Pozostań przy zdrowych zmysłach i zachowaj życiową równowagę.
Kategorie: Wszystkie | a-propos | bwnd | gtd | hugething | kindle | lektury | raptularz | sos | sport | teraz | ztd | zzz
RSS
czwartek, 16 czerwca 2016
Syndrom ciężkich czterech liter

Cztery Litery
(photo by: David Goehring)

Każdy cierpi na tę przypadłość. Ciężkie cztery litery sprawiają, że nie osiągasz swoich celów, nie realizujesz marzeń, a przestrzeń wokół ciebie zarasta bałaganem i pajęczynami.

Te cztery litery to:

  1. D jak decyzyjność. Odkładając decyzje w błahych sprawach utrzymujesz stałe zamulenie swojego umysłu, które utrudnia ci sprawne działanie.
  2. U jak uległość Mówiąc zbyt często TAK, mówisz NIE swoim prawdziwym planom i dążeniom.
  3. P jak perfekcjonizm. Dążąc do doskonałości w każdej sprawie, nie masz ani czasu, ani siły, żeby wyróżniać się w dziedzinach, na których naprawdę ci zależy.
  4. A jak abnegacja Popadając w skrajność przeciwną do perfekcjonizmu, marnujesz swój potencjał - potencjał, za pomocą którego mógłbyś uczynić świat choć odrobinę lepszym.

Dobrym lekarstwem na syndrom ciężkich czterech liter jest zasada dwóch minut będąca elementem metody Getting Things Done Davida Allena. Zasada ta nakazuje niezwłoczne zabieranie się za sprawy, których załatwienie nie zajmie więcej niż dwie minuty. Dlaczego? Bo nie warto ich zapisywać, ani obciążać swojego umysłu ich pamiętaniem.

Proste?

Proste!

Zatem do dzieła: podnieś z podłogi tę pogniecioną kartkę, którą miesiąc temu bez powodzenia usiłowałeś umieścić w koszu na śmieci!

Napisz do mnie: testeq małpa gazeta kropka pl albo ćwierknij @TesTeq.

Polub moją książkę "Teraz!" na Facebooku!

06:49, testeq , gtd
Link
czwartek, 28 kwietnia 2016
Zaprawdę powiadam wam...

Dwa miesiące temu na łamach BIZNESU BEZ STRESU rozprawiałem się z często zadawanym pytaniem:

Jakie oprogramowanie jest najlepsze do ogarnięcia się i skutecznego załatwiania spraw?

Jeśli chcesz znać moje zdanie na ten temat, przeczytaj wpis Nozbe.

Natomiast dziś chciałbym zacytować wypowiedź jednego z najbardziej doświadczonych entuzjastów metody GTD (Getting Things Done Davida Allena) przedstawiającego się na forum GTD jako mcogilvie:

"Prawda jest taka, że nie istnieje idealne oprogramowanie do zarządzania sprawami do załatwienia. Nie dość, że nie ma takiego najlepszego rozwiązania dla wszystkich, to nie istnieje ono także dla każdego z nas. Wymyślałem różne funkcje, które wydawały mi się niezbędne, szukałem narzędzi, które je posiadają, i po chwili całkowicie zmieniałem swoje zdanie na temat ich przydatności. Wyrzucałem pieniądze, traciłem czas i energię, żeby w końcu znaleźć kilka przyzwoitych programów do zarządzania listami GTD i nabrać jeszcze większego szacunku do Davida Allena. Staję więc tu przed Wami, Bracia i Siostry, żeby zaświadczyć, że nie znajdziecie Królestwa GTD nigdzie na świecie - ani w książkach, ani w oprogramowaniu, jest ono bowiem tylko i wyłącznie w Was samych."

Amen.

Napisz do mnie: testeq małpa gazeta kropka pl albo ćwierknij @TesTeq.

Polub moją książkę "Teraz!" na Facebooku!

06:26, testeq , gtd
Link
czwartek, 21 kwietnia 2016
Na ratunek Może Kiedyś

Maroon Lake
(photo by: John Fowler)

We wpisie Wysublimowane GTD stwierdziłem:

  • Moje życie się zmieniło, od kiedy zrozumiałem, że mogę osiągnąć dowolny cel, ale nie mogę osiągnąć ich wszystkich naraz. Sporządziłem więc swoją listę Może Kiedyś, żeby te odłożone na później sprawy mi nie umykały.

Jest to strategiczne spojrzenie na listę Może Kiedyś, która stanowi jeden z filarów metody Getting Things Done (GTD) Davida Allena. Ale listę tę warto również wykorzystywać taktycznie na polu bitwy ze sprawami do załatwienia. Gdy przeważające siły przeciwnika (czyli mnóstwo rzeczy na długiej liście "do zrobienia") sprawiają, że masz ochotę się poddać i rzucić to wszystko w diabły, zacznij przenosić mniej pilne sprawy na listę Może Kiedyś. Jak długo powinieneś to robić? Aż do momentu, kiedy poczujesz, że masz już przewagą nad przeciwnikiem i znów panujesz nad swoim światem.

Powodzenia!

Napisz do mnie: testeq małpa gazeta kropka pl albo ćwierknij @TesTeq.

Polub moją książkę "Teraz!" na Facebooku!

06:44, testeq , gtd
Link
czwartek, 07 kwietnia 2016
Gdybym miał więcej czasu...

Ludzie myślą, że gdyby mieli do dyspozycji więcej czasu, to pozbyliby się uczucia przytłoczenia nadmiarem spraw, które mają do załatwienia.

Niestety to tak nie działa. Dodatkowa godzina nie zmniejszy liczby rzeczy, które powinieneś, wypadałoby, mógłbyś lub chciałbyś zrobić. Znana prawda mówi, że:

Każde praca zajmie ci tyle czasu, ile sobie dasz na jej wykonanie.

Oczywiście na krótką metę jesteś w stanie pokazać, czego możesz dokonać, dysponując dodatkowym wolnym czasem. Na przykład gdy odwołano zebranie, w którym miałeś uczestniczyć, możesz odpowiedzieć na kilka e-maili albo w przypływie twórczego natchnienia napiszać parę stron dokumentacji.

Jednak na dłuższą metę wcale nie potrzebujesz większej ilości czasu. Istotą prawdziwej produktywności i sposobem likwidacji uczucia przytłoczenia jest:

  1. Zebranie w jednym miejscu wszystkich spraw, które nękają twój umysł.
  2. Określenie, które z tych spraw nie wymagają natychmiastowego działania.
  3. Skupienie się na realizacji Najbliższych Działań dotyczących tego, co najważniejsze i najpilniejsze.

Do tego właśnie służy metoda Getting Things Done (GTD) Davida Allena.

Napisz do mnie: testeq małpa gazeta kropka pl albo ćwierknij @TesTeq.

Polub moją książkę "Teraz!" na Facebooku!

06:52, testeq , gtd
Link
poniedziałek, 28 marca 2016
Tafla wody

W dosłownym tłumaczeniu "Getting Things Done" oznacza "załatwianie spraw". Jednak to nie załatwianie jak największej liczby spraw jest głównym celem metody Getting Things Done (GTD) Davida Allena. GTD stosują ci, którzy chcą osiągnąć stan Umysłu Jak Tafla Wody. Umysłu, którego nie mącą fale podświadomego niepokoju wynikającego z obawy, że zapomni o czymś ważnym lub przegapi jakiś termin. Umysłu gotowego do kreacji rzeczy nowych i skutecznej reakcji na to, czego nie dało się przewidzieć.

Z okazji śmigusa-dyngusa życzę ci posmakowania takiego właśnie stanu: stanu zrelaksowanej gotowości do działania czyli Umysłu Jak Tafla Wody.

Pierwszym krokiem do osiągnięcia tego celu będzie przeczytanie książki Davida Allena. Warto poświęcić kilka godzin, żeby odzyskać pełną moc swojego umysłu!

Napisz do mnie: testeq małpa gazeta kropka pl albo ćwierknij @TesTeq.

Polub moją książkę "Teraz!" na Facebooku!

06:52, testeq , gtd
Link
poniedziałek, 14 marca 2016
GTD-Day z Nozbe

GTD Day z Nozbe
(photo by: Nozbe)

Siedem lat temu, 12 marca 2009 roku rozpoczął się GTD-Summit w San Francisco. W pierwszą rocznicę tego niesamowitego wydarzenia proklamowałem 12 marca Międzynarodowym Dniem GTD. Co roku obchodzę to święto pod dwoma hasłami:

  • Happy GTD-Day to you! czyli
    Szczęśliwego Dnia GTD!
  • Hug your trusted system! czyli
    Przytul swój zaufany system!

Zaufany system jest podstawą metody Getting Things Done (GTD) Davida Allena. Musisz być w pełni przekonany, że to, co w nim zapisujesz, nigdy nie zginie. Tylko w ten sposób twój umysł może przestać w kółko myśleć o setkach spraw i skupić się na skutecznym załatwieniu pierwszej z nich. A potem następnej i następnej, i następnej...

Tegoroczny GTD-Day miałem zaszczyt i przyjemność obchodzić z Michałem Śliwińskim - twórcą takiego właśnie niezawodnego, zaufanego systemu - aplikacji Nozbe.

To było wspaniałe spotkanie i niezwykle inspirująca rozmowa! Zapał Michała i jego spojrzenie na świat są niesamowite: przepełnione energią i chęcią dawania ludziom tego, co im pomaga w życiu. Niezbitym dowodem na to, że Nozbe naprawdę pomaga jest ponad 300 tysięcy zadowolonych użytkowników.

W takim momencie, po osiągnięciu tak olbrzymiego sukcesu wielu przedsiębiorców osiadłoby na laurach i zaczęło odcinać kupony. Albo próbowaliby odkryć metodę, jak skłonić klientów do zapłacenia więcej, nie dając im nic w zamian.

Tymczasem podejście Michała jest zupełnie inne: wie, że robi coś bardzo użytecznego, wie, że w ten sposób pomaga tysiącom ludzi i wie, że nie udało mu się jeszcze dotrzeć do milionów tych, którzy nadal zmagają się z życiem i są przytłoczeni swoimi sprawami. Do tych, którzy po prostu nie wiedzą o istnieniu niezawodnego narzędzia do ogarnięcia tego wszystkiego.

Drogi Michale! Stoi przed nami wielkie wyzwanie: sprawić, żeby każdy mógł skutecznie realizować swoje plany. Żeby przejął ster swojego życia, a nie tylko usiłował nie zachłysnąć się wodą za jego burtą! Oby nam się udało!

Szczęśliwego Dnia GTD!

Napisz do mnie: testeq małpa gazeta kropka pl albo ćwierknij @TesTeq.

Polub moją książkę "Teraz!" na Facebooku!

06:36, testeq , gtd
Link
czwartek, 25 lutego 2016
Nozbe

Nozbe 3
(photo by: Nozbe)

Często spotykam się z pytaniem:

Jakie oprogramowanie jest najlepsze do ogarnięcia się i skutecznego załatwiania spraw?

Nie chcę nikogo urazić, ale znam inne, równie celne pytanie:

Jaki kolor jest najładniejszy?

Może trochę przesadziłem z tą ironią, ale chciałem w ten sposób podkreślić subiektywny charakter takich ocen. Różnimy się między sobą i każdy z nas ma nieco inne potrzeby i gusta. Jedni zapisują swoje dane w zeszyciku, który codziennie chowają do sejfu, a inni nie widzą nic zdrożnego w korzystaniu z internetowej chmury. Jedni mogą wrzucać do tego samego worka zarówno dane służbowe, jak i prywatne, inni popełniliby w ten sposób wykroczenie. Jedni biegle władają językiem angielskim, inni wolą aplikacje mówiące do nich po polsku.

Dlatego - tak jak nie można kategorycznie stwierdzić, który kolor jest najładniejszy - nie można również wskazać oprogramowania, które będzie idealne dla każdego. Warto zatem popróbować różnych rozwiązań, nie traktując swoich testów ze śmiertelną powagą.

Od czego proponuję zacząć?

Od Nozbe!

Dlaczego?

Ponieważ:

  1. Od 9 lat systematycznie się rozwija.
  2. Ma już ponad 300 tysięcy użytkowników.
  3. Jest polskim programem, który odniósł globalny sukces.
  4. Zespół Nozbe nie "chodzi" do pracy i stanowi żywe świadectwo, że nie trzeba mieć wspaniałego biura, żeby robić wspaniałe rzeczy.
  5. Można za darmo sprawdzić, czy Nozbe to jest "właśnie to".
  6. Można skorzystać z filmów instruktażowych uczących sprawnego działania.
  7. I wreszcie najważniejsze: znam Michała Śliwińskiego - godnego zaufania człowieka, który stoi za sukcesem Nozbe. Sukcesem, który był możliwy przede wszystkim dlatego, że Michałowi naprawdę zależy!

UWAGA: ten wpis nie jest sponsorowany. BIZNES BEZ STRESU dba o swoją reputację, której filarem są wolne od materialnych pokus, niezależne opinie.

Oznacza to, że nie zarobię ani grosza, jeśli staniesz się klientem Nozbe.

Jedyną osobą, która może na tym zyskać, jesteś ty!

Napisz do mnie: testeq małpa gazeta kropka pl albo ćwierknij @TesTeq.

Polub moją książkę "Teraz!" na Facebooku!

06:22, testeq , gtd
Link
czwartek, 18 lutego 2016
Parking niewyklarowanych myśli

GTD Dominos 8: Inbox Zero

W metodzie Getting Things Done (GTD) Davida Allena standardowa procedura obsługi każdego nowego problemu nakazuje zapisanie go i wrzucenie do skrzynki spraw przychodzących. Dopiero potem powinieneś przyjrzeć się takiej notatce i zdecydować, co i jak chcesz w danej sprawie zrobić. Może nic, a może jest to wieloetapowy projekt wymagający solidnego rozplanowania.

Bardzo często spotykam się z kwestionowaniem tego podejścia w przypadku małych, oczywistych "problemików", takich jak "kup płyn do mycia naczyń, bo się kończy". Adepci GTD słusznie zauważają, że nie ma co kombinować - przecież można od razu umieścić tę informację na liście @zakupy. I mają rację!

W takim razie po co jest to całe zawracanie głowy ze skrzynką spraw przychodzących?

Już wyjaśniam:

Skrzynka spraw przychodzących jest parkingiem dla spraw nieoczywistych.

Umieszczasz tam każdy problem, co do którego nie wiesz, jakie działanie chciałbyś podjąć. A w chwili, w której sobie o nim przypomniałeś, zapewne pracujesz nad czymś innym, więc, żeby się nie rozpraszać, tylko go zapisujesz do późniejszego rozpatrzenia.

Z drugiej strony wprowadzenie takiego surowego, nieprzemyślanego wstępnie problemu na jedną z list Najbliższych Działań zanieczyściłoby twój system. Dlaczego? Ponieważ GTD zakłada, że na listach Najbliższych Działań znajdują się jedynie fizyczne czynności prowadzące do wyznaczonych celów, a nie niejasne troski i zmartwienia.

Mam nadzieję, że to wyjaśnienie pozwoli ci zarówno skutecznie wykorzystywać, jak i pomijać twoje skrzynki spraw przychodzących w zależności od komplikacji problemu, który nagle zakiełkował w twojej głowie.

Napisz do mnie: testeq małpa gazeta kropka pl albo ćwierknij @TesTeq.

Polub moją książkę "Teraz!" na Facebooku!

06:39, testeq , gtd
Link
poniedziałek, 01 lutego 2016
Jak ja to wszystko zjem?

Eating the Menu
(photo by: kennejima)

Robert Peake napisał znakomity artykuł "Eating the Menu" dotyczący uczucia przytłoczenia listami Najbliższych Działań, którego doświadczają adepci metody Getting Things Done (GTD) Davida Allena. Korzystając z uprzejmości firmy Next Action Associates, wyłącznego partnera David Allen Company w Wielkiej Brytanii i Irlandii, mam zaszczyt przedstawić polską wersję tego - rozprawiającego się z groźnym mitem - tekstu.



Lubisz to miejsce. Nieraz w nim bywałeś i wiesz, że serwują tu smaczne potrawy. Ale w chwili, gdy bierzesz do ręki menu i spoglądasz na jego pierwszą stronę, twój oddech nagle przyspiesza, a serce podchodzi ci do gardła. Potem przenosisz wzrok na kolejną stronę i twoje oczy stają się okrągłe ze zdumienia. Zaczynasz z trudem łapać powietrze. Strużka potu spływa po twoim czole, a ty w panice się zastanawiasz:

Jak ja to wszystko zjem?

Domyślam się, że taki dziwny koszmar nigdy w życiu ci się nie przytrafił. Jednak wielu adeptów metody Getting Things Done (GTD) Davida Allena doświadcza takiego właśnie uczucia przytłoczenia, gdy pierwszy raz sporządzają kompletną listę swoich możliwych do wykonania Najbliższych Działań.

Dzieje się tak dlatego, że zamiast odnosić się do tego spisu jak do menu w restauracji, traktują go tak, jak wcześniej traktowali swoją listę rzeczy do zrobienia. Z punktu widzenia psychologii lista rzeczy do zrobienia to sporządzony przez nas wykaz spraw, które wszystkie musimy załatwić, żeby w swoich oczach stać się "Przodownikami Produktywności Osobistej”. Tym, co nas motywuje, jest wiszący nad naszymi głowami moralny imperatyw, że jeśli odrobimy lekcje i uporamy się z domowymi obowiązkami, to będziemy mogli zająć się zabawą.

Niestety praktycznie każda lista rzeczy do zrobienia jest niekompletna (w przeciwieństwie do list Najbliższych Działań obejmujących wszystkie kierunki aktywności, na których nam zależy). Ponadto spisy te są niejasne, to znaczy - kontynuując metaforę menu - nie zawierają klarownych opisów poszczególnych "dań". W konsekwencji "dania" te są zbyt duże do przełknięcia i nieapetyczne.

W metodzie GTD lista Najbliższych Działań to menu możliwości, z którego wybieramy to, co uważamy w danej chwili za najpożywniejsze i najsmaczniejsze, nie oczekując, że "musimy to wszystko zjeść". Zamiast odczuwać satysfakcję z wykonania całej, ale bardzo ograniczonej listy rzeczy do zrobienia, pławimy się w przyjemności dokonywania właściwych wyborów z aktualnego i kompletnego spisu Najbliższych Działań informującego nas, co mamy do wyboru, ale nie zmuszającego do obżarstwa.

W istocie, jedną z największych korzyści wynikających ze stosowania metody GTD jest możliwość przeniesienia wszystkich Najbliższych Działań z naszych głów do zewnętrznego, zaufanego systemu i pozostawienia ich tam z pełnym i uzasadnionym przekonaniem, że we właściwym czasie będziemy mogli wybrać spośród nich optymalną w danym momencie czynność do wykonania. Ponadto, posiadając bezpieczne i niezawodne repozytorium Najbliższych Działań możemy bez poczucia winy zajmować się tym, czego w nim nie ma - na przykład odpoczynkiem i relaksem. W restauracji też nie musimy martwić się między daniami, czy wystarczy dla nas jedzenia.

Jeśli więc zaczynasz odczuwać panikę po analizie zawartości swoich skrzynek spraw przychodzących i sporządzeniu na tej podstawie sympatycznej, choć długiej listy Najbliższych Działań, powtórz za mną z przekonaniem:

TO NIE JEST LISTA RZECZY DO ZROBIENIA, TO TYLKO MENU!

Smacznego!



Napisz do mnie: testeq małpa gazeta kropka pl albo ćwierknij @TesTeq.

Polub moją książkę "Teraz!" na Facebooku!

05:55, testeq , gtd
Link
czwartek, 07 stycznia 2016
Wysublimowane GTD

Maroon Lake
(photo by: John Fowler)

W artykule "Zhakuj życie" (Dziennik Gazeta Prawna na Święta, 23-27 grudnia 2015) Sylwia Czubkowska napisała:

  • Guru lifehackingu, jeszcze zanim ten termin się pojawił, jest David Allen, który w książce "Getting Things Done" wyłożył podstawy tej metody. Najbardziej znanym fundamentem GTD jest zasada dwóch minut. Zgodnie z nią, gdy w naszej poczcie e-mailowej pojawia się nowe zadanie do wykonania, mamy trzy wyjścia. Powinniśmy zająć się nim od razu, jeśli wykonanie go zajmie nam mniej niż dwie minuty. Gdy zadanie jest bardziej skomplikowane i pochłonie więcej czasu, trzeba odłożyć je na później lub przekazać dalej. Jednak nie powinniśmy jedynie postanowić, że zajmiemy się nim później - konieczne jest rozłożenie go na części składowe i ustalenie, kiedy je wykonamy.

Za pomocą Twittera odpowiedziałem autorce tak:

  • Dzień dobry. W "Zhakuj życie" (fajny tekst) wspomniała Pani o #GTD. To trochę nie tak. #GTD sięga głębiej - to nie jest lifehacking.
  • #GTD nie jest łatwe. To propozycja uczciwej konfrontacji z rzeczywistością, żeby uspokoić rozbiegany umysł. Nie każdego na to stać.

Tymczasem w ramach prowadzonego przez David Allen Company forum padło pytanie:

"W jaki sposób GTD uczyniło twoje życie lepszym?"

A oto moja odpowiedź:

  • Moje życie się zmieniło, od kiedy wdrożyłem zasadę dwóch minut. Wówczas te drobne, dawniej mnie denerwujące, niezałatwione sprawy po prostu zniknęły z mojego otoczenia.
  • Moje życie się zmieniło, od kiedy zrozumiałem, że mogę osiągnąć dowolny cel, ale nie mogę osiągnąć ich wszystkich naraz. Sporządziłem więc swoją listę Może Kiedyś, żeby te odłożone na później sprawy mi nie umykały.
  • Moje życie się zmieniło, od kiedy zrozumiałem, że MUSZĘ właściwie zaangażować się w swój świat, żeby osiągnąć stan umysłu przypominający taflę wody. Bardzo często to "zaangażowanie" nie polega na określeniu, co trzeba zrobić, ale na uzmysłowieniu sobie, czego robić nie warto.

Odpowiadając na to samo pytanie, David Allen napisał:

  • Zmiana w moim życiu polegała na tym, że teraz wiem, iż w pierwszej kolejności powinienem skupiać się na tym, co zaprząta moją uwagę. Gdy zadbam o te sprawy, mogę przejść do szerszej i bardziej wysublimowanej rozmowy z samym sobą, żeby w jej ramach, stosując te same zasady GTD, osiągać znacznie głębsze rezultaty.

A zatem w GTD nie chodzi o uproszczenie sobie życia kilkoma sztuczkami, ale o wypracowanie odpowiedniego stosunku do otaczającej nas rzeczywistości w celu osiągnięcia spokoju umysłu i stanu gotowości do sprostania temu, czego się nie spodziewamy.

To jest właśnie cel GTD!

Życzę ci, żebyś go osiągnął!

Napisz do mnie: testeq małpa gazeta kropka pl albo ćwierknij @TesTeq.

Polub moją książkę "Teraz!" na Facebooku!

06:44, testeq , gtd
Link
poniedziałek, 02 listopada 2015
Tyle do niezrobienia!

Okruchy szklane
(photo by: Jinx!)

"Przyzwyczaj się do tego, że masz OLBRZYMIĄ listę rzeczy, których nie robisz." - David Allen, twórca metody Getting Things Done (GTD)

Po co?

Po to, żebyś mógł się skupić na tym, co naprawdę jest najważniejsze. Na tym, co chcesz doprowadzić do końca, a nie tylko zacząć.

Jest wiele rzeczy, które wydają się ważne, ale wcale takie nie są. Błyszczą, przyciągając twój wzrok, ale gdy po nie sięgniesz, okazują się tylko okruchami potłuczonej butelki albo sreberkiem, w które kiedyś świstak zapakował czekoladę.

Długa lista "Może Kiedyś" to z jednej strony świadectwo twojej kreatywności, ale z drugiej dowód na to, że umiesz skoncentrować wysiłki na głównym kierunku swojego życiowego uderzenia. W ten sposób jesteś w stanie przełamać linię oporu rzeczywistości i dokonać rzeczy nieosiągalnych dla ludzi próbujących złapać wiele srok za ogon i tyleż wróbli na dachu.

Powodzenia!

Napisz do mnie: testeq małpa gazeta kropka pl albo ćwierknij @TesTeq.

Polub moją książkę "Teraz!" na Facebooku!

06:21, testeq , gtd
Link
czwartek, 29 października 2015
Umowa "Może Kiedyś"

Unfinished
(photo by: Paul Mannix)

Kategoria "Może Kiedyś" jest moim zdaniem jednym z najlepszych elementów metody Getting Things Done (GTD) Davida Allena. Na liście "Może Kiedyś" gromadzisz wszystkie pomysły, na których realizację nie masz w najbliższym tygodniu czasu lub ochoty, a o których nie chciałbyś zapomnieć.

Dzięki "Może Kiedyś" odciążasz swój mózg od pamiętania o szczegółach swoich marzeń i przyszłych planów i pozwalasz mu się skupić na działaniach prowadzących do tego, co chcesz osiągnąć w pierwszej kolejności.

Ostatnio David Allen zasugerował, że każdy powinien "podpisać" swego rodzaju umowę z kategorią spraw "Może Kiedyś" - umowę o następującym brzmieniu:

Nie podejmę żadnych działań w celu realizacji jakiejkolwiek sprawy znajdującej się na mojej liście "Może Kiedyś". Mogę jedynie regularnie ją przeglądać, żeby ocenić, czy coś się nie zdezaktualizowało lub czy coś nie zasługuje na aktywację (czyli przeniesienie na listę Projekty).

To mi się podoba!

Dlaczego?

Ponieważ - jak to lubi podkreślać David Allen:

"Tylko wtedy możesz ze spokojem czegoś nie robić, jeśli wiesz, że możesz tego nie robić."

Szczególnie niebezpieczne jest mieszanie aktywnych Projektów z dodatkowymi pomysłami typu "Może Kiedyś". Prowadzi to do paraliżu wykonawczego lub do niedotrzymywania terminów na skutek rozszerzania zakresu przedsięwzięcia (po angielsku zjawisko to określane jest mianem "feature creep" czyli "rozpełzanie się funkcjonalności").

Rada na dziś?

Najpierw zrób coś wystarczająco dobrze, a dopiero potem to udoskonalaj!

Napisz do mnie: testeq małpa gazeta kropka pl albo ćwierknij @TesTeq.

Polub moją książkę "Teraz!" na Facebooku!

06:23, testeq , gtd
Link
poniedziałek, 10 sierpnia 2015
Kategorie Projektów

Gwóźdź
(photo by: Andrea Schaffer)

W metodzie Getting Things Done (GTD) Davida Allena kluczowym pojęciem jest Projekt definiowany jako sprawa do załatwienia w więcej niż jednym kroku. Coś, co wymaga wykonania kilku różnych fizycznych czynności.

Projekty można podzielić na cztery kategorie:

  1. Problemy i zagadnienia do rozwiązania.
  2. Okazje do twórczego wykorzystania.
  3. Procesy i procedury służące obsłudze życia.
  4. Samorozwój i budowanie własnej kompetencji.

Podczas najbliższego Przeglądu Tygodniowego sprawdź, czy w każdym z tych obszarów masz zdefiniowane Projekty i czy do każdego aktywnego Projektu przyporządkowałeś co najmniej jedno Najbliższe Działanie.

Napisz do mnie: testeq małpa gazeta kropka pl albo ćwierknij @TesTeq.

Polub moją książkę "Teraz!" na Facebooku!

06:40, testeq , gtd
Link
poniedziałek, 06 lipca 2015
Jak usunąć ze swojej głowy natręta?

Preoccupied
(photo by: Sheila Sund)

Metoda Getting Things Done (GTD) Davida Allena pozwala skutecznie i - co najważniejsze - nieinwazyjnie usunąć z własnej głowy każdą natrętną myśl.

Żeby to osiągnąć, zrób trzy rzeczy:

  1. Sprecyzuj Pożądany Wynik załatwienia męczącej cię sprawy.
  2. Określ Najbliższe Działanie, które przybliży cię do Pożądanego Wyniku.
  3. Zapisz Pożądany Wynik i Najbliższe Działanie w systemie, któremu ufasz.

Oczywiście ten sposób postępowania okaże się skuteczny jedynie wtedy, gdy nie ograniczysz się tylko do zapisywania Najbliższych Działań, ale będziesz je także konsekwentnie realizował!

Mam rację?

Napisz do mnie: testeq małpa gazeta kropka pl albo ćwierknij @TesTeq.

Polub moją książkę "Teraz!" na Facebooku!

06:55, testeq , gtd
Link
czwartek, 18 czerwca 2015
Czy umiesz nic nie robić?

Amsterdam Long Exposure
(photo by: Sudhanshu Kaul)

Tym razem David Allen nie pozostawił żadnej wątpliwości.

Jego metoda Getting Things Done nie służy do tego, żeby zarobić się na śmierć!

W najnowszym wywiadzie "The Father Of "Getting Things Done": You're Getting Me All Wrong" stwierdził:

"Swoją biegłość w stosowaniu metody Getting Things Done możesz poznać po łatwości, z jaką potrafisz nic nie robić. Po tym, czy naprawdę umiesz nie mieć nic na swojej głowie."

GTD pozwala każdemu skutecznie zatroszczyć się o wszystkie nękające go sprawy. Te krytyczne niezwłocznie załatwić, a resztę zapisać w bezpiecznym miejscu. I przestać się martwić.

I o to chodzi!

Napisz do mnie: testeq małpa gazeta kropka pl albo ćwierknij @TesTeq.

06:51, testeq , gtd
Link
poniedziałek, 23 marca 2015
Zadziwienie Davida Allena

Dog Mindfulness
(picture found on the Internets)

"Nie przystoi mi udawać, że jestem ekspertem od zmieniania czyichś nawyków. Znacznie więcej wysiłku zainwestowałem w obmyślanie i doskonalenie zasad bezstresowej produktywności. Behawioralne składniki GTD są w gruncie rzeczy dość proste i wszystkim znane. Cóż to za trudność zanotować coś, zdecydować, jaki jest następny krok posuwający sprawę naprzód, wpisać przypomnienie o tym na listę i tę listę co jakiś czas przeglądać? Prawie każdy przyznaje, że powinien tak postępować, jednak niewiele osób robi to na tyle konsekwentnie, żeby poczuć związaną z tym ulgę. Przez lata jedną z rzeczy, które najbardziej mnie zadziwiały, był fakt, jak wielką trudność sprawia ludziom dogłębne poczucie potrzeby usuwania z głowy wszystkich rozpraszających ich, a niepotrzebnych w danym momencie myśli."

David Allen "Getting Things Done 2015" (Amazon Kindle location 258)

06:40, testeq , gtd
Link Komentarze (14) »
czwartek, 19 marca 2015
9 nowych kropek GTD

GTD 9 Dots

Już jest!

Zgodnie z zapowiedziami, 17 marca 2015 roku na moim Kindziu pojawiła się nowa wersja "Getting Things Done: The Art of Stress-Free Productivity".

Jak widać na powyższym obrazku, jest o dziewięć kropek dłuższa.

David Allen zmienił nieco nomenklaturę i unowocześnił treść. Usunął również odniesienia do konkretnych rozwiązań technicznych i informatycznych, żeby książka nie starzała się i była przydatna nawet podczas wyprawy na Jowisza, którą autor przewiduje na 2109 rok.

Kupujcie, czytajcie i implementujcie, bo warto! Zmieniając swój stosunek do spraw, skutecznie załatwicie te, na których wam naprawdę zależy!

06:47, testeq , gtd
Link Komentarze (9) »
czwartek, 12 marca 2015
GTD-Day 5

Buzz and David
(photo by: Robert Scoble)

5 lat temu, w pierwszą rocznicę Szczytu GTD w San Francisco samorządnie i niezależnie proklamowałem:

GTD-Day - czyli Międzynarodowy Dzień GTD - 12 marca każdego roku.

W tym dniu każdy GTD-owiec powinien:

  • zaprezentować swoim znajomym podstawy metodyki GTD;
  • albo podarować komuś książkę Getting Things Done;
  • albo chociaż - jeśli nie chce być propagatorem GTD - wykonać porządny Przegląd Tygodniowy.

Happy GTD-Day to you!

Szczęśliwego Dnia GTD!

06:25, testeq , gtd
Link Komentarze (8) »
poniedziałek, 03 listopada 2014
Pajęcze GTD

Entuzjastom metodyki Getting Things Done Davida Allena wszystko się kojarzy z jednym... ;-)

Członek forum dyskusyjnego GTD Connect obserwował ostatnio, jak pewien pająk "obsługuje" swoją sieć:

  1. Pierwszym sieciowym zadaniem pająka było rozpięcie sieci tak, żeby jak najskuteczniej służyła do wyłapywania wszystkiego, co przelatuje w pobliżu. Wszystkiego, a nie tylko tego, co nadaje się do zjedzenia!
  2. Drugim sieciowym zadaniem pająka było ciągłe, systematyczne zajmowanie się tym, co wpada w tę sieć i decydowanie, co należy zjeść od razu, co zachować na później, a co usunąć z pola przechwytywania, żeby pułapka była gotowa do dalszego, optymalnego działania (chodzi tu o utrzymywanie stanu opisywanego w literaturze jako "pajęczyna zero" ;-) ).

Jeśli przeczytałeś podręcznik Davida Allena, to od razu widzisz, że pająk realizował dwa, a być może nawet trzy pierwsze etapy procesu zarządzania strumieniem zadań:

  1. Kolekcjonowanie - czyli gromadzenie niezbędnych rzeczy (w tym przypadku much i innego latającego tałatajstwa).
  2. Analiza - czyli opróżnianie skrzynki spraw przychodzących (w tym przypadku opróżnianie sieci wyłapującej i decydowanie, co nadaje się do zjedzenia już, co później, a co wcale).
  3. Porządkowanie - czyli odpowiednia kategoryzacja zadań (w tym przypadku pożeranie lub wyrzucanie).

Zainspirowany tym skojarzeniem naszkicowałem nowe logo GTD, które przekazuję wszystkim pająkom do wykorzystania w procesie dekorowania ich pajęczyn!

GTD Spider's Web

06:44, testeq , gtd
Link Komentarze (7) »
czwartek, 18 września 2014
Rezerwowanie czasu a GTD

Time Blocking

Wśród entuzjastów metodyki Getting Things Done Davida Allena rozgorzała dyskusja, czy w rezerwowanie w kalendarzu dłuższego odcinka czasu na nieprzerwaną pracę nad jakimś tematem (tzw. "time blocking") jest zgodne z obowiązującym w GTD kategorycznym zakazem wpisywania do kalendarza działań, które nie muszą być wykonane danego dnia i o danej godzinie. Najbliższe Działania należy umieszczać na niedatowanych listach kontekstowych i zabierać się za nie w miarę posiadanych możliwości, czasu, sił oraz subiektywnego znaczenia poszczególnych zadań.

Według zwolenników rezerwowania czasu odfajkowywanie kolejnych Najbliższych Działań w bieżącym Kontekście nie ma wiele wspólnego ze skupioną twórczą pracą pisarza, programisty, konstruktora czy menedżera nad kolejnym projektem. Bardziej przypomina to bezmyślne machanie wajchą na linii produkcyjnej.

Wątpliwości te rozwiał ostatnio David Allen ogłaszając swoje przemyślenia na ten temat:

GTD tak naprawdę polega na robieniu tego, co powinieneś zrobić, żeby zmaksymalizować swoją zdolność do skupienia się na tym, co właśnie robisz i nie myślenia o tym, czego zrobić w danym momencie nie możesz. Jeśli rezerwowanie w kalendarzu dłuższych odcinków czasu pozwala ci wyciszyć umysł, to rób to. Jeśli zaś takie rezerwowanie tylko cię rozprasza, ponieważ nie dowierzasz, że naprawdę będziesz mógł wykorzystać ten czas zgodnie z planem, to nie rób tego. Przykro mi, ale nie mam w tym względzie lepszego pomysłu. I jeszcze jedno: spróbuj tej metody i jeśli zadziała, kontynuuj jej wykorzystywanie. Jeśli nie, po prostu będziesz miał jeszcze jedno doświadczenie pogłębiające twoją wiedzę na temat metod pracy, które służą ci najlepiej.

06:40, testeq , gtd
Link Komentarze (6) »
czwartek, 11 września 2014
GTD to potężna broń

Stryker Fire
(photo by: DVIDSHUB)

GTD (metodyka Getting Things Done Davida Allena) jest potężną bronią.

Konsekwentnie stosowana radykalnie zwiększa twoją świadomość sytuacyjną.

Zdobywasz w ten sposób przewagę, którą możesz wykorzystać na dwa sposoby:

  • żeby skuteczniej współpracować z ludźmi;
  • żeby skuteczniej sypać piach w tryby.

Wybór należy do ciebie, bowiem GTD - tak jak młotek - jest bezwzględnym narzędziem mogącym służyć zarówno aniołom, jak i diabłom.

W każdym razie warto mieć tę broń w swoim arsenale i korzystać z niej na co dzień, żeby nie zardzewiała!

06:36, testeq , gtd
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 21 kwietnia 2014
Z życiem za pan brat

Mansplash
(photo by: H Dragon)

"When you are properly engaged with your life you don't need any more time and if you are not properly engaged more time ain't gonna solve it. It's all about having the proper relationship to it." - David Allen

Po polsku ująłbym to tak:

"Gdy jesteś ze swoim życiem za pan brat, nie potrzebujesz więcej czasu. W przeciwnym przypadku, żadna jego ilość nie rozwiąże problemu. Sedno tkwi we właściwym stosunku do swoich spraw." - David Allen

Tylko wyjęcie wszystkich trupów z szafy, wymiecenie śmieci spod dywanu i trzeźwa ocena, co jest możliwe, a co nie mogą sprawić, że osadzisz swoje zamiary i oczekiwania w realiach tego świata, a nie w jakimś wyimaginowanym matriksie, gdzie ludzie są w stanie przeczytać 100 książek dziennie jednocześnie studiując na trzech kierunkach, pracując na pięciu etatach, porządkując zagraconą piwnicę i wylegując się na plaży w Santa Barbara w Kalifornii.

Prawie wszystko jest w zasięgu twojej ręki, ale musisz wybrać, co chcesz osiągnąć, bo nie da się zrobić wszystkiego naraz. I właśnie do tego służy metodyka Getting Things Done (GTD) Davida Allena. Do zebrania potencjalnych powinności i możliwości w jednym miejscu oraz przeanalizowania, co warto i co da się zrobić.

A "w temacie" kalifornijskich plaży, mam inny, ciekawy cytat, który wymknął się z ust Davidowi Allenowi z okazji jego czwartomajowej przeprowadzki do Amsterdamu:

"California is kind of in the middle of nowhere relative to the rest of the world." - David Allen

czyli:

"Kalifornia leży trochę w centrum pustkowia biorąc pod uwagę całą resztę świata." - David Allen

Niech w lany poniedziałek ten cytat uleczy twoje europejskie kompleksy, jeśli takowe masz!

06:36, testeq , gtd
Link Komentarze (6) »
poniedziałek, 24 marca 2014
Niech rozum ci służy do rozumowania!

GTD Brain
(photo by: Jannete Mark)

"'Your mind is for having ideas, not holding them." - David Allen

Powyższe spostrzeżenie jest kluczem do zrozumienia sensu i przyczyny skuteczności metodyki Getting Things Done (GTD) Davida Allena.

W moim poetyckim przekładzie na język polski brzmi to tak:

Niech rozum ci służy do rozumowania,
Nie zaś do wszystkich konceptów trzymania!

A mówiąc prozą, ludzki mózg jest perfekcyjną maszyną dedykowaną wykrywaniu i kojarzeniu wzorców - przede wszystkim tych pochodzących z otoczenia - wzrokowych, słuchowych, smakowych, węchowych, dotykowych itp. Każdy nowy bodziec jest porównywany z tym, co znane i na tej podstawie wytwarzany jest sygnał "uciekaj" albo "zjedz to". :-) Osobniki, które poprawnie dekodują bodźce i trafnie dopasowują je do wzorców, mają największą szansę przeżycia i przekazania swych genów kolejnym pokoleniom.

Natomiast nigdy w procesie ewolucji mózg nie był optymalizowany w kierunku dokładnego pamiętania setek szczegółów - takich, jak wpisy w kalendarzu, imiona, nazwiska, adresy, numery telefonów i listy rzeczy do zrobienia. W tej dziedzinie to po prostu cienias!

Dlatego głównym postulatem GTD jest uwolnienie umysłu od uciążliwego obowiązku pamiętania o wszystkich sprawach (temu właśnie służą listy Projektów, Najbliższych Działań i Kalendarz).

Po co to wszystko?

Żeby odciążony, odstresowany mózg mógł wyzwolić swoją kreatywną moc - żeby zajął się rozumowaniem, a nie magazynowaniem.

Zatem z lubością powtórzę jeszcze raz:

Niech rozum ci służy do rozumowania,
Nie zaś do wszystkich konceptów trzymania!

Albo jeszcze zwięźlej:

Mózg do dumania, nie do trzymania! :-)

06:37, testeq , gtd
Link Komentarze (13) »
poniedziałek, 03 marca 2014
Ctrl-C, Ctrl-V

Ctrl-C, Ctrl-V
(photo by: miguelb)

Miałem sen...

Ujrzałem świat, w którym mój komputer, tablet, smartfon i aplikacje współpracują ze sobą bez najmniejszego trudu, komunikując się i sprawnie wymieniając informacje.

W dowolnym miejscu mogłem zaznaczyć fragment danych (lub wybrać ich całość naciskając sprytną kombinację klawiszy Ctrl-A), skopiować do schowka za pomocą Ctrl-C i - wykorzystując Ctrl-V - wkleić gdziekolwiek bądź.

Zaznacz... Kopiuj... Wklej... Zaznacz... Kopiuj... Wklej...

Wszytko działało tak perfekcyjnie, że właściwie przestałem już być potrzebny. Komputery zwolniły mnie z obowiązku zarządzania swoim życiem, z obowiązku myślenia...

I nagle obudziłem się.

Nie! To nie tak!

Bezmyślne zaznaczanie, kopiowanie i wklejanie informacji nie tworzy nowej jakości - jest tylko mnożeniem niepotrzebnych bytów. Tymczasem wielu adeptów metodyki Getting Things Done (GTD) Davida Allena ciągle szuka narzędzi, które zwolnią ich od myślenia.

Nie o to chodzi!

Mimo, że nie jestem komputerowym analfabetą, mój system GTD jest zapisany na papierze. Właśnie po to, żebym nie mógł bezmyślnie kopiować informacji. Żebym musiał ją przetrawić i sparafrazować przed zapisaniem. Żebym musiał pomyśleć.

W ten sposób daję sobie okazję do rozważenia i uaktualnienia moich życiowych priorytetów oraz zdobycia bezcennego poczucia posiadania własnego życia. To nie komputer, szef, sąsiad czy żona są jego właścicielami. Ono jest moje i tylko moje - wszystkie jego blaski i cienie. I jest mi z tym bardzo dobrze!

06:58, testeq , gtd
Link Komentarze (13) »
poniedziałek, 13 stycznia 2014
David Allen ujawnia niewygodną prawdę!

Room of Doom
(photo by: puuikibeach)

W ramach jednego z ostatnio opublikowanych w Internecie wywiadów David Allen ujawnił zaskakującą i dotychczas szerzej nieznaną prawdę na temat swojej metodyki Getting Things Done (GTD):

"GTD nie rozwiąże twoich problemów - jedynie obnaży je w całej ich bezwstydnej okazałości i podpowie, jak możesz skutecznie sobie z nimi radzić."

Usłyszawszy to świat zamarł w niedowierzaniu, zawiedzeni entuzjaści łatwych rozwiązań wyszli na ulice i zaczęli palić opony, rządy wielu krajów opublikowały stosowne oświadczenia wyrażające zaskoczenie i niezadowolenie, a technologicznie uzdolnieni ministrowie wydali groźne pomruki na Twitterze.

Zdaniem komentatorów to kolejny - po rewelacjach ujawnionych przez Edwarda Snowdena - cios zadany powszechnemu błogostanowi cywilizacji zachodniej i poczuciu, że jacyś "oni" cały czas dbają o interesy każdego z nas i że nie musimy nawet ruszać palcem, żeby zawsze "było dobrze".

Czas się przebudzić!

To był piękny sen, ale prawda jest taka, że w ostatecznym rozrachunku to ty jesteś jedyną osobą zainteresowaną rozwiązaniem twoich problemów. Metodyka GTD z jej ścieżkami postępowania i tworzonymi na tej podstawie listami projektów oraz zadań stanowi doskonałe narzędzie - ale tylko wspierające twoje działania, a nie je zastępujące.

Zatem:

Do roboty!

Nikt tego nie zrobi za ciebie!

06:59, testeq , gtd
Link Komentarze (10) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 9
Archiwum

Napisz do mnie na adres:

adres zwrotny autora


Creative Commons License

Ten utwór jest dostępny na
licencji Creative Commons
Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne
.