Pozostań przy zdrowych zmysłach i zachowaj życiową równowagę.
Kategorie: Wszystkie | a-propos | bwnd | gtd | hugething | kindle | lektury | raptularz | sos | sport | teraz | ztd | zzz
RSS
środa, 31 stycznia 2007
Wykształcenie a sukces

Wykształcenie nie gwarantuje w nowoczesnym społeczeństwie sukcesu zawodowego. Na jego osiągnięcie ma wpływ wiele różnych czynników. Bardzo ważne jest znaleźć się w odpowiednim czasie, w odpowiednim miejscu, z odpowiednimi ludźmi. Trzeba zatem poznawać różne miejsca i często w nich bywać oraz poznawać wielu ludzi i często się z nimi spotykać.

TesTeq - Krzysztof Wysocki

niedziela, 28 stycznia 2007
Wybaczaj Amerykanom

Wybaczaj Amerykanom ich gafy, bo wiele z nich wynika z ignorancji, a nie arogancji. Nie denerwuj się, gdy każdą sprawę starają się opisać stosując bejsbolowe analogie. Żeby lepiej zrozumieć ich spojrzenie na świat przeczytaj artykuł How not to be a cultural knucklehead in a global business world. Znajdziesz w nim między innymi następujące wskazówki dla amerykańskich biznesmenów ruszających na podbój globu:

  1. Mylisz się, jeśli sądzisz, że róznica między Kanadyjczykami a Amerykanami polega tylko na tym, że Kanadyjczycy noszą cieplejsze płaszcze. Różnice kulturowe są znacznie większe. Ich władze mają inną strukturę, prowadzą odrębną politykę zagraniczną, kultywują inne tradycje, a historia ich kraju znacznie różni się od historii Stanów Zjednoczonych.
  2. Mylisz się, jeśli sądzisz, że w Brazylii mówi się po hiszpańsku. Brazylia została skolonizowana przez Portugalię i dlatego językiem urzędowym jest tam portugalski.
  3. Mylisz się, jeśli sądzisz, że należy mówić głośniej do ludzi z silnym, obcym akcentem, żeby zrozumieli, co chcesz im powiedzieć. Ułatwiaj im zrozumienie twojego przekazu używając poprawnego, prostego języka pozbawionego wyrażeń gwarowych i żargonu, a nie podnosząc na nich głos i krzycząc. To, że mówią z silnym akcentem, wcale nie oznacza, że mają kłopoty ze słuchem.
sobota, 27 stycznia 2007
Fizyka motywacji

"Motywowanie nie polega na zwiększaniu zewnętrznego ciśnienia, lecz na wyzwalaniu wewnętrznej siły." - autor nieznany

piątek, 26 stycznia 2007
Ryzyko pójścia za daleko

"Tylko ci, którzy podejmą ryzyko pójścia za daleko, dowiedzą się, dokąd można dojść." - T.S.Eliot

czwartek, 25 stycznia 2007
Szacowanie czasu realizacji projektu

W książce "To Do, Doing, Done" Sneada i Wycoffa podano następujący wzór na oszacowanie czasu realizacji projektu:

czas_realizacji =
(najkrótszy_możliwy_czas +
4 * czas_w_standardowych_warunkach +
czas_dla_najgorszego_przypadku) / 6

środa, 24 stycznia 2007
Klawisze skrótu

W systemie Microsoft Windows (a także w niektórych innych systemach i aplikacjach) korzystaj z następujących klawiszy skrótu:

  • Ctrl A - zaznacz wszystko
  • Ctrl B - pogrub zaznaczony tekst
  • Ctrl C - kopiuj zaznaczenie do schowka
  • Ctrl F - znajdź
  • Ctrl I - pochyl zaznaczony tekst
  • Ctrl N - nowy (dokument)
  • Ctrl O - otwórz (dokument)
  • Ctrl S - zapisz (dokument)
  • Ctrl U - podkreśl zaznaczony tekst
  • Ctrl V - wklej ze schowka
  • Ctrl X - wytnij zaznaczenie do schowka
  • Ctrl Z - cofnij
niedziela, 21 stycznia 2007
Pomysł czy innowacja

Oto 5 pytań, które pozwolą ci ocenić, czy twój genialny pomysł ma szanse stać się innowacją, czy już do tego dojrzał.

  1. Czy twój pomysł zmienia oczekiwania klientów?
  2. Czy twój pomysł zmienia konkurencyjny układ sił na rynku?
  3. Czy twój pomysł zmienia model ekonomiczny branży?

Aby twój pomysł miał szansę stać się innowacją, musisz odpowiedzieć "tak" na co najmniej jedno z powyższych pytań. Jeśli jest to niemożliwe, nie zawracaj innym głowy, dopóki jeszcze raz gruntownie nie przemyślisz wszystkiego i nie będziesz mógł udzielić choć jednej twierdzącej odpowiedzi. Jeśli zaś twój pomysł przeszedł pozytywnie powyższy test, zadaj sobie jeszcze dwa poniższe pytania:

  1. Czy twoja firma ma coś do zaoferowania w dziedzinie, której dotyczy twój pomysł? Na przykład, czy ma odpowiednie doświadczenie?
  2. Czy wdrożenie pomysłu zapewni firmie odpowiednie przychody i margines zysku?

Na oba te pytania musisz odpowiedzieć "tak", żeby można było uznać, iż twój pomysł jest innowacją w biznesowym rozumieniu tego określenia.

TesTeq - Krzysztof Wysocki

środa, 17 stycznia 2007
10 rad dla przedsiębiorców

Dla początkujących przedsiębiorców Steve Pavlina przygotował 10 rad:

  1. Buduj sieć kontaktów – ale wybiórczo. Nie idź na ilość, tylko na jakość. Przyłóż się do opracowania idealnego profilu swojego klienta i skoncentruj się na pozyskiwaniu tych, którzy z największym prawdopodobieństwem potrzebują tego, co oferujesz.
  2. Kup sobie najlepszy fotel, jaki znajdziesz. Zapewne najczęściej używanym przez ciebie sprzętem biurowym nie będzie komputer, ale twój fotel. Nie żałuj więc grosza i spraw sobie najlepszy, jaki znajdziesz w sklepie. Niech ma wygodne podłokietniki i wysokie oparcie. Nie musi to być najdroższy z dostępnych modeli - chodzi o to, żebyś z prawdziwą przyjemnością zajmował swoje miejsce pracy.
  3. Pamiętaj, że stosunki międzyludzkie są ważniejsze od kontraktów. Umowy biznesowe to wynik stosunków międzyludzkich z konkretnymi ludźmi. Kontrakt podpisany na eleganckim papierze jest rezultatem dobrych kontaktów z klientem, a nie ich przyczyną.
  4. Myśl za siebie. Nie podążaj za baranem-przewodnikiem wraz z tłumem innych owiec. Zdobądź informacje z dostępnych ci źródeł, samodzielnie wyciągnij z nich wnioski, wykreśl własny kurs działania i nie zbaczaj z niego. W momencie startu powiedzą ci, że się mylisz, gdy będziesz ich mijał, stwierdzą, że zwariowałeś, a po wielu latach poproszą cię, żebyś im doradził, jak osiągnąć sukces.
  5. Błądź, ale nie stój. Pamiętaj, że sekwencja Ładuj, Ognia, Popraw Wycelowanie jest synonimem skutecznego działania w przeciwieństwie do sekwencji Ładuj, Wyceluj, Wyceluj, Wyceluj..., kiedy strzał nie pada nigdy. Banalna w swej istocie metoda prób i błędów zapewnia lepsze wyniki niż niekończące się wahania. Jeśli przeraża cię myśl o podejmowaniu decyzji i realizowaniu ich w obliczu niepewności i niepełnej wiedzy, znajdź sobie spokojną, rutynową pracę na etacie. Porażki są nieodzownym krokiem na drodze do sukcesu.
  6. Bądź zorganizowany aż do przesady. Doskonały nigdy nie będziesz, ale możesz być dużo lepszy od swoich kolegów, którzy średnio dwa tygodnie w roku spędzają na szukaniu rzeczy, które znalazły się nie tam, gdzie powinny. Jeśli nie jesteś chronicznie dobrze zorganizowany, punktualny i niezawodny, to bądź pewien, że któryś z twoich konkurentów z pewnością taki jest.
  7. Chwytaj okazje o ograniczonym ryzyku i nieograniczonym potencjale. Najlepsze biznesy to te, dla których wielkość strat w przypadku porażki jest ograniczona, a potencjalne zyski w przypadku sukcesu satysfakcjonujące.
  8. Pracuj nad swoim charakterem. Wielkość sukcesu bardziej zależy od twojego charakteru niż od warunków, w jakich działasz. Odwaga pomoże ci pokonać obawy. Dyscyplina da ci wytrwałość w dążeniu do celu. Prowadzenie własnego biznesu to bardziej kształtowanie swojego charakteru, niż rozwijanie działalności gospodarczej.
  9. Dbaj o swoją energię życiową. Pamiętaj, że zdrowa dusza i ciało to fundament do realizacji zamierzeń. Dbaj o właściwą dietę, zapewnij organizmowi odpowiednią dawkę ćwiczeń fizycznych oraz snu i nie przesadzaj z kawą. Sprawdź, w jaki sposób i kiedy osiągasz najwyższy poziom koncentracji i sprawności. Zrzuć nadmiar tłuszczu - po co ciągle dźwigać ze sobą ten bagaż.
  10. Rób to, co kochasz, ale niechże to będzie dochodowe. Jeśli robisz to, co kochasz, ale nie przynosi to dochodu, twoje przedsięwzięcie zakończy się porażką. Jeśli nienawidzisz swojej pracy, ale jest ona zyskowna, podupadniesz na zdrowiu, co także przyniesie porażkę zawodową. W obu tych sytuacjach powinieneś poszukać czegoś innego - czegoś, co przyspiesza bicie twojego serca i jednocześnie może zapewnić godziwy dochód.

Na podstawie 10 Business Lessons From a Snarky Entrepreneur.

wtorek, 16 stycznia 2007
Efektywna poczta elektroniczna

Wskazówki Guya Kawasaki, jak sporządzać efektywne listy elektroniczne, czyli takie, których nie będziesz się wstydził i które z przyjemnością zostaną przeczytane przez odbiorcę:

  1. Dobrze zatytułuj list (pole "temat"). Temat listu to okno, przez którą widać twoją duszę. Po pierwsze nie pisz nic o seksie lub korzystnych ofertach inwestycyjnych, żeby filtry antyspamowe nie zatrzymały listu. Po drugie sformułuj temat tak, żeby odbiorca odczuł, że jest to wiadomość właśnie dla niego, a nie dla kogoś innego. Przy okazji zadbaj o to, żeby linia "Od:" też miała osobisty i przemyślany charakter - ludzie podświadomie traktują bezosobowe listy od przedsiębiorstw jako spam.
  2. Ogranicz liczbę odbiorców. Możesz przyjąć za regułę, że im większa liczba odbiorców, tym mniej z nich przeczyta twój list, a jeszcze mniej zrobi to, o co ich prosisz. Zjawisko to określa się "efektem gapia" - osoba napadnięta przez bandytę tym mniej może liczyć na czyjąś pomoc, im większa jest liczba świadków zdarzenia. Jeśli musisz wysłać list z prośbą o działanie do wielu osób jednocześnie, użyj pola "UDW:" (Ukryte Do Wiadomości). Każdy z odbiorców poczuje się ważniejszy i nikt nie otrzyma pełnej listy adresowej, co bywa też pożyteczne z punktu widzenia ochrony prywatności.
  3. Nie pisz WIELKIMI LITERAMI. Pewnie wszyscy już to wiedzą, ale przypomnień nigdy nie za wiele. Tekst napisany wielkimi literami to WRZASK. Jeśli zaś twoim zamiarem nie jest wrzeszczenie na odbiorcę, to wiedz, że pisząc wielkimi literami utrudniasz odczytanie i zrozumienie tekstu. Używaj więc standardowych reguł stosowania wielkich liter.
  4. Streszczaj się. Optymalna długość listu elektronicznego to pięć zdań. Jeśli prosisz odbiorcę o coś rozsądnego, w pierwszych dwóch zdaniach przedstaw siebie, a w następnych swoją prośbę. Jeżeli twoje żądanie jest nierozsądne, nie pisz w ogóle. Ludzie, którzy rozpoczynają list od barwnego opisu historii swojego życia, najczęściej chcą poprosić o coś nierozsądnego, a przydługim wstępem usiłują zmiękczyć swoją ofiarę. Poza tym krótka treść, to mało szczegółów, a tak naprawdę przecież nie wiesz, gdzie - oprócz adresata - trafia jeszcze twoja korespondencja. Jest jeden wyjątek od tej reguły - gdy twój list jest całkiem bezinteresowny i jedynym jego celem jest obsypanie odbiorcy pochwałami i dobrymi słowami - pisz wówczas aż do wyczerpania się twojego natchnienia.
  5. Cytuj odpowiadając. Nawet wtedy, gdy wymiana korespondencji z danym odbiorcą jest bardzo intensywna, cytuj te fragmenty, do których się odnosisz. Powinieneś zawsze zakładać, że twój rozmówca prowadzi jednocześnie pięćdziesiąt takich elektronicznych konwersacji jednocześnie. Jeśli odpowiesz tylko: "Tak, zgadzam się.", adresat będzie musiał przekopać się przez folder skasowanych listów, żeby dowiedzieć się, czego dotyczy twoja zgoda. Oczywiście nie przesadzaj i nie cytuj całego otrzymanego listu komentując każdą jego linię z osobna.
  6. Stosuj tekst nieformatowany. Nie opłaca się używać wymyślnego formatowania HTML, bo często odczyt takich listów sprawia trudności techniczne, a treść zostaje zaciemniona. Przejdź od razu do sedna i krótkimi, prostymi słowami wyjaśnij, o co ci chodzi. Jeśli nie możesz tego wyrazić za pomocą tekstu nieformatowanego, to pewnie nie masz nic istotnego do powiedzenia.
  7. Zadbaj o działające odnośniki. Jeśli w swoim liście zamieszczasz odnośniki (adresy stron internetowych), zadbaj, żeby rzeczywiście działały. Długie odnośniki często nie mieszczą się w jednej linii, a funkcja automatycznego zawijania wierszy powoduje, że klikanie na nie nie przynosi oczekiwanego efektu. Korzystaj z sieciowych sposobów skracania i upraszczania odnośników.
  8. Zadawaj "odpowiedzialne" pytania. Odpowiedzialne, to znaczy takie, na które adresat ma szansę znaleźć odpowiedź, a nie takie, które powinieneś zadać swojemu psychiatrze, matce lub żonie.
  9. Zadawaj "odpowiedzialne" pytania (2). Nie zadawaj zbyt ogólnych, otwartych pytań takich, jak: "Co sądzisz o prywatyzacji?", "Czy Steve Jobs to przykład przywódcy godnego naśladowania?", "Czy obecnie warto zakładać własną firmę?" itp. Szczególnie kuriozalną konstrukcją takiego pytania jest: "Nie miałem czasu sam się nad tym zastanowić, ale co ty sądzisz o...". Świadczy to o bezczelnym lenistwie nadawcy, który chce przerzucić trud myślenia na odbiorcę listu. Tak naprawdę ludzie wymyślili pocztę elektroniczną po to, żeby zaoszczędzić trochę czasu, a nie stracić. Być może ty dysponujesz nieskończoną ilością wolnego czasu, żeby wysyłać tego typu pytania, ale nie zakładaj, że adresat znajdzie dłuższą chwilę na sporządzenie odpowiedzi.
  10. Ogranicz wysyłanie załączników. Jakże często otrzymujesz list elektroniczny zawierający jedynie stwierdzenie: "W załączeniu przesyłam mój list.". Otwierasz załącznik, który okazuje się dokumentem Microsoft Word zawierającym trzy zdania na krzyż (a przecież nadawca mógł je po prostu wkleić do listu!). Albo, co gorsze, załącznik zawiera wielomegabajtową prezentację nowego, opatentowanego sposobu sprzedaży przez Internet jedzenia dla psów. Obecnie wiele osób czyta swoją pocztę elektroniczną za pomocą telefonów komórkowych, więc przesyłanie zbędnych załączników jest niepotrzebnym utrudnianiem im życia.
  11. Uzyskaj zgodę. Jeśli już musisz zadać "nieodpowiedzialne" pytanie albo wysłać załącznik, postaraj się najpierw uzyskać na to zgodę odbiorcy. Na przykład wyślij wstępny list o treści: "Czy mogę przesłać obszerny opis sytuacji, która skłoniła mnie do skontaktowania się z Panem?" albo "Czy mogę Panu przesłać prezentację przedstawiającą zakres działalności mojej firmy?".
  12. Wycisz się. Zawsze, gdy złamiesz tę zasadę, pożałujesz. Kiedy otrzymujesz od kogoś debilny list, masz ochotę niezwłocznie wysłać mu taką odpowiedź, żeby poszło mu w pięty i żeby popamiętał ruski miesiąc. Zawsze pogorszy to sytuację. Dobrą strategią jest w takim przypadku powstrzymanie się z odpowiedzią przez 24 godziny. I pamiętaj - nigdy nie pisz w liście elektronicznym tego, czego nie powiedziałbyś w twarz adresatowi. Zaś najdyplomatyczniejszym wyjściem jest nieodpowiadanie w ogóle. Niech nadawca zastanowi się, czy jego list został odrzucony przez filtr antyspamowy, czy też został uznany przez odbiorcę za niewarty odpowiedzi.
  13. Podpis to nie tylko imię (i nazwisko). Twój podpis pod listem powinien zawierać imię i nazwisko, nazwę zajmowanego stanowiska, nazwę organizacji, adres poczty elektronicznej i numer telefonu. Wtedy ułatwisz odbiorcy skopiowanie i zapisanie w bazie danych kontaktu do ciebie oraz utworzenie zadania do zrobienia związanego z twoją prośbą zawartą w liście.
  14. Nigdy nie przesyłaj dalej listu tylko dlatego, że jest śmieszny. Jeśli ty go dostałeś, to zapewne otrzymali go także wszyscy twoi znajomi. Zamiast rozśmieszyć, tylko ich w ten sposób zirytujesz.

Na podstawie The Effective Emailer Guya Kawasaki.

poniedziałek, 15 stycznia 2007
Fałszywe uśmiechy

Czasami na 99% jesteś pewien, że za wyszczerzonymi w twoim kierunku zębami albo okrągłymi słowami tylko z pozoru kryje się życzliwość, a tak naprawdę wymuszone są one sytuacją albo konwenansami. Zaczynasz mieć wówczas pretensję do szczerzącego się kolegi i zaczynasz go uważać za palanta, karierowicza i obłudnika.

Ja mam na to inny sposób. Niezależnie od intencji uśmiechającej się do mnie lub kadzącej mi osoby, nie staram się niczego domyślać i prostolinijnie traktuję takie zachowanie jako szczere. A skoro ja tak uważam, to - jak za dotknięciem magicznej różdżki - uśmiechy te i słowa stają się dla jeszcze jedną radością, jaka mnie spotyka.

Wszak w dużym stopniu świat jest taki, jakim my go widzimy.

TesTeq - Krzysztof Wysocki

niedziela, 14 stycznia 2007
Zebraniowa mądrość

Oto cztery rady, których zastosowanie zbliży cię do celu, jaki chcesz osiągnąć, idąc na zebranie:

  1. Przed zebraniem zatrzymaj się na chwilę, zamknij oczy i poproś niebiosa o mądrość i cierpliwość.
  2. Przed zebraniem jeszcze raz zastanów się i dobrze zapamiętaj, co chcesz osiągnąć, jakie są twoje konkretne cele.
  3. Podczas zebrania słuchaj uważnie i otwórz swój umysł na argumenty przedstawiane przez innych uczestników.
  4. Podczas zebrania przyjmuj odważnie krytykę i odpowiadaj na nią swoimi argumentami a nie agresją typową dla postaw obronnych.
08:24, testeq , a-propos
Link
sobota, 13 stycznia 2007
Budda o szczęściu

"Choćbyś od jednej świecy zapalił tysiąc następnych, nie osłabi to siły i długowieczności jej płomienia. Ze szczęściem jest tak samo - nie maleje, gdy dzielisz się nim z innymi." - Budda

piątek, 12 stycznia 2007
Jak być Człowiekiem

Człowiek przez duże C (w kulturze żydowskiej Mensch) to ktoś, kogo się podziwia i próbuje naśladować, ktoś o szlachetnym charakterze, kto jest prawy, godny, odpowiedzialny, uczciwy i zawsze wie, co jest dobre, a co złe. Jak stać się kimś takim? Jeśli naprawdę tego chcesz, postępuj zgodnie z poniższymi wskazówkami:

  1. Pomagaj tym, którzy nie mogą tobie pomóc. Człowiek przez duże C pomaga ludziom, którzy nie mogą odwdzięczyć mu się tym samym. Nie zwraca uwagi na to, czy beneficjent jego działań jest bogaty, sławny lub potężny. Nie oznacza to oczywiście, że nie należy pomagać ludziom bogatym, sławnym lub potężnym (często potrzebują oni istotnego wsparcia), ale nie powinieneś pomagać tylko im.
  2. Pomagaj nie licząc na wzajemność. Człowiek przez duże C pomaga ludziom nie kalkulując, co otrzyma w zamian - przynajmniej nie w życiu doczesnym. Co więc z tego ma? A kto powiedział, że musi coś z tego mieć? Jego nagrodą jest czysta przyjemność wynikająca z bezinteresownego pomagania bliźnim. Tylko tyle i aż tyle.
  3. Pomagaj wielu ludziom. Człowieczeństwo przez duże C to gra wielkich liczb: powinieneś starać się pomóc jak największej liczbie osób, żeby światło twojej wspaniałomyślności czyniło ten świat lepszym. Oczywiście nie pomożesz wszystkim - gdybyś próbował tego dokonać, nie pomożesz nikomu.
  4. Czyń dobro w dobry sposób. Człowiek przez duże C nie idzie na skróty i nigdy nie powie "zawsze mógłbym postępować gorzej – do Enronu mi jeszcze daleko". Istnieje prosta i dobrze widoczna linia między dobrem i złem, której Człowiek przez duże C nie przekracza.
  5. Spłać dług społeczeństwu. Człowiek przez duże C wie, że jest wybrańcem. Jeśli jest odnoszącym sukcesy przedsiębiorcą, zapewne został obdarzony łaską posiadania wizji i pasji oraz umiejętnościami budowania zespołów, zdobywania kapitału i zmieniania świata. Dary te są jednak w pewnym sensie długiem zaciągniętym wobec świata i społeczeństwa, długiem, który należy spłacić.

Trudne? Nikt przecież nie mówił, że będzie łatwo.

Na podstawie How to Be a Mensch Guya Kawasaki.

czwartek, 11 stycznia 2007
Wikingowie w biznesie

Jak się okazuje, wiele moglibyśmy nauczyć się od Wikingów w dziedzinie wydajności, nowoczesnego zarządzania i doprowadzania spraw do końca.

Pierwszą rzeczą, jaką można zauważyć jest to, że Wikingowie nadawali sobie dobrze brzmiące nazwiska - na przykład Ingvar Daleko-Podróżujący, czy Styrbjorn Sterki, Zdobywca Jomsborga. Nikt nie traktowałby poważnie Ingvara Daleko-Podróżującego, gdyby ten nazywał się Jan Kowalski, Młodszy Asystent Księgowy w Dziale Zwolnień. Nazwisko mówi o tobie wszystko. Musisz postarać się, żeby podwładnym kojarzyły się z twoją osobą takie przymiotniki, jak "okrutny" albo "dzikim-wzrokiem-patrzący" - to załatwi część problemów z ludźmi.

Drugą pożyteczną wiedzą, którą posiedli Wikingowie była umiejętność pozostawania przez długi okres czasu tam, gdzie nie byli mile widziani. W związku z tym można z powodzeniem zaliczyć ich do grona pierwszych konsultantów biznesowych. Pojawiali się niewzywani i nieproszeni, rozkazywali gospodarzom, co ci mają robić, poczym uciekali z całą gotówką. Ponadto Wikingowie byli pionierami w dziedzinie podróży biznesowych i wrogich przejęć.

Po trzecie Wikingowie nosili hełmy wyposażone w rogi i spędzali większość swojego życia na długich, złowrogo-wyglądających, drewnianych okrętach. Wbrew pozorom takie postępowanie może mieć zastosowanie również i w dzisiejszych czasach. Wyobraź sobie, jakie byś zrobił wrażenie na współpracownikach, którzy - wchodząc do twojego biura - zauważyliby na drzwiach wywieszkę "Sprytny Elmont, Obrońca Północnego Królestwa", a po ich otworzeniu ujrzeliby ciebie siedzącego w miniaturowej kopii łodzi Wikingów, odzianego w futrzane ubranie i hełm z rogami. Z pewnością nie ośmieliliby się na prośbę o "Prognozę Sprzedaży w Czwartym Kwartale" odpowiedzieć na odczepnego "Przygotuję na koniec tygodnia."

Tylko poważne podejście do pracy pozwoli ci uzyskać poważne rezultaty!

Na podstawie Viking Productivity.

środa, 10 stycznia 2007
O trudnościach

"Pesymista widzi trudność w każdej okazji, która mu się nadarza, zaś optymista widzi okazję w każdej trudności, którą napotyka na swojej drodze." - Winston Churchill

"Bardzo łatwo jest skonstruować urządzenie (lub oprogramowanie) trudne w obsłudze, natomiast bardzo trudno skonstruować urządzenie łatwe w obsłudze." - Anonim

wtorek, 09 stycznia 2007
Zalety wolnego zawodu

25 lat temu Eric Mack wybrał karierę niezależnego specjalisty w dziedzinie technologii komputerowych i komputerowego wspomagania wydajności pracy. Oto 25 powodów, dlaczego ten sposób zarabiania na utrzymanie siebie i swojej rodziny tak bardzo mu odpowiada:

  1. Mam okazję wykorzystywać talenty, którymi obdarzył mnie Bóg, w pracy, która sprawia mi przyjemność.
  2. Mogę zajmować się najnowocześniejszym sprzętem, gadżetami i technologiami.
  3. Dojazd do pracy zajmuje mi tylko 30 sekund (schodami na dół).
  4. Współpracuje z grupą utalentowanych i twórczych osób.
  5. Spędzam 2-3 godziny dziennie na zgłębianiu tajników technologii i biznesu.
  6. Nie muszę podróżować zbyt często - większość spraw mogę załatwić nie opuszczając domu.
  7. Klienci doceniają mnie, gdy odkrywam efektywniejsze metody pracy.
  8. Mogę wspierać moją żonę w dziele domowego kształcenia naszych dzieci.
  9. Tak, jak moi klienci mogą wybierać swoich dostawców, tak ja mogę wybierać swoich klientów.
  10. Mam piękne, narożne biuro z oknami.
  11. Moi klienci znają imię mojej żony i imiona moich dzieci.
  12. Rzadko się zdarza, żebym nie jadł posiłku z rodziną ze względu na obowiązki zawodowe.
  13. Moi klienci są jednymi z najmilszych i najbardziej interesujących ludzi na świecie.
  14. Nie potrzebuję klucza do toalety dla kadry kierowniczej.
  15. Mogę pracować nad swoimi pomysłami we własnym laboratorium komputerowym i warsztacie mechanicznym.
  16. To wspaniałe, że mogę demonstrować profesjonalne podejście do pracy w obecności moich dzieci.
  17. Zawsze mogę zaprosić swoje córki do współpracy.
  18. Wielu z moich klientów zostało moimi przyjaciółmi.
  19. Zakładam garnitur tylko wtedy, kiedy mam na to ochotę.
  20. Mogę patrzeć, jak moje dzieci zdobywają wiedzę w naszej domowej szkole.
  21. Mam zarezerwowane miejsce parkingowe.
  22. Moja żona nie ma nic przeciwko temu, że pociąga mnie nauczycielka naszych dzieci.
  23. Moi klienci doceniają moją pracę i odpowiednio ją wynagradzają.
  24. Czuję, że moja praca jest jak powołanie, że jest okazją do niesienia pomocy bliźnim.
  25. Zawsze mogę pocałować swoją żonę i przytulić dzieci.
sobota, 06 stycznia 2007
Skuteczność szkoleń

Istnieją cztery poziomy oceny szkoleń, na które pracodawca wysyła swoich pracowników:

  1. Warunki szkolenia - czy odbyło się w ładnej sali, czy zajęcia prowadzono w interesujący sposób, czy podano smaczne przekąski, czy kawa, herbata i inne napoje miały odpowiednią temperaturę i były serwowane w wystarczających ilościach?
  2. Zdobyta wiedza - czy wyniki egzaminu końcowego wskazują, że uczestnicy przyswoili przekazywaną wiedzę w wymaganym stopniu?
  3. Zmiana zachowań - czy pracownicy wykorzystują wiedzę zdobytą podczas szkolenia wykonując swoje obowiązki zawodowe, czy zmieniły się ich zachowania?
  4. Wpływ na firmę - czy, wynikająca z udziału w szkoleniu, zmiana zachowań pracowników przyczyniła się do usprawnienia i podwyższenia jakości działania części lub całości firmy?

Okazuje się, że w przytłaczającej większości przypadków pracodawcy oceniają szkolenia tylko na pierwszym poziomie, za pomocą ankiet rutynowo zbieranych przez działy zarządzania zasobami ludzkimi. Czasami analizowany jest też poziom drugi, jednak panuje ogólne przekonanie, że z reguły egzaminy końcowe są fikcją. A przecież dopiero trzeci i czwarty poziom mogą świadczyć o skuteczności danego szkolenia i sensowności uczestniczenia w nim pracowników.

TesTeq - Krzysztof Wysocki

piątek, 05 stycznia 2007
Czy ja na to zasłużyłem?

Gdy spotyka cię coś niepomyślnego, zwykle masz ochotę zapytać: "Dlaczego ja? To niesprawiedliwe! Czy ja na to zasłużyłem?"

Moim zdaniem myślenie w kategoriach "czy zasłużyłem na problem, który życie przede mną postawiło, czy nie" jest szkodliwe i niekonstruktywne. Życie nie jest sprawiedliwe, a rozdział radości i smutków następuje poza naszą wolą, zgodnie z prawami rachunku prawdopodobieństwa (albo decyzjami Siły Wyższej). Nie ma co gniewać się na świat, tylko w każdej sytuacji należy dążyć do uzyskania jak najlepszego rezultatu.

TesTeq - Krzysztof Wysocki

czwartek, 04 stycznia 2007
Ważne pytanie

"Jeśli nie jesteś za gruby ani za chudy, nie masz rodziny na utrzymaniu, nie jesteś Tutsi ani Hutu te sprawy, musisz sobie odpowiedzieć na jedno zajebiście, ale to zajebiście ważne pytanie: co chcesz robić w życiu - i zacząć to robić." - Laska ("Chłopaki nie płaczą")

środa, 03 stycznia 2007
Hiperboliczne dyskontowanie czasu

A oto jedno z kolejnych wytłumaczeń, dlaczego ludzie odwlekają to, co powinni jak najszybciej zrobić.

Wszystkiemu winne jest hiperboliczne dyskontowanie czasu, czyli skłonność do natychmiastowego konsumowania nagrody mimo zwiększonych kosztów w przyszłości. W tym kontekście samo odwlekanie jest już nagrodą.

Mechanizm tego zjawiska jest nieco podobny do kupowania na raty. Chcesz jak najszybciej mieć nowe mieszkanie albo samochód, a mniej obchodzi cię, o ile więcej zapłacisz w sprzedaży ratalnej niż gdybyś powstrzymał się z zakupem i zaczął zbierać pieniądze na ten cel.

Oczywiście sprzedaż ratalna ma swoje zalety tak, jak i świadome odwlekanie niektórych działań, jednak niedobrze jest, jeśli tracisz kontrolę nad jednym, albo drugim.

TesTeq - Krzysztof Wysocki

wtorek, 02 stycznia 2007
Ctrl-Alt-Del

W blogu Enhance Life znalazłem niezłe pytanie na początek roku:

Co powinieneś Ctrl-Alt-Del w 2007 roku, aby wzbogacić swoje życie?

(Ctrl-Alt-Del to kombinacja klawiszy zerująca komputer osobisty, gdy ten się zawiesi)

  • Ctrl - control. Zastanów się, jaką sferę swojej aktywności powinieneś wziąć pod większą kontrolę, żeby twoje życie stało się efektywniejsze, żeby nie przeciekało ci przez palce.
  • Alt - alternate. Zastanów się, co powinieneś zmienić w swoim życiu.
  • Del - delete. Zastanów się, czego powinieneś pozbyć się ze swego życia, z czego zrezygnować, żeby czuć się lepiej na tym świecie.
Archiwum

Napisz do mnie na adres:

adres zwrotny autora


Creative Commons License

Ten utwór jest dostępny na
licencji Creative Commons
Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne
.