<?xml version="1.0" encoding="ISO-8859-2"?>
<rss version="2.0">
  <channel>
    <title>BIZNES BEZ STRESU</title>
    <link>http://biz.blox.pl/html</link>
    <description>Pozostań przy zdrowych zmysłach i zachowaj życiową równowagę.</description>
    <lastBuildDate>Fri, 18 May 2012 08:15:08 +0200</lastBuildDate>
    <item>
      <title>GTD Dominoes w HugeThing</title>
      <link>http://biz.blox.pl/2012/05/GTD-Dominoes-w-HugeThing.html</link>
      <description>&lt;p&gt; A oto dwa zdjęcia związane z moją mentorską prezentacją w siedzibie akceleratora &lt;a href="http://www.hugething.org/"&gt;Huge Thing&lt;/a&gt;: &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;ul&gt;&#xD;
  &lt;li&gt; Po lewej - omawiam jedno z najsłynniejszych powiedzeń Davida Allena (autor zdjęcia: @PiotrBiegun).&#xD;
  &lt;li&gt; Po prawej - moja dedykacja w książce "Getting Things Done" Davida Allena, którą podarowałem do firmowej biblioteczki (autor zdjęcia: @HugeThing).&#xD;
&lt;/ul&gt;&#xD;
&lt;p&gt; &lt;img src="http://biz.blox.pl/resource/GTDDOMHT.JPG" alt="GTD Dominoes HugeThing" /&gt; &lt;/p&gt;</description>
      <author>testeq@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>hugething</category>
      <comments>http://biz.blox.pl/2012/05/GTD-Dominoes-w-HugeThing.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://biz.blox.pl/2012/05/GTD-Dominoes-w-HugeThing.html</guid>
      <pubDate>Fri, 18 May 2012 08:15:08 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>GTD Dominoes</title>
      <link>http://biz.blox.pl/2012/05/GTD-Dominoes.html</link>
      <description>&lt;p&gt; Wczoraj, 16 maja 2012 roku, w siedzibie akceleratora &lt;a href="http://www.hugething.org/"&gt;Huge Thing&lt;/a&gt; odbyła się - ciepło przyjęta - premiera mojej prezentacji "GTD Dominoes" przedstawiającej podstawowe założenia metodyki Getting Things Done Davida Allena. A oto slajdy składające się na tę prezentację: &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; &lt;img src="http://biz.blox.pl/resource/GTDDOM11.PNG" alt="GTD Dominoes 1" /&gt; &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; &lt;img src="http://biz.blox.pl/resource/GTDDOM12.PNG" alt="GTD Dominoes 2" /&gt; &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; &lt;img src="http://biz.blox.pl/resource/GTDDOM13.PNG" alt="GTD Dominoes 3" /&gt; &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; &lt;img src="http://biz.blox.pl/resource/GTDDOM14.PNG" alt="GTD Dominoes 4" /&gt; &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; &lt;img src="http://biz.blox.pl/resource/GTDDOM15.PNG" alt="GTD Dominoes 5" /&gt; &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; &lt;img src="http://biz.blox.pl/resource/GTDDOM16.PNG" alt="GTD Dominoes 6" /&gt; &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; &lt;img src="http://biz.blox.pl/resource/GTDDOM17.PNG" alt="GTD Dominoes 7" /&gt; &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; &lt;img src="http://biz.blox.pl/resource/GTDDOM18.PNG" alt="GTD Dominoes 8" /&gt; &lt;/p&gt;</description>
      <author>testeq@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>gtd</category>
      <comments>http://biz.blox.pl/2012/05/GTD-Dominoes.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://biz.blox.pl/2012/05/GTD-Dominoes.html</guid>
      <pubDate>Thu, 17 May 2012 06:19:26 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Hipermarket szczęścia</title>
      <link>http://biz.blox.pl/2012/05/Hipermarket-szczescia.html</link>
      <description>&lt;p&gt; &lt;img src="http://biz.blox.pl/resource/MEDMARKT.JPG" alt="Media Markt"  /&gt; &lt;br /&gt; &#xD;
(photo by: &lt;a href="http://www.flickr.com/photos/vauvau/"&gt;vauvau&lt;/a&gt; ) &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Jedni twierdzą, że nie znoszą zakupów, inni - wprost przeciwnie - że je uwielbiają. A ja jak zwykle mam pokręcony stosunek do tej sprawy. Szczególnie, jeśli chodzi o wizyty w hipermarketach. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Lubię czasami spędzić trochę czasu w wielkiej, wypełnionej ludźmi i towarami hali. Bardziej latem niż zimą, bo wiem, że na olbrzymim, płaskim dachu nie zalega wówczas gruba warstwa ciężkiego, zlodowaciałego śniegu, gotowego za chwilę spaść mi na głowę. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Przechadzam się wówczas po hipermarketowych alejkach niczym po parku lub salach muzealnych i podziwiam rozlokowane kunsztownie na półkach kolorowe towary. Każdy mogę dokładnie obejrzeć i dotknąć - nie tak, jak w przybytkach kultury, gdzie obowiązuje słuszna, chroniąca dobra światowe i narodowe  zasada: "RĘCE PRECZ OD EKSPONATÓW!" &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; To pouczający spacer, ponieważ okazuje się, że na półkach leżą albo takie rzeczy, których wcale nie potrzebuję, albo takie, które już mam. Często nawet nie biorę wózka lub koszyka, bo wiem, że i tak nic do nich nie włożę. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Gdy już się naoglądam, wolnym krokiem zmierzam w kierunku kas, omijam skłębione w kolejkach, spocone tłumy ludzi najwyraźniej robiących zapasy na wypadek wojny atomowej, powodzi lub upadku drugiego meteorytu tunguskiego i z uśmiechem na twarzy wychodzę na rozświetlony słońcem, olbrzymi parking. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; I jestem szczęśliwy - nieobciążony rzeczami, niepozbawiony gotówki i wszystko-co-potrzebne-do-życia-mający. &lt;/p&gt;</description>
      <author>testeq@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>a-propos</category>
      <comments>http://biz.blox.pl/2012/05/Hipermarket-szczescia.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://biz.blox.pl/2012/05/Hipermarket-szczescia.html</guid>
      <pubDate>Mon, 14 May 2012 06:32:08 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Sztuka zapominania</title>
      <link>http://biz.blox.pl/2012/05/Sztuka-zapominania.html</link>
      <description>&lt;p&gt; &lt;img src="http://biz.blox.pl/resource/FADEAWAY.JPG" alt="Fade Away"  /&gt; &lt;br /&gt; &#xD;
(photo by: &lt;a href="http://www.flickr.com/photos/peterkaminski/"&gt;Peter Kaminski&lt;/a&gt; ) &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Jednym z fundamentów szczęśliwego życia jest umiejętność puszczania w niepamięć rzeczy nieprzyjemnych i uraz żywionych w stosunku do niektórych osobników zaludniających naszą planetę. Moje zdolności w tym zakresie nie są jeszcze doskonałe, ale udało mi się wypracować sztuczkę umysłową ułatwiającą świadome zapominanie, opierającą się na ułomności mojego umysłu polegającej na nieświadomym zapominaniu.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Brzmi pokrętnie? Być może - ale działa! &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Kiedy byłem nastolatkiem, nagle zauważyłem, że mam pamięć dobrą, ale krótką i o niektórych sprawach - na przykład odrobieniu pracy domowej z polskiego - zapominam (do tego momentu łudziłem się, że jestem doskonały :-) ). Z drugiej strony zauważyłem też, że są sprawy (głównie te nieprzyjemne), które bez zaproszenia zadomawiają się na dłużej w mojej głowie. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; - To dziwne! - stwierdziłem. - Przecież smutki powinny ulegać zapomnieniu z równym prawdopodobieństwem, co radości! &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Nie miałem wówczas zielonego pojęcia o emocjonalnych uwarunkowaniach działania ludzkiego mózgu. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Wymyśliłem więc następujące podejście do dręczących mnie przykrych wspomnień: &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;  "Hej, porażko! Wiem, że TERAZ siedzisz w mojej głowie, ale moja pamięć jest zawodna i jestem pewien, że jutro albo za tydzień nie będzie po tobie ani śladu! &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Okazało się, że moje wewnętrzne oficjalne stanowisko przekazane nieprzyjemnej myśli w większości przypadków załatwia sprawę. Mój mózg uznaje wówczas problem za rozwiązany i... pozwala sobie na zapomnienie. Zajęcie świadomego stanowiska zamyka otwartą dotąd pętlę gonitwy myśli i uruchomia nieświadomy proces zaniku informacji uznawanej od tej chwili za nieistotną. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Spróbuj sam! &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Twój mózg nie ma własnego rozumu i można go w dobrej wierze skutecznie oszukać! &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; PS. Kilka lat później rozszerzyłem nieco swoje oświadczenie i obecnie brzmi ono tak: &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;  "Hej, porażko! Dzięki za nauczkę! Wnioski wyciągnąłem. Wiem, że TERAZ siedzisz w mojej głowie, ale moja pamięć jest zawodna i jestem pewien, że jutro albo za tydzień nie będzie po tobie ani śladu! &lt;/p&gt;</description>
      <author>testeq@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>a-propos</category>
      <comments>http://biz.blox.pl/2012/05/Sztuka-zapominania.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://biz.blox.pl/2012/05/Sztuka-zapominania.html</guid>
      <pubDate>Thu, 10 May 2012 06:18:34 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Dobrodziej</title>
      <link>http://biz.blox.pl/2012/05/Dobrodziej.html</link>
      <description>&lt;p&gt; &lt;img src="http://biz.blox.pl/resource/LITTLRED.JPG" alt="Little Red &amp; Wolf"  /&gt; &lt;br /&gt; &#xD;
(photo by: &lt;a href="http://www.flickr.com/photos/yparis/"&gt;Yael P&lt;/a&gt; ) &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Jest taki typ menedżera, którego można określić mianem "dobrodzieja". &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Jego głównym pragnieniem jest czynienie dobra - powszechnego i bezdyskusyjnego. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Za te wysiłki powinieneś być mu wdzięczny i okazywać tę wdzięczność z gracją. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Jeśli zaś nie podzielasz jego poglądów, poddawany jesteś resocjalizacji. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Bo dobrodziej nie przyjmuje do wiadomości, że może istnieć wiele, nie kolidujących ze sobą, odcieni dobra. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; A gdy okazujesz się niewdzięcznym recydywistą, nie poddającym się procesowi resocjalizacji, popadasz w jeszcze większe kłopoty. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Dobrodziej cię nie zwolni. Wręcz przeciwnie - zrobi wszystko, żeby zatrzymać cię w firmie. Dla twojego dobra, oczywiście. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Zintensyfikuje i zróżnicuje serwowaną ci "uzdrawiającą" dietę składającą się z perswazji, kija i marchewki, odrzucenia i przytulenia, szantażu moralnego, kłamstw i intryg oraz każdej metody, która może być pomocna w prostowaniu twojego kręgosłupa. To nie są przelewki - w walce o dobro cel uświęca środki z nawiązką! &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Zastanów się, czy warto być uszczęśliwianym na siłę? Czy sprawi ci radość "dobra" rzeczywistość, ulepiona dla ciebie przez dobrodzieja? &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Zastanów się i podejmij decyzję. &lt;/p&gt;</description>
      <author>testeq@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>a-propos</category>
      <comments>http://biz.blox.pl/2012/05/Dobrodziej.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://biz.blox.pl/2012/05/Dobrodziej.html</guid>
      <pubDate>Mon, 7 May 2012 06:17:13 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Przeciążenie głowy</title>
      <link>http://biz.blox.pl/2012/05/Przeciazenie-glowy.html</link>
      <description>&lt;p&gt; &lt;img src="http://biz.blox.pl/resource/OVERWHLM.JPG" alt="Overwhelm"  /&gt; &lt;br /&gt; &#xD;
(photo by: &lt;a href="http://www.flickr.com/photos/sercasey/"&gt;Casey Serin&lt;/a&gt; ) &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;  Wiele osób narzeka, że ich głowy są stale przeciążone nadmiarem informacji pojawiających się w ich otoczeniu, atakujących ze wszystkich stron i zapełniających skrzynki spraw przychodzących. Jednak to nie liczba tych komunikatów przytłacza twój umysł, lecz ich potencjalne znaczenie. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;  Na przykład jeden list elektroniczny, nad którego znaczeniem jeszcze się nie zastanowiłeś, absorbuje się całą gamą potencjalnych  możliwości, z których - po analizie - zostanie tylko jedna: &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;ul&gt;&#xD;
  &lt;li&gt; skasowanie; &lt;/li&gt;&#xD;
  &lt;li&gt; przeniesienie do archiwum; &lt;/li&gt;&#xD;
  &lt;li&gt; przekazanie komu innemu (delegowanie); &lt;/li&gt;&#xD;
  &lt;li&gt; zdefiniowanie najbliższego działania w celu osobistego załatwienia sprawy. &lt;/li&gt;&#xD;
&lt;/ul&gt;&#xD;
&lt;p&gt;  GTD, czyli metodyka Getting Things Done Davida Allena służy właśnie do tego - do odciążenia twojej głowy od bezcelowego przetwarzania potencjalnych znaczeń spraw! &lt;/p&gt;</description>
      <author>testeq@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>gtd</category>
      <comments>http://biz.blox.pl/2012/05/Przeciazenie-glowy.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://biz.blox.pl/2012/05/Przeciazenie-glowy.html</guid>
      <pubDate>Thu, 3 May 2012 06:54:12 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Źródła władzy</title>
      <link>http://biz.blox.pl/2012/04/Zrodla-wladzy.html</link>
      <description>&lt;p&gt; &lt;img src="http://biz.blox.pl/resource/BOXPOWER.JPG" alt="Box Power"  /&gt; &lt;br /&gt; &#xD;
(photo by: &lt;a href="http://www.flickr.com/photos/maxtm/"&gt;maxintosh&lt;/a&gt; ) &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Eksperci wyróżniają trzy źródła władzy w biznesie: &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;ol&gt;&#xD;
  &lt;li&gt;  Wiedza fachowa pozwalająca efektywnie rozwiązywać problemy techniczne i/lub organizacyjne stające przez firmą. Nawet szeregowy pracownik może w ten sposób zapewnić sobie nieformalną pozycję i przywileje porównywalne z tym, czym dysponuje najwyższe kierownictwo przedsiębiorstwa. &lt;/li&gt;&#xD;
  &lt;li&gt;  Sieć znajomości pozwalająca tworzyć sprzyjający klimat do działania i organizować pracę wykonawców realizujących firmowe zamierzenia. &lt;/li&gt;&#xD;
  &lt;li&gt;  Stanowisko pozwalające z urzędu wydawać polecenia. Samo stanowisko, niepoparte wiedzą i znajomościami, jest bardzo wątłym filarem władzy. &lt;/li&gt;&#xD;
&lt;/ol&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Jeśli nie dysponujesz dostępem do żadnego z powyższych źródeł władzy, trenuj boks. Zdolność do fizycznego znokautowania konkurentów zadziwiająco często pozwala objąć przywództwo. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Powodzenia! &lt;/p&gt;</description>
      <author>testeq@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>a-propos</category>
      <comments>http://biz.blox.pl/2012/04/Zrodla-wladzy.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://biz.blox.pl/2012/04/Zrodla-wladzy.html</guid>
      <pubDate>Mon, 30 Apr 2012 05:27:34 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Sens życia za darmo na Kindle!</title>
      <link>http://biz.blox.pl/2012/04/Sens-zycia-za-darmo-na-Kindle.html</link>
      <description>&lt;p&gt; Nie, nie chodzi o sens życia według Monty Pythona. :-) &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Tylko do jutra możesz za darmo "kupić" książkę: &lt;a href="http://www.amazon.com/The-On-Purpose-Person-Making-Sense/dp/0974052515/ref=ntt_at_ep_dpt_1"&gt;The On-Purpose Person: Making Your Life Make Sense&lt;/a&gt; Kevina W. McCarthy'ego. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Ściągnij na swój czytnik, tablet, telefon lub komputer, przejrzyj i sam oceń, czy warto! To nic nie kosztuje.&lt;/p&gt;</description>
      <author>testeq@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>kindle</category>
      <comments>http://biz.blox.pl/2012/04/Sens-zycia-za-darmo-na-Kindle.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://biz.blox.pl/2012/04/Sens-zycia-za-darmo-na-Kindle.html</guid>
      <pubDate>Fri, 27 Apr 2012 08:59:04 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>5 rzeczy do zrobienia</title>
      <link>http://biz.blox.pl/2012/04/5-rzeczy-do-zrobienia.html</link>
      <description>&lt;p&gt; &lt;img src="http://biz.blox.pl/resource/FIVETODO.JPG" alt="Five Todo"  /&gt; &lt;br /&gt; &#xD;
(photo by: &lt;a href="http://www.flickr.com/photos/wwworks/"&gt;woodleywonderworks&lt;/a&gt; ) &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Cztery lata temu czytałem książkę Johna Izzo "The Five Secrets You Must Discover Before You Die" (&lt;a href="http://biz.blox.pl/2008/06/Dzis-jest-dobry-dzien.html"&gt;Dziś jest dobry dzień&lt;/a&gt; - to jeden z wpisów jej poświęconych). Podobnym tematem zajął się ostatnio Paul Graham we wpisie (&lt;a href="http://paulgraham.com/todo.html"&gt;The Top of My Todo List&lt;/a&gt;. Zainspirowany obserwacjami Bronnie Ware (pielęgniarki, która pracowała w hospicjum i wyselekcjonowała sprawy gryzące ludzi w obliczu śmierci), wpisał na początek swojej listy rzeczy do zrobienia 5 punktów: &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;ol&gt;&#xD;
  &lt;li&gt;  Nie lekceważ swoich marzeń. &lt;/li&gt;&#xD;
  &lt;li&gt;  Nie zaharowuj się. &lt;/li&gt;&#xD;
  &lt;li&gt;  Mów to, co myślisz. &lt;/li&gt;&#xD;
  &lt;li&gt;  Pielęgnuj przyjaźnie. &lt;/li&gt;&#xD;
  &lt;li&gt;  Bądź szczęśliwy. &lt;/li&gt;&#xD;
&lt;/ol&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Oto mój komentarz: &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;ol&gt;&#xD;
  &lt;li&gt;  Nie lekceważ swoich marzeń. Im jesteś starszy, tym łatwiej ci się przyznać do swoich marzeń i przystąpić do ich realizacji - jeśli tylko zdrowie i siły witalne ci pozwalają. Świadomość nieuchronnie upływającego czasu sprawia, że nawet najprostsze marzenia stają się ważne, a ich urzeczywistnianie przynosi radość. Przestajesz się wstydzić i nie zależy ci już tak bardzo na akceptacji swoich poczynań przez otoczenie. &lt;/li&gt;&#xD;
  &lt;li&gt;  Nie zaharowuj się. Im jesteś starszy, tym wyraźniej widzisz, że przesadą jest ta codzienna szarpanina. Ale weź pod uwagę, że nie sposób jest zawczasu przewidzieć, jak dużo wysiłku i czasu należy poświęcić w młodości, żeby na starość nie znaleźć się w przytułku dla bezdomnych. Wiele przykładów z dziedziny sportu jednoznacznie pokazuje, że drużyna, która od początku spotkania gra na remis, skazuje się na porażkę. &lt;/li&gt;&#xD;
  &lt;li&gt;  Mów to, co myślisz. Tak! Należy być wobec siebie i innych uczciwym, jednak jest to tym łatwiejsze, im mniej zależysz od reakcji otoczenia na twoją szczerość. Walcz zatem o swoją niezależność! &lt;/li&gt;&#xD;
  &lt;li&gt;  Pielęgnuj przyjaźnie. Tego można nauczyć się w każdym wieku. Aktywne kultywowanie pozytywnego stosunku do bliźnich i szczere zainteresowanie ich sprawami są kluczem do zawarcia trwałych przyjaźni. Bądź szczery, ale nie rań. &lt;/li&gt;&#xD;
  &lt;li&gt;  Bądź szczęśliwy. Wbrew pozorom szczęście można znaleźć nawet wtedy, kiedy okoliczności temu nie sprzyjają. Bo szczęście jest względne i w dużej mierze oparte na umiejętności doceniania tego, co się ma i bycia za to wdzięcznym. &lt;/li&gt;&#xD;
&lt;/ol&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Ogólniejsze pytanie brzmi: czy na tego typu refleksje (lub chociaż na przyjęcie ich do wiadomości) większość ludzi nie zdobywa się dopiero wtedy, gdy jest już za późno? Na łożu śmierci? &lt;/p&gt;</description>
      <author>testeq@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>a-propos</category>
      <comments>http://biz.blox.pl/2012/04/5-rzeczy-do-zrobienia.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://biz.blox.pl/2012/04/5-rzeczy-do-zrobienia.html</guid>
      <pubDate>Thu, 26 Apr 2012 06:08:37 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Duża sofa i garaż</title>
      <link>http://biz.blox.pl/2012/04/Duza-sofa-i-garaz.html</link>
      <description>&lt;p&gt; &lt;img src="http://biz.blox.pl/resource/HUGESOFA.JPG" alt="Huge Sofa" /&gt; &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; W sobotę, 31 marca 2012 roku, w siedzibie akceleratora &lt;a href="http://www.hugething.org/"&gt;Huge Thing&lt;/a&gt; odbył się Kick Off Day (czyli spotkanie zapoznawcze) pierwszej edycji programu. Mentorzy i szczęśliwcy, którzy zakwalifikowali się do udziału w przedsięwzięciu, mieli okazję zobaczyć się, przedstawić i zdobyć pierwsze okruchy wiedzy. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;  Twórcy akceleratora przyjęli słuszną zasadę, że nie należy nikogo rozpieszczać tylko dlatego, że ma pomysł. Po świecie chodzą tysiące ludzi z pomysłami. I pomysły te, razem z ich właścicielami, lądują w końcu na cmentarzu, bo od samego pomysłu bardziej liczy się nieustępliwość w jego wdrażaniu. Huge Thing daje do dyspozycji biuro do pracy (w tym uwiecznioną na zdjęciu Wielką Sofę i stół do ping-ponga) oraz dostęp do ludzi, którzy wiedzą, jak to się robi. I ogromny garaż (dosłownie i w przenośni) do zagospodarowania. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Pierwsze wrażenie jest znakomite - udało się wyselekcjonować młodych ludzi zmotywowanych do podbicia świata i stworzenia rzeczy, które przydadzą się bliźnim. Liczą oczywiście na sukces finansowy, ale bije od nich blask pasji - pasji, która jest niezbędna, kiedy chce się zmieniać otaczającą rzeczywistość. Wierzę, że przynajmniej niektórym z nich się uda. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Moja wiara częściowo opiera się na tym, że Huge Thing działa w Poznaniu. Muszę tu zareklamować &lt;a href="http://www.hoteltwardowski.pl/"&gt;Hotel Twardowski&lt;/a&gt;, w którym dość przypadkowo dane mi było przenocować. Nie wiem, jak oni to robią - albo są wspaniałymi aktorami, albo wspaniałymi ludźmi - wszyscy członkowie personelu tego hotelu mieli na twarzach wypisaną szczerą życzliwość, a ich działania potwierdzały tę postawę na każdym kroku. W moim pokoju, na stoliku czekał, zaadresowany do mnie imiennie, list powitalny od dyrektora hotelu! A w ramach śniadaniowego szwedzkiego stołu kucharz osobiście przygotowywał jajecznicę dla każdego gościa. Najwyraźniej ktoś w tym hotelu czyta ze zrozumieniem blog &lt;a href="http://sethgodin.typepad.com/"&gt;Setha Godina&lt;/a&gt;. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Huge Thing zapewnia uczestnikom programu równie życzliwą atmosferę, więc grzechem byłoby, gdyby nie wykorzystali tej szansy. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Powodzenia! &lt;/p&gt;</description>
      <author>testeq@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>hugething</category>
      <comments>http://biz.blox.pl/2012/04/Duza-sofa-i-garaz.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://biz.blox.pl/2012/04/Duza-sofa-i-garaz.html</guid>
      <pubDate>Mon, 2 Apr 2012 06:29:51 +0200</pubDate>
    </item>
  </channel>
</rss>


