Pozostań przy zdrowych zmysłach i zachowaj życiową równowagę.
Kategorie: Wszystkie | a-propos | bwnd | gtd | hugething | kindle | lektury | raptularz | sos | sport | teraz | ztd | zzz
RSS
poniedziałek, 23 lutego 2015
Uwielbiam plotki

Plotki
(photo by: Art G.)

"Uwielbiam plotki. Fakty są zwodnicze. Plotki są ciekawsze." - pułkownik Hans Landa ("Bękarty Wojny")

Nie, nie jestem zwolennikiem plotkowania. W szczególności celowego rozsiewania informacji mających komuś zaszkodzić. Ale ludzie lubią powtarzać niesprawdzone, zasłyszane gdzieś "fakty", jeśli tylko czują, że mają na nie monopol.

Plotki są świetnym źródłem informacji, bowiem - jak głosi stare polskie przysłowie - w każdej z nich tkwi ziarenko prawdy.

Zdziwisz się, ale nawet całkowicie fałszywa plotka zawiera prawdę. Oczywiście nie w swojej treści, ale w tak zwanych metadanych. Zapamiętaj, kto o kim kłamie i zastanów się dlaczego. To da ci dużą przewagę w kontaktach z otoczeniem. A poza tym będziesz wiedział, komu nie powinieneś ufać...

czwartek, 19 lutego 2015
Dziś jest b52K

Kozetka / Lego / Kalendarz
(photo by: Pascal)

Problem kalendarza męczy mnie już od dawna. Nasza cywilizacja wymyśliła najdziwniejszy system liczenia dni, na jaki ją było stać. Z faktem, że rok ma nieco ponad 365 dni, trzeba się jakoś pogodzić, ponieważ nie mamy na to wpływu. Ale kto, do licha, wymyślił, że te 365 dni należy podzielić na 12 nierównych miesięcy? I na to nałożyć podział na siedmiodniowe tygodnie?

Albo był to polityk, albo ktoś, kto ma nierówno pod sufitem!

Choć mam swoje pomysły, jak należałoby to zrobić lepiej, nie widzę możliwości ich wdrożenia. Ludzie wolą siedzieć w znanym sobie, śmierdzącym bagnie niż trudzić się przenosinami do królewskich ogrodów...

Zająłem się więc optymalizacją zapisu dat w obecnym systemie. Zgodnie ze standardem ISO 8601 datę kalendarzową przedstawiamy za pomocą następującego ciągu znaków: YYYY-MM-DD (cztery cyfry reprezentujące numer roku od narodzin Chrystusa (0001-9999), myślnik, dwie cyfry reprezentujące numer miesiąca (01 ... 12), myślnik i dwie cyfry reprezentujące numer dnia w miesiącu (01 ... 31)). Myślniki wprowadzono po to, żeby dało się to jakoś przeczytać.

Już na pierwszy rzut oka widać, że wykorzystywanie dwóch znaków do zapisu liczb z zakresu 01 ... 12, a nawet 01 ... 31 jest szalenie nieefektywne. Jako programista doskonale czuję cyfry szesnastkowe od 0 do F (czyli reprezentujące dziesiętne liczby od 0 do 15), więc pomyślałem, że można byłoby trochę rozciągnąć ten zapis tak, żeby objął liczby od 0 do 31. Oto mój sposób:

0123456789 ABCDEFGHJK abcdefghjk mn (od 0 do 31)

Od razu widać, że "f" to 25. ;-)

Aby uniknąć dwuznaczności, pominąłem "i" oraz "l", które lubią optycznie podszywać się pod "1".

Zakres lat postanowiłem ograniczyć do przedziału 1800-2119, kolejne dekady ponumerować tak, jak dni miesiąca, a lata w dekadzie "normalnie" - cyframi od 0 do 9. Oto przykłady:

  • 1800 = 00 (dekada zerowa, rok zerowy);
  • 1801 = 01 (dekada zerowa, rok pierwszy);
  • 1810 = 10 (dekada pierwsza, rok zerowy);
  • 1899 = 99 (dekada dziewiąta, rok dziewiąty);
  • 1900 = A0 (dekada dziesiąta, rok zerowy);
  • 1966 = G6 (dekada szesnasta, rok szósty);
  • 1999 = K9 (dekada dziewiętnasta, rok dziewiąty);
  • 2000 = a0 (dekada dwudziesta, rok zerowy);
  • 2014 = b4 (dekada dwudziesta pierwsza, rok czwarty);
  • 2015 = b5 (dekada dwudziesta pierwsza, rok piąty);
  • 2119 = n9 (ostatni rok reprezentowany w systemie).

Proste, no nie?

Też tak sądzę!

W ten sposób mogę zapisywać datę nie za pomocą dziesięciu, ale tylko 4 znaków YYMD:

  • YY reprezentuje numer roku od 1800 do 2119;
  • M reprezentuje numer miesiąca
    (0 = nieokreślony, 123456789AB = styczeń ... grudzień);
  • D reprezentuje numer dnia w miesiącu
    (0 = nieokreślony, 123456789 ABCDEFGHJK abcdefghjk mn = 01 ... 31).

Zatem dziś mamy b52K.

Wczoraj był b52J, a jutro będzie b52a.

Łatwizna!

Siostro! Dlaczego temu pacjentowi od dat nie podano lekarstw i dopuszczono go do komputera?

poniedziałek, 16 lutego 2015
Rower Jobsa

Motor Jobsa
(photo by: Podknox)

Na zdjęciu jest motocykl, a nie rower, ale idea jest ta sama:

"Przeczytałem kiedyś wyniki badań naukowych, w ramach których mierzono wydajność przemieszczania się różnych gatunków zamieszkujących naszą planetę. Okazuje się, że kondor zużywa najmniej energii na przebycie jednego kilometra. Ludzie znaleźli się w tym rankingu na dość odległym miejscu... Nie wyglądało to zbyt dobrze, więc któryś z redaktorów pisma Scientific American wpadł na pomysł, żeby zmierzyć wydajność przemieszczania się człowieka na rowerze. I co? I kolarz po prostu zmiótł kondora z jego świetnym wynikiem.
Tym właśnie dla mnie jest komputer: najznakomitszym narzędziem, jakie kiedykolwiek wynaleźliśmy. Jest odpowiednikiem roweru dla naszych umysłów."

- Steve Jobs

poniedziałek, 09 lutego 2015
Karnawał się kończy, karnawał zaczyna

Karnawał 2015 A

Dzisiejszy tytuł nawiązuje do tytułu jednego z niedawnych wpisów Coś się kończy, coś zaczyna. Powyższym zdjęciem żegnam - odchodzący powoli, acz stanowczo - tegoroczny karnawał. Tę romantyczną, balową dekorację Królewskich Łazienek zafundował Warszawiakom jeden z koncernów energetycznych.

Ale żebyśmy nie popadli w zbyt głęboką zadumę, Pan Prezydent wsiadł do limuzyny przekazanej mu przez Marszałka Piłsudskiego i zainaugurował kolejny karnawał. Będzie ciepło, coraz cieplej, aż doczekamy się rozkosznego, majowego upału. Przewidziane są różne zabawy i figle, z nieodzownym obrzucaniem się błotem na czele.

Miłej zabawy!

Karnawał 2015 B

Karnawał 2015 C

czwartek, 05 lutego 2015
Prezydent załatwia!

Harry S. Truman
(photo by: Florida Keys--Public Libraries)

Zbyt często okazuje się, że co bym nie napisał, ktoś wcześniej już na to wpadł. Zwykle nie byle kto!

Tak też było z główną myślą mojego niedawnego, kontrowersyjnego nieco wpisu Załatwiasz sprawę czy marudzisz?

Amerykański prezydent Harry S. Truman ujął to tak:

"To zadziwiające, jak wiele możesz osiągnąć, kiedy nie dbasz o to, kto zbierze laury."

Nic dodać, nic ująć.

Stosować!

poniedziałek, 02 lutego 2015
Pieniądze i szczęście

Coins & Leaves
(photo by: Tax Credits)

"Pieniądze szczęścia nie dają" - mówią z żalem ci, którym wydawało się, że sterta banknotów przyniesie im radość i spełnienie.

"Pieniądze szczęścia nie dają" - mówią z przekąsem też ci, którzy pieniędzy zarabiać nie umieją. Jakoś trzeba wytłumaczyć i okrasić swoje niepowodzenia życiowe.

A prawda jest taka, że to wcale nie nadmiar pieniędzy unieszczęśliwia ludzi. Po prostu ci, którzy są nieszczęśliwi nie stają się szczęśliwymi, gdy się wzbogacą. A szczęśliwym dodatkowy grosz z pewnością nie psuje nastroju.

Bardzo łatwo jest rozpoznać te dwa "gatunki" ludzi:

  1. Nieszczęśliwi myślą i mówią tylko o zarabianiu pieniędzy. A gdy uda im się je zarobić, kombinują, co by tu jeszcze kupić, żeby pochwalić się swoim bogactwem.
  2. Szczęśliwi myślą i mówią o swoich pasjach - lotnictwie, rajdach samochodowych, zdrowej żywności itp. A pieniądze - jeśli się pojawiają - traktują jako efekt uboczny swoich działań i paliwo do realizacji kolejnych wyzwań. Podchodzą do nich pragmatycznie i nie interesuje ich kupowanie czegokolwiek "na pokaz". Dlaczego? Ponieważ spełniają się przez swoje pasje, a nie opinie sąsiadów i znajomych.

Jaka stąd nauka?

Pieniądze szczęścia nie dają, ponieważ są tylko narzędziem - tak jak młotek czy łopata.

Tylko dureń oczekiwałby trwałego przypływu dobrego samopoczucia po zakupie młotka!

Archiwum

Napisz do mnie na adres:

adres zwrotny autora


Creative Commons License

Ten utwór jest dostępny na
licencji Creative Commons
Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne
.