Pozostań przy zdrowych zmysłach i zachowaj życiową równowagę.
Kategorie: Wszystkie | a-propos | bwnd | gtd | hugething | kindle | lektury | raptularz | sos | sport | teraz | ztd | zzz
RSS
czwartek, 31 października 2013
Jak obnażyć programistę?

Explain
(photo by: Duncan Hull)

Zatrudnianie programistów nie jest prostą sprawą. Sprawność zawodowa ludzi działających w tej branży charakteryzuje się olbrzymią rozpiętością - najlepsi są 10 razy, powtarzam, 10 razy wydajniejsi od przeciętnych. Potrafią w pół godziny rozwiązać problem, który innym zajmie co najmniej 8 godzin. Potrafią w jeden dzień napisać program, nad którym średniak będzie pracował dwa tygodnie. Potrafią też skutecznie komunikować się z osobami nie dysponującymi informatyczną wiedzą - wsłuchując się w ich potrzeby i umiejętnie tłumacząc skutki użycia poszczególnych technologii i rozwiązań.

Jak zatem - podczas krótkiej rozmowy rekrutacyjnej - odkryć ten niezwykły potencjał drzemiący w kandydacie? Jak pomóc mu się obnażyć, żeby mógł pokazać swoją wyjątkowość?

Kevin Morill ma na to prosty, 5-minutowy sposób - The Most Revealing Job Interview Question - polegający na poproszeniu kandydata o wykonanie następującego zadania:

Chciałbym, żebyś coś mi objaśnił. Cokolwiek. Masz na to dokładnie 5 minut i ani sekundy więcej. Wybierz dowolny temat - może to być twoje hobby, albo książka, którą przeczytałeś, albo projekt, nad którym pracowałeś. Na początku załóż, że w ogóle nie znam się na tej dziedzinie i spraw, żebym pod koniec twojego wykładu zrozumiał to, co jest twoim zdaniem najważniejsze. Podczas tych 5 minut mogę ci zadawać pytania i ty też możesz mi zadawać pytania. Teraz zastanów się, o czym chcesz mi opowiedzieć, pomyśl, jak to zrobić najlepiej i daj znać, kiedy będziesz gotowy.

Gdy kandydat rozpocznie swoją wypowiedź, powstrzymaj się od jakichkolwiek reakcji. To powinno po chwili sprowokować go do zapytania, czy do tej pory wszystko jest jasne. Zachowanie takie świadczy o zdolności fachowca do komunikowania się z osobami "mniej bystrymi" - czytaj: klientami.

Zwróć uwagę, czy kandydat usiłuje wykorzystać jakieś znane ci analogie - to jest świetny sposób objaśniania rzeczy nieznanych na podstawie tego, co słuchacz zna i rozumie.

Zapamiętaj, czy kandydat zaczął od razu swój wykład, czy też poświęcił dłuższą chwilę na ułożenie sobie wszystkiego w głowie. Osoby niezorganizowane mówią bez planu, a struktura ich wypowiedzi jest bardzo zagmatwana. Wszystko to stanowi bardzo złą prognozę na przyszłość, ponieważ w ten sam sposób będą zapewne zabierali się i do innych zadań.

Jeśli przeprowadzasz rekrutację na stanowisko kierownicze, wtrąć w pewnym momencie pytanie nie związane z omawianym tematem. Przyszły lider powinien mieć odwagę grzecznie skierować rozmowę z powrotem na główny wątek demonstrując w ten sposób swoje talenty polityczne i odwagę mówienia "nie", gdy pojawia się czynnik rozpraszający - utrudniający dokończenie realizacji głównego zadania (w tym przypadku przeszkadzający w utrzymaniu koncentracji podczas rozmowy).

Według Kevina Morilla test ten przechodzi zaledwie 10%-20% kandydatów.

I tego się trzymaj, ponieważ nie ma nic gorszego niż zatrudnić niewłaściwych ludzi.

Dlaczego?

Bo rozstania są trudne, bolesne i kosztowne, a trwanie w toksycznym związku zagraża twojemu życiu lub zdrowiu!

poniedziałek, 14 października 2013
Niespieszna telewizja

W "Polityce" 41/2013 z 8 października 2013 roku pojawiła się notka o realizowanej przez norweską telewizję publiczną idei "niespiesznej telewizji" (Slow TV). Jako przykłady programów, które pozwalają celebrować upływ czasu podano:

  • pięciogodzinną relację pokazującą proces twórczy od strzyżenia owcy do gotowego, zrobionego na drutach swetra;
  • dziesięciogodziną transmisję z podróży pociągiem na trasie Oslo-Bergen;
  • narodowy wieczór ognisk obejmujący rąbanie polan, ich układanie i kontemplowanie płomieni.

Szczerze podoba mi się ta idea i - z braku dostępu do norweskiej telewizji - zrobiłem sobie niespieszną telewizję sam. Szczególnie zainspirował mnie trzeci z wymienionych wyżej przykładów. Korzystając z możliwości wyświetlania na ekranie odbiornika telewizyjnego filmów z serwisu YouTube, zamiast oglądać:

  • wstrząsające relacje z frontów walki o światowy pokój,
  • dyskusje o wpływie brzóz i wybuchowej mgły na lotnictwo,
  • konkursy na najbardziej utalentowanego połykacza ognia lub posiadaczkę najkształtniejszej pupy,
  • wulgarne transmisje z knajpianych kuchni odwiedzanych przez celebrytkę,

włączam sobie to:

i już po kilku minutach doznaję istotnego polepszenia nastroju i uspokojenia umysłu!

Polecam!

Archiwum

Napisz do mnie na adres:

adres zwrotny autora


Creative Commons License

Ten utwór jest dostępny na
licencji Creative Commons
Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne
.