|
piątek, 20 listopada 2009
ZTD Moleskine
W niedawnym wpisie Nowe Moleskiny zapowiedziałem przedstawienie jeszcze jednego nowego produktu Moleskine. Publikując Wakacyjny kurs ZTD zastanawiałem się, jaki papierowy terminarz byłby najwygodniejszy jako narzędzie implementacji metodyki Zen To Done. Każdy dzień roku powinien mieć w nim oddzielną stronę, ale z drugiej strony książeczka zawierająca 365 stron jest gruba i nieporęczna. Doszedłem wówczas do wniosku, że wygodny byłby terminarz złożony z 12 miesięcznych zeszytów. Nie wiem, czy ktoś mi w głowie założył podsłuch, ale firma Moleskine przygotowała na rok 2010 właśnie taki zestaw - Moleskine Colour a Month Pocket Daily Planner: Obłożone w miękkie, kolorowe okładki miesięczne terminarze doskonale mieszczą się w kieszeni lub teczce i pozwalają na lekkie i skuteczne wdrożenie metodyki ZTD: Każdy miesięczny zeszyt zawiera:
Oczywistą wadą tego rozwiązania jest wysoka cena, będąca odbiciem wysokiej jakości wykonania i marketingowej siły marki Moleskine. Osoby, które uważają, że wydanie 100 złotych na 12 cienkich zeszycików jest grubą przesadą, mogą samodzielnie skonstruować podobny terminarz korzystając z oferty sklepów papierniczych lub hipermarketów. Moim zdaniem idea podziału roku na mniejsze odcinki czasu jest dobrym pomysłem - dzięki temu system jest wygodniejszy i bezpieczniejszy, a zagubienie jednego zeszytu znacznie mniej boli niż utrata zapisków z całego roku.
czwartek, 19 listopada 2009
Rytuał tygodnia
Niektórzy użytkownicy metodyki GTD (Getting Things Done Davida Allena) wzbogacają ją o "rytuał tygodnia", który polega na określeniu głównych tematów działań dla poszczególnych dni tygodnia - na przykład:
środa, 18 listopada 2009
Miej wszystkich gdzieś (3)
Oto ostatnia porcja cytatów z książki "Ignore Everybody nd 39 Other Keys to Creativity" Hugh MacLeoda: Nie otrzymasz wymarzonego stanowiska tylko dlatego, że wejdziesz do gabinetu redaktora naczelnego i powiesz: "Dzień dobry. Mam prośbę: chciałbym kiedyś zostać dziennikarzem sportowym." Otrzymasz tę robotę, gdy wejdziesz do jego gabinetu i oświadczysz: "Hej! Jestem najlepszym dziennikarzem sportowym na tej planecie." I w jakiś sposób naczelny będzie wiedział, że nie kłamiesz. Bo nie idziesz tam, żeby prosić o łaskę. Idziesz uprzejmie poinformować, co masz do zaoferowania. Nie prosisz o władzę, bo już ją masz. To właśnie oznacza "być gotowym". Tak wygląda branie tego, co ci się należy. - Hugh MacLeod "Ignore Everybody" (113-114) "Wiele osób twierdzi, że ma dwadzieścia lat doświadczenia zawodowego. Tymczasem, tak naprawdę, mają roczne doświadczenie, powtórzone dwadzieścia razy." - Hugh MacLeod "Ignore Everybody" (126) Jak powiedział Budda: nie ma jednej drogi do Nirwany. Oświecenie jest domem z sześcioma miliardami drzwi. Podczas naszego życia nie szukamy TYCH DRZWI, ani JAKICHKOLWIEK DRZWI - każdy szuka SWOICH, NIEPOWTARZALNYCH DRZWI. - Hugh MacLeod "Ignore Everybody" (145)
wtorek, 17 listopada 2009
Miej wszystkich gdzieś (2)
Oto kolejna porcja cytatów z książki "Ignore Everybody nd 39 Other Keys to Creativity" Hugh MacLeoda: Ponieważ współczesna, naukowo zaprojektowana korporacja została wynaleziona w pierwszej połowie dwudziestego wieku, kreatywność jednostki poświęcono na rzecz wymogów "gry zespołowej". Zrobiono tak, ponieważ w ten sposób można było zarabiać więcej pieniędzy. Jest tylko jeden problem. Gracze zespołowi nie są zbyt dobrzy w samodzielnym tworzeniu nowej wartości. Nie są autonomiczni; potrzebują zespołu, żeby żyć. - Hugh MacLeod "Ignore Everybody" (35-36) Nie zdziwiłbym się, spotkawszy człowieka, który napisał arcydzieło na odwrocie jadłospisu w barze szybkiej obsługi. Natomiast spotkanie człowieka, który napisał arcydzieło srebrnym piórem wiecznym od Cartiera przy antycznym stoliku w przestronnym lofcie w modnej okolicy byłoby prawdziwą niespodzianką. - Hugh MacLeod "Ignore Everybody" (43) Blokada twórcza jest tylko symptomem uczucia, że nie masz nic do powiedzenia, połączonego z raczej dziwacznym przekonaniem, że powinieneś czuć potrzebę powiedzenia czegoś istotnego. - Hugh MacLeod "Ignore Everybody" (100)
poniedziałek, 16 listopada 2009
Miej wszystkich gdzieś (1)
Skończyłem właśnie czytać książkę "Ignore Everybody nd 39 Other Keys to Creativity" Hugh MacLeoda, amerykańskiego rysownika, który tworzy swoje dzieła na odwrocie wizytówek. Tomik ten stanowi rozszerzoną wersję wpisów na temat twórczego życia zamieszczanych na łamach blogu Gapingvoid. Polecam tę książkę każdemu, kto uważa, że twórcze życie polega na siedzeniu z założonymi rękami i czekaniu na natchnienie. Mam nadzieję, że po jej przeczytaniu, chociaż kilka osób przestanie siedzieć, wstanie i wyjdzie na spotkanie swojej muzy. Tytuł mojego wpisu może nieco zniekształcać intencję autora, więc spieszę z wyjaśnieniem - sformułowanie "miej wszystkich gdzieś" oznacza tu, że należy wytrwale szukać własnej drogi, ignorując podszepty "zwykłych" ludzi, którzy nie są w stanie wyjść poza schematy. Absolutnie nie chodzi tu o brak szacunku lub nieuprzejmość wobec bliźnich. W 39 krótkich rozdziałach (plus jeden dodatkowy), ilustrowanych własnymi rysunkami, autor wyłożył swoją filozofię twórczego życia. Między innymi pisze o tym, że:
A oto kilka ciekawych cytatów: Im oryginalniejszy jest twój pomysł, tym mniej prawdopodobne jest, że ktoś będzie w stanie dać ci dobrą radę. - Hugh MacLeod "Ignore Everybody" (1) Dobre pomysły zmieniają równowagę sił w stosunkach międzyludzkich. Dlatego zawsze początkowo wywołują opór. - Hugh MacLeod "Ignore Everybody" (2) Robienie czegokolwiek istotnego trwa wieczność. Dziewięćdziesiąt procent tego, co odróżnia ludzi sukcesu od tych, którzy przegrywają, to czas, wysiłek i wytrwałość. - Hugh MacLeod "Ignore Everybody" (9) A oto słowo prawdy o niektórych wielkich wydawcach. Oczekują od ciebie 110 procent wysiłku nie oferując tego samego w zamian. Dla nich artysta jest jedną z klusek w makaronie. Ich biznes polega na rzucaniu makaronem o ścianę i patrzeniu, która kluska się przyklei. Te, które spadają na podłogę, znikają w studni wiecznego zapomnienia. - Hugh MacLeod "Ignore Everybody" (20)
piątek, 13 listopada 2009
Nowe Moleskiny
Niektórzy moi Czytelnicy pamiętają zapewne, że do prowadzenia swojego Dziennika Sportowego używam kieszonkowego terminarza Moleskine Pocket Weekly Diary - Horizontal. Odwiedziłem ostatnio sklep z Moleskinami i kupiłem taki terminarz na 2010 rok, ale moją uwagę zwróciły trzy nowe propozycje tej kultowej marki. Pierwszą z nich jest terminarz biurkowy Moleskine Desk Calendar: Jego surowa prostota i elegancja, połączona z z tradycyjnie ekskluzywną ceną, pozwolą ci z powodzeniem szpanować i udowadniać kolegom, na co cię stać: Drugą propozycją jest harmonijkowy terminarz projektowy Moleskine Pocket Project Diary: Bardzo dobrze nadaje się on do tworzenia harmonogramów projektów. Po jednej stronie "harmonijki" znajduje się - zawierający wszystkie dni roku - kalendarz w układzie umożliwiającym tworzenie diagramów Gantta, a po drugiej stronie kalendarz w układzie miesięcznym oraz informacje uzupełniające: Trzecią propozycję stanowi produkt, o którym napiszę niebawem i umieszczę ten wpis w kategorii ZTD. Mam nadzieję, że takie poszerzanie asortymentu nie rozproszy uwagi firmy Moleskine i nie zostaną zaniedbane główne linie produktowe, które stworzyły tę markę.
czwartek, 12 listopada 2009
Precz z "INNYMI"
"INNE" to niebezpieczna mina zagrażająca każdemu systemowi przechowywania i porządkowania informacji. Nigdy, ale to nigdy, pod żadnym pozorem nie zakładaj teczki "INNE" lub "POZOSTAŁE". Nie nazywaj też tak żadnego katalogu na dysku komputera i żadnego folderu w programie obsługującym pocztę elektroniczną. "INNE" (lub "POZOSTAŁE") to wróg numer jeden, który jak nowotwór niszczy zdrowy porządek w każdym archiwum. To siedlisko mentalnych fafołów, to wstydliwy dowód rozmemłanego odkładania banalnych decyzji. Zanim się obejrzysz "INNE" zaczną pochłaniać wszystko wokół i znów obudzisz się z ręką w... stercie papierów o nienazwanym przeznaczeniu. Precz z "INNYMI"! Nadszedł czas nazywania wszystkich rzeczy po imieniu! PS. I nie próbuj mnie oszukać - "Pulpit" w systemie Windows to też "INNE" - tyle, że ukryte pod niewinną nazwą. Umieszczaj na "Pulpicie" tylko skróty do najczęściej używanych programów. Jeśli chcesz, "Pulpit" może też być jedną z twoich skrzynek spraw przychodzących, o ile będziesz go codziennie oczyszczał zgodnie z metodyką GTD.
środa, 11 listopada 2009
Listopadowe usposobienie
Zastanawia mnie, czy data najważniejszego święta narodowego ma związek z ogólnym usposobieniem danego społeczeństwa. Zależność taka byłaby dla nas, Polaków, doskonałym uzasadnieniem poruszania się po ulicach z opuszczoną głową i wzrokiem wbitym w ojczystą ziemię. Wszak w listopadzie jest pochmurno, ciągle leje deszcz i wieje paskudny, przejmujący wiatr...
wtorek, 10 listopada 2009
Sedno GTD
Oto sedno strumienia zadań metodyki GTD (Getting Things Done Davida Allena):
poniedziałek, 09 listopada 2009
Nie na wariata!
Dowiedziałem się ostatnio, że amerykańscy strażacy, po dotarciu na miejsce pożaru, postępują zgodnie z 7-punktową listą kontrolną. Nie znam treści wszystkich pozycji na tej liście, ale wiem, że gaszenie ognia znajduje się na piątym, a nie na pierwszym miejscu. To ważne, żeby nawet w najtrudniejszych i wymagających największego pośpiechu sytuacjach nie dać się ponieść fantazji i nie działać "na wariata". Zamiast kogoś uratować, można w ten sposób narobić więcej szkód i samemu niepotrzebnie narazić się na niebezpieczeństwo. Pamiętaj zatem, żeby zawsze - przed przystąpieniem do akcji - najpierw sprawnie ocenić zaistniałą sytuację, następnie - na podstawie dostępnych informacji - podjąć najlepszą decyzję i dopiero wtedy ruszać do walki z żywiołem. A po akcji zabezpieczyć teren i podsumować przebieg działań w celu wyciągnięcia wniosków na przyszłość. Tak postępują profesjonaliści - zarówno w straży pożarnej, jak i w każdej innej dziedzinie życia. |
Ostatnie notki
Zakładki:
Napisz do mnie na adres:
Ten utwór jest dostępny na | ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||