiś czas się na tym przejadę, lecz moje doświadczenia pokazują, że bilans pozostaje dodatni.
pozdrawiam
Przemek Grąbka