Pozostań przy zdrowych zmysłach i zachowaj życiową równowagę.
Kategorie: Wszystkie | a-propos | bwnd | gtd | hugething | kindle | lektury | raptularz | sos | sport | teraz | ztd | zzz
RSS
niedziela, 28 czerwca 2009
Niezmącony umysł

"Tylko w niezmąconej wodzie świat odbija się bez zniekształceń. Tylko niezmącony umysł potrafi postrzegać rzeczywistość bez zniekształceń." - Hans Morgolis

sobota, 27 czerwca 2009
Jak nas widzą nasi przyjaciele?

"Nasi przyjaciele widzą nas takimi, jakimi powinniśmy być." - Otto Bettmann

piątek, 26 czerwca 2009
Sztuka prowadzenia zebrań

Bardzo często zebrania są tylko nudną metodą wytapiania czasu, za który ci płacą (lub nie). Zdarzają się jednak takie spotkania, po których wychodzisz naładowany energią, gotowy zmieniać świat i żyć pełnią życia. Właściwie nie wiesz, co cię tak natchnęło.

Odpowiedź, skąd bierze się ta różnica, jest prosta. O charakterze zebrania decyduje jego prowadzący. Jeśli pasjonuje się omawianym tematem, to niezależnie od innych umiejętności jest w stanie zarazić zgromadzonych swoją ideą. Jeśli zaś ma to wszystko w nosie, to i wynik zebrania przyniesie efekt porównywalny z tym, co z tego nosa można wygrzebać.

Pamiętaj! Staraj się bywać na zebraniach prowadzonych przez pasjonatów i staraj się pasjonować tematem zebrań, które sam prowadzisz.

czwartek, 25 czerwca 2009
Szczęśliwy pracownik

Pracodawco! Pamiętaj, że:

  1. Szczęśliwy pracownik pracuje lepiej od innych.
  2. Szczęśliwy pracownik jest kreatywniejszy.
  3. Szczęśliwy pracownik rozwiązuje problemy, a nie na nie narzeka.
  4. Szczęśliwy pracownik ma więcej energii.
  5. Szczęśliwy pracownik jest większym optymistą.
  6. Szczęśliwy pracownik jest znacznie bardziej zmotywowany.
  7. Szczęśliwy pracownik rzadziej choruje.
  8. Szczęśliwy pracownik szybciej się uczy.
  9. Szczęśliwy pracownik mniej obawia się swoich błędów i w konsekwencji mniej ich popełnia.
  10. Szczęśliwy pracownik podejmuje lepsze decyzje.

Na podstawie Top 10 reasons why happiness at work is the ultimate productivity booster.

środa, 24 czerwca 2009
Arbuz na kichanie

Kiedyś przeczytałem, że arbuz jest dobrym antidotum na kichanie. Gdy czujesz w nosie oznaki zbliżającej się eksplozji, wyobraź sobie arbuz, jego kulisty, zielony kształt, różowe, soczyste wnętrze z brązowymi pestkami, jego zapach i smak. Już po chwili zagrożenie mija i możesz spokojnie powrócić do swoich zajęć.

Uwaga: niektórzy pseudospecjaliści uważają, że w takiej sytuacji wystarczy trzykrotne powtórzenie słowa "arbuz". Nie słuchajcie ich. Takie pseudomagiczne zaklęcia nie mają prawa zadziałać! Liczy się tylko solidna i bezkompromisowa wizualizacja dorodnego, dojrzałego arbuza!

Arbuz

Autor zdjęcia: stevendepolo/Flickr.

poniedziałek, 22 czerwca 2009
Czego Jaś się nie nauczy, tego Jan nie będzie umiał

Rok szkolny skończył się i po raz kolejny miliony młodych ludzi w Polsce i na świecie nie nauczyło się (a powinno), że:

  1. Nie wystarczy być wydajnym, żeby być skutecznym - ważniejsze od szybkiego działania jest robienie tego, co daje największy efekt.
  2. 20% właściwie ukierunkowanego wysiłku daje 80% efektu - Zasada Pareto.
  3. Nie da się w życiu zrobić wszystkiego, więc niektórym propozycjom należy powiedzieć grzeczne, acz stanowcze "NIE".
  4. Wielozadaniowość nie działa - lepsze wyniki można osiągnąć skupiając się na poszczególnych przedsięwzięciach.
  5. Warto grupować i wykonywać w jednym ciągu zadania o podobnym charakterze, wymagające tych samych warunków i narzędzi.

Na podstawie 5 Things I Wish They Taught Me At School.

Jak sądzisz, jakie inne istotne tematy są pomijane w programach nauczania?

niedziela, 21 czerwca 2009
Mistrza poznasz po...

"Mistrza poznasz po tym, jak wielu mistrzów wychodzi spod jego ręki, a nie po tym, jak wielu ma naśladowców." - Dinesh Senan

sobota, 20 czerwca 2009
Kwestionuj wszystko

"Mistrz Zen powiedział mi kiedyś: "Kwestionuj wszystko, co do ciebie mówię." Więc zakwestionowałem." - ScottAllen (Twitter)

piątek, 19 czerwca 2009
Przerażająca tajemnica telewizji

Zauważyłem, że stacje telewizyjne - zarówno publiczne, jak i komercyjne - postanowiły wreszcie skończyć z ukrywaniem przerażającej tajemnicy - tego, że zdają sobie doskonale sprawę z faktu, iż nadają bezwartościowy program. Jak do tego doszedłem? Drogą dedukcji, indukcji oraz obdukcji, czyli wnikliwą analizą tego, co widzę na ekranie.

Otóż tło ekranu stanowi bieżący program - film, serial, widowisko albo inne ruchome obrazki o nieistotnej treści. Zaś na pierwszym planie pojawia się istota przekazu:

  • logo stacji telewizyjnej;
  • pasek z informacjami o ciekawych tragediach, wypadkach i pyskówkach;
  • pasek z numerem na który należy wysyłać SMSy;
  • pasek z treścią SMSów przysyłanych przez widzów (?);
  • zapowiedzi następnych programów, które będą stanowiły tło dla loga, pasków informacyjnych i zapowiedzi następnych programów, które będą stanowiły tło dla loga, pasków informacyjnych i zapowiedzi następnych programów, które... Przepraszam, chyba się zapętliłem.

To, co kiedyś było istotą telewizji, teraz jest tylko tłem dla zapowiedzi następnego tła. Czy to ma sens? Nie, ale kogo to obchodzi...

czwartek, 18 czerwca 2009
Lubię komplementy

W opublikowanym w marcu wpisie Dobra moneta zachęcałem cię do wstępnego zakładania, że człowiek, z którym rozmawiasz ma dobre intencje. Do brania jego słów za dobrą monetę.

Dziś proponuję ci zastosować tę metodę w sytuacji szczególnej - wtedy, gdy ktoś cię chwali, składa wyrazy uznania lub prawi komplementy. Często w takich sytuacjach może wydawać ci się, że twoje zalety lub zasługi nie są aż tak wielkie, żeby wymagały specjalnej uwagi i chowasz się za parawanem udawanej skromności. Czasami boisz się, że ktoś się z ciebie nabija i biorąc poważnie jego dusery wyjdziesz na głupka.

Moje podejście jest następujące:

  • Jeśli ktoś postanowił mnie szczerze pochwalić lub powiedzieć mi coś miłego, to znaczy, że niezależnie od mojej oceny, osoba ta uznała, że jest powód, żeby mnie tak docenić. A skoro tak, to wierzę temu komuś, cieszę się razem z nim i dziękuję mu za miłe słowa.
  • Jeśli ktoś chce się za mnie złośliwie ponabijać, to biorąc jego fałszywe komplementy za dobrą monetę wytrącam mu oręż z ręki i zniechęcam do dalszego dworowania sobie z mojej osoby. Na przykład, gdy śpiewając w towarzystwie strasznie fałszuję, a ktoś mówi do mnie: "Prawdziwy Pavarotti z ciebie" nie obrażam się, tylko stwierdzam: "Do Pavarottiego to mi jeszcze daleko, ale staram się i cieszę się, że dostrzegasz tego efekty."

Pamiętaj! Warto polubić komplementy, bo zawsze jest w nich ziarno prawdy! A z tego ziarna kiełkują kolejne pędy poczucia własnej wartości.

środa, 17 czerwca 2009
Twoja praca

Jeśli poważnie podchodzisz do swojej pracy zawodowej:

  1. Jasno sprecyzuj swój zakres odpowiedzialności.
  2. Sprowadź swoją pracę do realizacji prostych celów.
  3. Podporządkuj swój porządek dnia realizacji tych celów.
  4. Stwórz precyzyjny obraz swojego sukcesu.
  5. Staraj się rozumieć oczekiwania przełożonego i współpracowników.
  6. Systematycznie przyglądaj się swoim postępom.
  7. Informuj innych o swoich dokonaniach.

Na podstawie Defining your job.

wtorek, 16 czerwca 2009
Nie dla "nie"

Niektórzy specjaliści w dziedzinie rozwoju osobistego proponują sporządzanie list "Do Niezrobienia" służących do spisywania czynności, których nie chcemy robić i nawyków, których chcemy się pozbyć.

Cóż za negatywny pomysł! Nie rób tego!

Istnieje teoria, że nasza podświadomość ignoruje słowo "nie", więc zdanie "nie pal papierosów" zamiast odstraszać, raczej prowokuje do zapalenia kolejnej fajki.

Moim sposobem rozwiązania tego problemu jest przekształcanie zdań negatywnych w pozytywne - na przykład:

  • zamiast powiedzieć "nie będę inwestował pieniędzy w piramidy finansowe"
  • powiedz "dobrze zastanowię się, gdy ktoś zaproponuje mi inwestycję o nadzwyczajnej stopie zwrotu"

Pamiętaj! Pozytywny przekaz jest skuteczniejszy!

niedziela, 14 czerwca 2009
Nigdy nie zapomną

"Zrozumiałam, że ludzie zapomną, co powiedziałaś, zapomną, co zrobiłaś, ale nigdy nie zapomną tego, jak się dzięki tobie poczuli." - Maya Angelou (znalezione na poduszce w hotelu Marriott przez Steve'a Leveena)

sobota, 13 czerwca 2009
Twoje zmartwienia

"Twoje zmartwienia stają się twoim panem." - Haddon W. Robinson

piątek, 12 czerwca 2009
Co jeść w McDonaldzie?

Czasami, gdy przemierzasz bezkresną miejską dżunglę i umierasz z głodu, musisz to zrobić. Musisz zapolować na jedzenie. Nie polecam przypadkowych budek z zapiekankami - mimo wszystkich negatywów McDonald's gwarantuje na całym świecie podstawowy standard higieny zbiorowego żywienia. Co zatem wybrać z barowego menu, a czego unikać?

Oto trzy najzdrowsze potrawy z polskiego menu McDonald's:

  • Hamburger - 250 kalorii, 9g tłuszczów (w tym 3,5g nasyconych), 520mg sodu;
  • McNuggets (6 szt.) - 280 kalorii, 17g tłuszczów (w tym 3g nasyconych), 600mg sodu;
  • FishMac - 380 kalorii, 18g tłuszczów (w tym 3.5g nasyconych), 640mg sodu.

Dla porównania BigMac to 540 kalorii, 29g tłuszczów (w tym 10g nasyconych) i 1040mg sodu.

Oprócz tego wystrzegaj się czekoladowych shake'ów, które stanowią prawdziwą piątą kolumnę dietetyczną.

Nie wszyscy zdają sobie również sprawę z tego, że w barze McDonald's, zamiast słodzonych napojów gazowanych, można dostać zwykłą herbatę. Sądzę, że jest ona najzdrowszym z dostępnych tam sposobów gaszenia pragnienia.

Na podstawie Best and Worst Fast Food: McDonald's Edition.

czwartek, 11 czerwca 2009
Żyj prawdziwym życiem

"Każdy kiedyś umiera, ale nie każdy żyje prawdziwym życiem." - William Wallace

środa, 10 czerwca 2009
Nie szukaj straconego czasu

Marcel Proust zdobył światową sławę pisząc siedmiotomowe dzieło "W poszukiwaniu straconego czasu". Nie próbuj tego samego. I nie próbuj nadrabiać straconego czasu, bo życie to nie wyścig.

Moim zdaniem w ogóle nie warto zastanawiać się nad straconym czasem, ponieważ coś takiego nie istnieje. Jest tylko czas miniony, przeszły, w którym albo robiłeś coś miłego, pożytecznego, przynoszącego satysfakcję, albo nie. W każdym razie nie wymyślono jeszcze żadnego sposobu jego odzyskania. "To se ne vrati" - jak mówią bracia Czesi.

Dlatego zajmij się jak najlepszym wykorzystaniem czasu teraźniejszego - dzisiejszego dnia, tej właśnie godziny, minuty i sekundy. Tylko w ten sposób uchronisz się przed rozważaniami, które co prawda przynoszą sławę, ale dopiero pośmiertną. :-)

niedziela, 07 czerwca 2009
Szczęście i sukces

"Szczęście to brakujący składnik naszego sukcesu i tajemny składnik sukcesu naszych sąsiadów." - Rajesh Setty

sobota, 06 czerwca 2009
Statystyki w bikini

"Statystyki są jak kostium bikini. To, co ujawniają jest sugestywne, ale to, co skrywają stanowi istotę." - 7breaths_ (Twitter)

piątek, 05 czerwca 2009
Radość o poranku

Pewnego razu Zig Ziglar wstał o pierwszej w nocy i udał się na lotnisko, żeby zdążyć na samolot odlatujący o trzeciej do Dallas. Chciał być tam na tyle wcześnie, żeby upewnić się, że wszystko jest należycie przygotowane do jego porannej prezentacji.

Okazało się jednak, że lot został odwołany. Wiele osób w tej sytuacji "wyszłoby z nerw" i zrobiło karczemną awanturę jakiejś - bogu ducha winnej - urzędniczce w okienku. Tymczasem Zig Ziglar doszedł do następujących wniosków:

  • Wspaniale, że odwołano ten lot, ponieważ lotów nie odwołuje się bez przyczyny. Może samolot jest niesprawny, albo załoga niedysponowana, albo panują niesprzyjające warunki atmosferyczne. Dobrze, że nie zostałem narażony na niebezpieczeństwo.
  • Wspaniale, że mogę spędzić 3 godziny w ciepłej i czystej poczekalni portu lotniczego, rozkoszując się gorącą kawą i czytając ulubioną książkę. Tyle osób w tę mroźną noc marznie, nie marząc nawet o ciepłym posiłku

Pamiętaj - są sprawy, na które nie masz wpływu i zamiast się buntować, przyjmij je po prostu do wiadomości, zauważając pozytywne aspekty zaistniałej sytuacji.

czwartek, 04 czerwca 2009
Co warto mówić?

Oto dziesięć zwrotów, które warte są jak najczęstszego powtarzania:

  1. Dzień dobry!
  2. Dziękuję.
  3. Proszę.
  4. Może pani/pan usiądzie.
  5. Tym razem ja zapłacę.
  6. Pozwól, że ci pomogę.
  7. Chyba się jeszcze nie znamy, pozwoli pani/pan, że się przedstawię...
  8. To, co mnie naprawdę pasjonuje, to...
  9. Miłego dnia!
  10. Kocham cię.

Na podstawie Ten Simple Things We Should All Say More Often.

środa, 03 czerwca 2009
Pogrzeb czy lustro?

Stephen Covey (ten od "Siedmiu nawyków skutecznego działania") proponuje czytelnikom wyobrażenie sobie własnego pogrzebu i zastanowienie się, jak przybyli na uroczystość żałobnicy będą wspominali zmarłego. Ćwiczenie to ma obudzić w nas świadomość skutków własnych działań i skłonić do wzięcia za nie odpowiedzialności.

Nie przekonuje mnie ta metoda.

Po prostu - niezbyt interesuje mnie, kto i po co przyjdzie na mój pogrzeb. Istotniejsze jest dla mnie to, żebym każdego dnia bez odrazy, a jeszcze lepiej z dumą patrzył na tego sympatycznego faceta w lustrze.

Czego i Tobie, Drogi Czytelniku, życzę.

Aby uprzedzić niestosowne żarty, moim Drogim Czytelniczkom życzę, żeby w lustrze jak najczęściej widywały fajną, świadomą swojej wartości kobietę.

poniedziałek, 01 czerwca 2009
Dzień Dziecka

Dzień Dziecka, 1 czerwca - okazja, żeby dać mały upominek, buzi, buzi i wrócić do oglądania ulubionego serialu.

Nie, to nie powinno tak wyglądać.

Mamo, Tato, chociaż jeden raz w roku porozmawiaj ze swoim dzieckiem (lub dziećmi) i posłuchaj uważnie, co ma ci do powiedzenia. Nie oceniaj, nie krytykuj, tylko posłuchaj.

  • Czy w ogóle potrafisz to zrobić?
    Jeśli się postarasz, z pewnością ci się uda.
  • Czy twoje dziecko nie straciło już nadziei, że ma to jakikolwiek sens?
    Jeśli szczerze wierzysz, że to ma sens, to i ono uwierzy.
  • Czy ci zaufa?
    Nie wiem. Jeśli jesteś człowiekiem honoru, to tak. Bo nie zdradzisz i nie wykorzystasz uzyskanych informacji niezgodnie z wolą dziecka.

Drogie Dzieci! W Dniu Dziecka życzę Wam, żeby Wasi Rodzice usłyszeli to, co do nich mówicie.

Archiwum

Napisz do mnie na adres:

adres zwrotny autora


Creative Commons License

Ten utwór jest dostępny na
licencji Creative Commons
Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne
.